Ecco il commento con il punteggio più alto dal subreddit AskALIbral che spiega perché Gesù sarebbe un liberale e non un conservatore.

Vedo spesso persone citare quello stupido passaggio dell’Antico Testamento sull’orso che sbranava i bambini, le crociate, i preti deragliati, o qualcosa del genere per dimostrare che la religione è malvagia.

Il fatto che politici stupidi (come Braun) si puliscano la faccia con la Bibbia, che alcuni preti siano pervertiti e che ci siano state crociate 1000 anni fa non significa che la Bibbia sia cattiva in sé. Persone come Braun o Trump che diffondono la xenofobia stanno facendo l’opposto di ciò che insegna effettivamente la Bibbia.

Gli insegnamenti del Nuovo Testamento sono spesso attuali anche oggi.

Ad esempio, la parabola del Buon Samaritano contiene un messaggio contro la discriminazione e il razzismo (i Samaritani erano pagani).

Oppure questo frammento:

Non c’è né ebreo né greco; non hai né schiavo né libero; non c’è né maschio né femmina; perché tutti siete uno in Cristo Gesù.

https://i.redd.it/jj2wcdqmv5bg1.png

di East_Ad_3751

11 commenti

  1. Illustrious_Letter88 on

    Poszły i idą na to duże pieniądze, żeby takie treści się pojawiały. 
    W skrócie: wszelkie zbrodnicze ideologie zwalczają chrześcijaństwo, bo ono nie pozwala uwierzyć w te ideologię. Tak było z komunizmem, nazizmem, obecnie neoliberalizmem a.k.a. darwinizmem społecznym.

  2. pawelgrzegorziwaniuk on

    Wrogość (nie tylko w kontekście religii) zazwyczaj ma jakieś podłoże traum i kompleksów.

  3. PublicReference6227 on

    Ale że w jakim wymiarze niby istnieje religia która nie jest wykorzystywana do złych celów ?

  4. MrTamboMan on

    Przeczytaj z otwartą głową książkę “Chrześcijaństwo. Amoralna religia” i zastanów się samemu czy to źli ludzie wycierają sobie mordę dobrą religią, czy może jednak w podstawach religii chrześcijańskiej są elementy, które zawsze będą prowadziły do złego.

  5. Minnakht on

    Ujmę to tak.

    > To, że głupi politycy (jak Braun) wycierają sobie twarz Biblią, niektórzy księża to zboczeńcy a 1000 lat temu były wyprawy krzyżowe nie oznacza, że Biblia jest zła sama w sobie. Ludzie jak Braun albo Trump szerzący ksenofobię robią coś przeciwnego do tego co Biblia w rzeczywistości uczy.

    > Nauki z Nowego Testamentu są często aktualne nawet dzisiaj.

    > Na przykład przypowieść o miłosiernym Samarytanie ma przesłanie przeciwko dyskryminacji i rasizmowi (Samarytanie to byli poganie).

    > Albo ten fragment:

    Według mnie, piszesz że Biblia jest w porządku. Dobra. Nie będę się z tym kłócić.

    Religia chrześcijańska to więcej niż sama Biblia – na religię chrześcijańską składają się też ludzie tacy jak Kenneth Copeland, czy u nas Rydzyk. Ich istnienie i aktywność są gorsze niż Biblia jest dobra, więc wychodzi na minus.

    Jakby religia chrześcijańska składała się wyłącznie z zachowywania się po jezusowemu, byłoby super. Niestety składa się bardziej z słuchania się przywódcy. Katolicy nawet mają papieża.

  6. Roxven89 on

    Biblia jest straszna księga i nie nadaje się czytania jej i studiowania w obecnych czasach ponieważ zostala napisana przez ludzi o niskiej świadomości i znajomości świata, nauki itp.

    Biblia nakłania do kazirodztwa, bratobójstwo, dzieciobójstwa, prostytuowania, gwałtów, niewolnictwa, morderstw w imię nieistniejącego Boga albo za jego przyzwoleniem. To, że znajdziesz tam fragmenty, które mogą pasować do współczesnego świata i współczesnej moralności nie znaczy że jest książka godna polecenia.

    Jako antyteista gardzę każda religia, bo każda religia czadzi umysły, doprowadza do mentalnej niewoli, nie pozwala się rozwijać poprzez brak przyzwolenia na wątpienie i zadawanie pytań. Każda jedna religia została wymyślona przez kogoś cwanego żeby rządzić głupimi masami

  7. grafknives on

    Bo religia bez ludzi którzy ją wykorzystują to nic nie znacząca opowieść.

    A problem polega na tym że ci “co wykorzystują w dobry sposób” jakoś słabo się garną do zwalczania tych co wykorzystują w zły. A powinni toczyć bój na śmierć i życie niemal.

    Bo NIC nie powinno ich boleć bardziej niż wykorzystanie ich religii w słuzbie zła.

    I co? I nic.

  8. MetalProgrammer on

    Nie wiem ale powiem dlaczego uważam aktualnie chrześcijaństwo za szkodliwe.

    Religia nie jest oderwana od ludzi. Kościół chroni gwałcicieli, nie daje kobietom tych samych praw co mężczyznom, otwarcie pryczynia się do nienawiści do homseksualistów. To są trzy główne przyczyny, które są tą motywacją dla mnie.

    Nauki Chrystusa nie są traktowane poważnie ani przez katolików ani przez kościół. Nie mam pełnej wiedzy o tym czego uczy się o jego poglądach i zachowaniach ale z tego do czego sam osobiście doszedłem to Jezus był spoko gościem.

    Stary testament nadal istnieje, w którym Bóg morduje niewinne dzieci a takich historii jest więcej. Fundamentalnie historie ze starego testamentu nie są do pogodzenia z miłosiernym i sprawiedliwym bogiem.

    Nie uważam, że kościół nie może się zreformować i dopasować do czasów, nie mówię, że kościół nigdy nie polepszał stanu ludzi w danych czasach. Częsty problem w rozmowie jest taki, że ludzie myślą o absolutach, tj. jeżeli nie popierasz działań papieża to na pewno nie wspierałbyś lokalnie księdza robiącego coś dobrego dla potrzebujących, i na odwrót, jeżeli wspierasz kościół to na pewno uwielbiasz to, że chroni gwałcicieli. To są skrajności i prawie nikt tak nie myśli ale mam wrażenie że wszystkie rozmowy zwolenników i przeciwników do tego się sprwoadzają, “my” (dobrzy) vs “oni” (źli).

  9. thrallx222 on

    A pomyślałeś, że dlatego że skoro boga nie ma i to wszystko ściema to jest to po prostu strata czasu i środków które można przeznaczyć na cokolwiek innego? Wierzący bardzo lubią się obnosić ze swoją wiarą. Plus nie potrzebuję żeby ksiądz mi objaśniał co jest “grzechem” a co nie na podstawie biblii która jest miksem takich ckliwych cytatów które przytaczasz ORAZ całkiem odjechanych o kamienowaniu albo o niemieszaniu tkanin i kolorów w ubiorze.

  10. HanSchneideR on

    Z mojego doświadczenia to w większości niewiedza/ignorancja. Ludzie zwyczajnie nie wiedzą. Tak szczerze, nawet religia w szkole dużo mnie nie nauczyła o wierze – jedynie parę przypowieści i modlitw.

    Nie mówię, że to źle, ale wydaje mi się że troszkę od złego kąta – ale całość edukacji, z którą miałem do czynienia to zwyczajna nauka na pamięć, niestety.

    Ludzie po prostu nigdy nie mieli styczności z Nowym Testamentem, a Chrześcijaństwo znają jedynie od Chrześcijan. Co niestety mówi dużo, jak gorliwie wielu podąża za ideałami, które postuluje.

    Drugi przypadek to można by powiedzieć że złośliwość. Chrześcijanie rzadko bronią wiary (z tego co doświadczyłem w życiu). Dodatkowo nie jest ona wygodna moralnie, a wielu podąża za tym, co im się podoba lub jest wygodne.

    Idealny zestaw cech, aby po prostu uderzyć w ogromną grupę ludzi, która pewnie i tak wiary nie będzie bronić.

    Biblia jasno mówi, że Chrześcijanie **będą** prześladowani, co nie znaczy, że mamy za wiarą się nie wstawić.

    W obu przypadkach sądzę, że wina wraca ponownie do Chrześcijan. To, że nie musimy za wiarę cierpieć fizycznie, nie znaczy że powinniśmy akceptować jakiekolwiek puste komentarze. Nie mówię tu o żadnej internetowej krucjacie, ale po prostu, że współczuciem, spokojem i stanowczością powiedzieć ‘nie’.

    Przykład można wziąć z chociażby Islamu, czy Judaizmu – zupełnie sobie na to nie pozwalają – za równo na poziomie medialnym, jak i politycznym.

    Edit: składnia godna szóstoklasisty 💔

  11. Black_Charlock on

    Ok, to wskaż mi biskupa i kardynała, który otwarcie krytykuje Brauna i to, jak wykorzystuje religię. Albo takiego, który szczerze i otwarcie mówi o problemach kościoła z pedofilią i nadużyciami. Nie chodzi o to, że wśród księży zdarzają się pedofile. Wśród nauczycieli czy hydraulików też. Ale ani ministerstwo edukacji ani związek zawodowy hydraulików SYSTEMOWO nie chroni ich i nie przenosi do innej szkoły w imię wyższego dobra. Nie możesz argumentować, że „religia dobra, to jednostki są złe”, jeśli cała organizacja systemowo pierze kasę, chroni wykolejone jednostki, prześladuje innych lub wręcz odmawia im człowieczeństwa lub działa na szkodę grup społecznych. Jak mam uważać zorganizowaną religię za “w sumie ok”, jeśli widzę sytuację, w której władze tej religii agitują przeciwko edukacji zdrowotnej czy szczepieniu dzieci na HPV argumentując, że wiedza/odporność na wirusy prowadzi do grzechu – patrz absurdalny zarzut, że dzieci szczepione na HPV będą szybciej rozpoczynać życie seksualne. Nawet jakby to miało cokolwiek wspólnego z rzeczywistością <spoiler: statystyka mówi, że nie ma> to widać, że kościół wyżej stawia abstrakcyjną wartość „czystości” od zdrowia i życia kobiet. Lepiej żeby chorowały na raka niż uprawiały seks poza kontrolą małżeństwa – do tego to się sprowadza.

    Każda instytucja, która jest hierarchiczną, niedemokratyczne i pozbawiona transparentności i zewnętrznej kontroli władzy prowadzi do wypaczeń i zła – wszystko jedno, czy jest to rząd totalitarny czy Kościół katolicki. Pewnie się oburzysz, że porównuje kościół do totalitarnych rządów? To powiedz, jaki wierni mają wpływ na wybór biskupa? Albo nawet proboszcza? Żaden. Jaka jest zewnętrzna (społeczna) kontrola nad kasą, która należy do kościoła i tym, co się z nią dzieje? Żaden. Jaka jest kontrola nad działaniem molestującego dzieciaki biskupa? Żadna, jeszcze pochówek z honorami wyprawią mu po śmierci.

    Nigdy nie powiem, że wszyscy katolicy czy nawet wszyscy księża katoliccy to źli ludzie. Ale religia jako instytucja jest przeżarta złem do cna. I nawet nie zaczynajmy tematyki ewangelikanów z USA, którzy hipokrycie wynieśli na poziom sztuki.

Leave A Reply