Oczywiscie w Polsce nie da sie wyznaczyc terminow na remonty, wszyscy będą wiercić na zmianę, bo przecież nalepienie karteczki wystraczy
LoczekLoczekLok on
Przeczuwam że osobnik planujący remont będzie miał w dupie te kartkę i zakazy, i skończy się to podpierdoleniem przez autora tej drugiej do inspekcja nadzoru budowlanego… Bo ” ingerencja w ściany nośne…”
Ogólnie co za fikoł umysłowy tam musiał zajść jak w umysłach ludzi z tych HOA w Stanach…co sie przypierdzielają do wszystkiego i zakazują.
misiakw on
to jest niestety częsty konflikt interesu, który całe szczęście da się (przy wspólpracy obu stron) połączyć. Miałem kiedyś nieprzyjemnośc pracowania zdalnie, a za ścianą miałem własnie takie przyjemności. No ale cięzko się dziwić że Dziewczyna która kupiła sobie mieszkanie chciała je zrobić pod siebie. Pierwszego dnia gdy obudził mnie młot o 7 rano mialem żądzę mordu w oczach, ale zamiast isc z mordą do budowlańców poczekałem aż ochłonę i wtedy poszedłem porozmawiać. I bez problemu ustaliliśmy że głośne roboty bedą robili w godzinach 8-16, a dodatkowo udało się zagadać, że o godzinie 10, w czaeie gdy codziennie miałem spotkanie na teamsach goście robili sobie pół godzinną przerwę na kawkę/fajkę.
tak więc da się, ale trzeba mieć w sobie na tyle chęci wspólpracy, żeby pójśc i spokojnie porozmawiać. niestety większości ludzi się nie chce, naklejenie karteczki że “przeszkadzasz” jest prostsze, a do tego anonimowe.
AndySroda on
Psycholog będzie miał sporo roboty. A jak komuś się nie polepszy to może i prawnik.
Dzejkii on
Ma remont to robie i mam w chuju, proste, jeszcze tego brakuje że sąsiedzi mi będą zabraniać remontu bo nie mają gdzie uciec 🙁
yterais on
mieszkanie w bloku to piekło
DukeOfSlough on
NIMBYism u nas sie dopiero zaczyna. W krajach zachodniej europy zgodzenie sie co do zrobienia czegokolwiek moze zajac dluzej niz sama praca xD Z jednej strony ma to pozyteczne dzialanie, z drugiej moze byc kompletnym paralizem rozwoju. Ciezko jest znalezc zloty srodek. Tutaj ludzie po prostu chcieli milo napisac “wybaczccie ale bedziemy wiercic otwory od rana do nocy wiertara” Niemniej w tym wypadku jakis okres prac powinien byc wskazany. Nigdy nie zapomne jak sasiad pietro wyzej w lato wzial sobie ekipe bez sprzetu co recznie wyburzali sciany w wielkiej plycie, ktore sa zazbrojone niczym bunkier. Bite dwa miesiace slyszalem walenie mlota w sciany, wiercenie. Bylem wsciekly bo mialem wakacje, chcialem sobie pospac i codziennie od 7 rano wital mnie taki dzwiek. Sasiadow wszyscy znienawidzili zanim sie wprowadzili.
Mysibrat on
Tak. Już widzę jak ktoś bierze URLOP dlatego że sąsiad robi remont.
WorldlySuspect158 on
serio ktoś sie tym przejmuje? twoje mieszkanie rób remont kiedy ci sie podoba
3D-elicious on
Taki to urok mieszkania w blokach.
Czy u was sąsiedzi też porozumiewają się alfabetem moorse’a napierdalając kijem od miotły w kaloryfer ?
GobiPLX on
Ja mam takiego zjeba w klatce, że pięść się zaciska jak tylko o nim myślę. Kupili mieszkanie i od 1 marca zaczęli wiercić. Codziennie. Udarem. Średnio do 20-21. KURWA CODZIENNIE OD RANA DO 20-21 UDAREM NAWET W NIEDZIELE I ŚWIĘTA. Nic kurwa nie zrobisz, bo spółdzielnia mieszkaniowa nie ma w regulaminie nic o remotnach i jest tylko cisza nocna, a no jej przestrzegali (czasem wiercili równo do 22:00). A policja no co, gówno.
Wiercili codziennie przez jebane kurwa 4 miesiące. Nie wiem jakim cudem oni mieli po tym czasie jeszcze w czym wiercić. W lato już łaskawie trochę mniej wiercili… tak po 1-2h dziennie. CO TAM JESZCZE DO WIERCENIA KURWA ZOSTAŁO?! No i mamy grudzień i oni nadal remontują XDDDDD Już na szczeście w ścianach wiercą rzadko, tak z 1h tygodniowo, ale ciągle tam szum i wibracje jakiś maszyn piekielnich się wydalają z tego mieszkania i okazyjne pierdolnięcie czymś w ściane.
Raz ktoś ich poszedł opierdolić, jak w święto wiercili, że to przesada (akurat słyszałam, bo też się ubrałam ich opierdolić, ale ktos był szybszy XD). To typ wielce zdziwiony “ale przecież już po 9… to można wiercić”. NO CO ZA KURWY
Mam tylko nadzieję, że to mieszkanie na flipa idzie. No bo ekipa remontowa normalna, by po pierwsze nie siedziała do 22 w niedzielę, a po drugie chcieliby to szybko zrobić by iść do kolejnego zlecenia, a nie 4 miesiące same kable kurwa układać (tak się tłumaczyli oni z tego wiercenia codziennie, że przez 4 miesiace rowki na kable wiercili w żelbetonie). A jak ktoś ma czas siedzieć tu codziennie, 9-22, 7 dni w tygodniu, to raczej nie ma innego zajęcia zawodowego.
Boże, oby to na flipa poszło, bo z takimi idiotami mieszkać to będzie tylko więcej problemów.
Adorable-Strangerx on
Jestem rozczarowany że nikt nie nalepił karteczki że remonty lepiej zimą, bo w lato może klima schłodzić…
Tony_TNT on
Okresy remontowe regulują przepisy wewnętrzne wspólnoty/spółdzielni i najczęściej jest to środek dnia w dni robocze. Nikomu się w pełni nie dogodzi.
A jak ktoś mi zaproponuje kładzenie prądu w korytkach na wierzchu to mu osobiście pójdę łomot spuścić, ani to wygodne, ani estetyczne, ani trwałe.
Krx_S on
Jak mieszkałem w bloku to remont był praktycznie 365 dni. Jak nie jedno mieszkanie to następne. Z nikim nie dało się dogadać na nic. Piekło.
Pracuje zdalnie więc mocno bolało po uszach i do dzisiaj mam flashbacki. Dobrze że teraz w domu mieszkam to nie boję się że po świętach następny znacznie remont xD
Worried-Banana-1460 on
Fajny sąsiad xD
Do wymiany tylko kabelki i rwanie parkietu, a kretyn pisze o kuciu stropów i ścian nośnych.
Pomijam, że czasem w starym budownictwie to są takie cuda porobione, że to aż niebezpieczne i nagle się okazuje, że kable idą nie tak jak powinny (pod kątem) i każde wiercenie w ścianie to jest ruletka.
ProfessionalFew9550 on
Sąsiedzi nie robią remontów xdd
coderemover on
Buhaha, przewody elektryczne w listwach przypodłogowych i pod podłogą 🤣
Ktoś tu widać nie zna zasad prawidłowego rozprowadzania przewodów elektrycznych.
L3XeN on
4h od 10:00 do 13:00… To ja się nie dziwię, że to takie uciążliwe jak oni w ciągu dniówki 8h, muszą przez 12h słuchać wiercenia…
FoxB1t3 on
Pozostaje jedynie zaprosić “Drogich” sąsiadów do zakupu domu. Na odludziu najlepiej.
eksajlee on
Mocne. Za darmo nie chciałbym mieszkać nigdy w bloku xd
serce__ on
Dzisiaj przychodzą do mnie koledzy z wiertłami udarowymi. Będziemy razem borować dziury 🙂
23 commenti
Nigdy nie dogodzisz wszystkim…
Oczywiscie w Polsce nie da sie wyznaczyc terminow na remonty, wszyscy będą wiercić na zmianę, bo przecież nalepienie karteczki wystraczy
Przeczuwam że osobnik planujący remont będzie miał w dupie te kartkę i zakazy, i skończy się to podpierdoleniem przez autora tej drugiej do inspekcja nadzoru budowlanego… Bo ” ingerencja w ściany nośne…”
Ogólnie co za fikoł umysłowy tam musiał zajść jak w umysłach ludzi z tych HOA w Stanach…co sie przypierdzielają do wszystkiego i zakazują.
to jest niestety częsty konflikt interesu, który całe szczęście da się (przy wspólpracy obu stron) połączyć. Miałem kiedyś nieprzyjemnośc pracowania zdalnie, a za ścianą miałem własnie takie przyjemności. No ale cięzko się dziwić że Dziewczyna która kupiła sobie mieszkanie chciała je zrobić pod siebie. Pierwszego dnia gdy obudził mnie młot o 7 rano mialem żądzę mordu w oczach, ale zamiast isc z mordą do budowlańców poczekałem aż ochłonę i wtedy poszedłem porozmawiać. I bez problemu ustaliliśmy że głośne roboty bedą robili w godzinach 8-16, a dodatkowo udało się zagadać, że o godzinie 10, w czaeie gdy codziennie miałem spotkanie na teamsach goście robili sobie pół godzinną przerwę na kawkę/fajkę.
tak więc da się, ale trzeba mieć w sobie na tyle chęci wspólpracy, żeby pójśc i spokojnie porozmawiać. niestety większości ludzi się nie chce, naklejenie karteczki że “przeszkadzasz” jest prostsze, a do tego anonimowe.
Psycholog będzie miał sporo roboty. A jak komuś się nie polepszy to może i prawnik.
Ma remont to robie i mam w chuju, proste, jeszcze tego brakuje że sąsiedzi mi będą zabraniać remontu bo nie mają gdzie uciec 🙁
mieszkanie w bloku to piekło
NIMBYism u nas sie dopiero zaczyna. W krajach zachodniej europy zgodzenie sie co do zrobienia czegokolwiek moze zajac dluzej niz sama praca xD Z jednej strony ma to pozyteczne dzialanie, z drugiej moze byc kompletnym paralizem rozwoju. Ciezko jest znalezc zloty srodek. Tutaj ludzie po prostu chcieli milo napisac “wybaczccie ale bedziemy wiercic otwory od rana do nocy wiertara” Niemniej w tym wypadku jakis okres prac powinien byc wskazany. Nigdy nie zapomne jak sasiad pietro wyzej w lato wzial sobie ekipe bez sprzetu co recznie wyburzali sciany w wielkiej plycie, ktore sa zazbrojone niczym bunkier. Bite dwa miesiace slyszalem walenie mlota w sciany, wiercenie. Bylem wsciekly bo mialem wakacje, chcialem sobie pospac i codziennie od 7 rano wital mnie taki dzwiek. Sasiadow wszyscy znienawidzili zanim sie wprowadzili.
Tak. Już widzę jak ktoś bierze URLOP dlatego że sąsiad robi remont.
serio ktoś sie tym przejmuje? twoje mieszkanie rób remont kiedy ci sie podoba
Taki to urok mieszkania w blokach.
Czy u was sąsiedzi też porozumiewają się alfabetem moorse’a napierdalając kijem od miotły w kaloryfer ?
Ja mam takiego zjeba w klatce, że pięść się zaciska jak tylko o nim myślę. Kupili mieszkanie i od 1 marca zaczęli wiercić. Codziennie. Udarem. Średnio do 20-21. KURWA CODZIENNIE OD RANA DO 20-21 UDAREM NAWET W NIEDZIELE I ŚWIĘTA. Nic kurwa nie zrobisz, bo spółdzielnia mieszkaniowa nie ma w regulaminie nic o remotnach i jest tylko cisza nocna, a no jej przestrzegali (czasem wiercili równo do 22:00). A policja no co, gówno.
Wiercili codziennie przez jebane kurwa 4 miesiące. Nie wiem jakim cudem oni mieli po tym czasie jeszcze w czym wiercić. W lato już łaskawie trochę mniej wiercili… tak po 1-2h dziennie. CO TAM JESZCZE DO WIERCENIA KURWA ZOSTAŁO?! No i mamy grudzień i oni nadal remontują XDDDDD Już na szczeście w ścianach wiercą rzadko, tak z 1h tygodniowo, ale ciągle tam szum i wibracje jakiś maszyn piekielnich się wydalają z tego mieszkania i okazyjne pierdolnięcie czymś w ściane.
Raz ktoś ich poszedł opierdolić, jak w święto wiercili, że to przesada (akurat słyszałam, bo też się ubrałam ich opierdolić, ale ktos był szybszy XD). To typ wielce zdziwiony “ale przecież już po 9… to można wiercić”. NO CO ZA KURWY
Mam tylko nadzieję, że to mieszkanie na flipa idzie. No bo ekipa remontowa normalna, by po pierwsze nie siedziała do 22 w niedzielę, a po drugie chcieliby to szybko zrobić by iść do kolejnego zlecenia, a nie 4 miesiące same kable kurwa układać (tak się tłumaczyli oni z tego wiercenia codziennie, że przez 4 miesiace rowki na kable wiercili w żelbetonie). A jak ktoś ma czas siedzieć tu codziennie, 9-22, 7 dni w tygodniu, to raczej nie ma innego zajęcia zawodowego.
Boże, oby to na flipa poszło, bo z takimi idiotami mieszkać to będzie tylko więcej problemów.
Jestem rozczarowany że nikt nie nalepił karteczki że remonty lepiej zimą, bo w lato może klima schłodzić…
Okresy remontowe regulują przepisy wewnętrzne wspólnoty/spółdzielni i najczęściej jest to środek dnia w dni robocze. Nikomu się w pełni nie dogodzi.
A jak ktoś mi zaproponuje kładzenie prądu w korytkach na wierzchu to mu osobiście pójdę łomot spuścić, ani to wygodne, ani estetyczne, ani trwałe.
Jak mieszkałem w bloku to remont był praktycznie 365 dni. Jak nie jedno mieszkanie to następne. Z nikim nie dało się dogadać na nic. Piekło.
Pracuje zdalnie więc mocno bolało po uszach i do dzisiaj mam flashbacki. Dobrze że teraz w domu mieszkam to nie boję się że po świętach następny znacznie remont xD
Fajny sąsiad xD
Do wymiany tylko kabelki i rwanie parkietu, a kretyn pisze o kuciu stropów i ścian nośnych.
Pomijam, że czasem w starym budownictwie to są takie cuda porobione, że to aż niebezpieczne i nagle się okazuje, że kable idą nie tak jak powinny (pod kątem) i każde wiercenie w ścianie to jest ruletka.
Sąsiedzi nie robią remontów xdd
Buhaha, przewody elektryczne w listwach przypodłogowych i pod podłogą 🤣
Ktoś tu widać nie zna zasad prawidłowego rozprowadzania przewodów elektrycznych.
4h od 10:00 do 13:00… To ja się nie dziwię, że to takie uciążliwe jak oni w ciągu dniówki 8h, muszą przez 12h słuchać wiercenia…
Pozostaje jedynie zaprosić “Drogich” sąsiadów do zakupu domu. Na odludziu najlepiej.
Mocne. Za darmo nie chciałbym mieszkać nigdy w bloku xd
Dzisiaj przychodzą do mnie koledzy z wiertłami udarowymi. Będziemy razem borować dziury 🙂
😂😂😂😂