Ho 19 anni, studio finanza e ho l’impressione di essere totalmente inadatto a farlo.

Il problema è che non so assolutamente a cosa sono adatto xd. Ho provato a chiedere aiuto all’università "consulenti di carriera"puoi aspettarti com’era. Nessun riferimento al mercato odierno, all’IA o alle mie reali predisposizioni abbinate a interessi, valori o tratti caratteriali.

Ho alcune domande per te (soprattutto per le persone anziane):

  • Qualcuno di voi ha pagato per avere buoni consigli sulla carriera? Vale la pena spenderci dei soldi o sentirò solo il coach parlare del tipo fai quello che ti piace?
  • Conosci qualche applicazione o piattaforma che ti ha davvero aiutato?
  • Come hai scoperto i tuoi punti di forza? È stata una coincidenza, tentativi ed errori o c’è stato uno strumento specifico, un libro o una conversazione che ti ha aiutato e ti ha messo sulla strada giusta?

Ho bisogno di storie vere da parte di persone perché in questo momento mi sento come se stessi girando in tondo. Sarò grato per qualsiasi aiuto!

https://i.redd.it/3fgj7jrz5sqg1.png

di OppositeFriendly9183

12 commenti

  1. stilgarpl on

    Jak dla mnie doradca zawodowy to trochę jak ci autorzy książek “Jak zarobić miliard dolarów w tydzień”. Jak się tak świetnie zna na zawodach, to czemu jest doradcą?

    Z kolei ludzie którzy nie wiedzą co chcą w życiu robić, też ich nie rozumiem. Do tej pory żyli pod kloszem?

  2. Ja proponuje znaleźć sobie coaching exercises, w sensie takie zadania (templates) które daje się coachom by mogli doradzać. Są one bezpłatne, i pozadawać sobie pytania i na kartce napisać sobie odpowiedzi. Jeśli jesteś bardziej za AI, polecam sobie wypisać o co pytałeś w uczelnianym doradztwie i stworzyć sobie CustomGPT żeby z tobą sobie o tym pogadał. Nakieruj mu żeby ‚advise what career path is there available for me, I have little to no expirience in coaching so please operate in a way that would be understandable for me, ask me all questions needed so you can specify what careers are a good fit, take into consideration things that I have mentioned as well as conduct balancing exercises in term of trade offs or contradictions in my preferences’ jak sobie doszlifujesz może być coś fajnego z tego 🙂

  3. id0ntlikee on

    Ja to tam idę po prostu do losowej roboty i tyle, studia skończyłam i nigdy nie przydało się do niczego, jakby człowiek miał szukać roboty w zawodzie to by z rok szukał a z czegoś trzeba żyć no to po prostu idę na losowy kołchoz i takie życie

  4. chadskeptic on

    Scam. Jak doradca zawodowy moze ci powiedziec czy nadajesz sie na lekarza, programiste, audytora czy elektryka, skoro nigdy sam tych zawodow nie wykonywal i nie ma pojecia jakie skille i cechy sa przydatne i czy bys sie nadawal. A te wszystkie testy ktore daja to sobie znajdziesz w necie, in person bedziesz robil jakies overglorified 16personalities tylko ze na kartce i na zywo

  5. s4renk44 on

    Narzeczony skorzystał z darmowej opcji doradztwa zawodowego (współpraca miasta z zewnętrzną organizacją). Miał podobny problem co Ty – nie umiał wykombinować, co by tak naprawdę chciał robić.

    Imo to jest całkiem spoko opcja w takich przypadkach, ale to też trzeba dobrze trafić. Miał serię chyba 4 czy 5 spotkań z doradcą, bardzo miła i zaangażowana babka. Zrobiła mu całkiem sporo testów, i z tych wyników miał szerokie i złożone opisy swojej osobowości, mocne i słabe strony, jakim pracownikiem jest, w jakich środowiskach i zadaniach najlepiej się odnajduje.

    Podsunęła mu też taką jakby bazę zawodów, i tam mógł dopasować sobie te wyniki i przejrzeć, jaka praca najlepiej by się dla niego nadawała.

    Na koniec pomogła mu opracować CV, tak żeby mieć lepsze szanse przy rekrutacji. Tu też przydały się te wcześniejsze testy.

    Rezultaty naszym zdaniem bardzo fajne, odzew na CV miał potem dużo lepszy niż przed tymi spotkaniami, i nawet jedną ofertę pracy przyjął i był zadowolony ze swojego wyboru (mówię w formie przeszlej, bo niestety trafił na masowe zwolnienia krótko po tym jak go zrekrutowali xD)

    Ale to też nie jest gwarancja sukcesu, bo trzeba trafić na doradcę któremu zależy, i też rynek pracy wygląda aktualnie tragicznie i nawet jak już się znajdzie dobry kierunek, to i tak ciężko o pracę

  6. Normal-Berry-4050 on

    Kiedy byłem bezrobotny to musiałem chodzić do czegoś takiego w urzędzie. To było lata temu. Były bardzo niemiłe i strasznie się ich bałem. Później dowiedziałem się że tam był straszny mobbing i szefowa regularnie groziła im że je zwolni a innej roboty nie znajdą. Dlatego te panie były takie zestresowane.

  7. LookAtThePicutre on

    Korzystalem tylko z doradcy zawodowego z urzedu pracy, bedac jeszcze w szkole sredniej. Nie pamietam jak to zalatwilismy, ale bylo swietnie. Doradca zrobił nam testy predyspozycji przez kilka godzin – jakieś quizy i testy psychofizyczne, nic trudnego, a po tym rozmawialismy w grupach o wynikach. Na koniec dostalismy dopasowane opisy zawodow, kotre teoretycznie powinny nam sie spodobac (I faktycznie wiekszosci to odpowiadalo). Bardzo to pomoglo, bo niektore cechy osobowosci dość mocno ograniczaja to, czym będziesz sie dobrze czuć (np ekstrawetyk moze sie nie odnalezc jako ksiegowy, a osoba z osobowoscia unikajacą w obsludze klienta).

  8. Gdybyś trafił na porządnego doradcę zawodowego, który pogadałby z tobą szczerze i otwarcie, to może nie skończyłbyś na studiach których nie lubisz, szykując się do zawodu gdzie aktualnie masowo się zwalnia ludzi.

    Po uczelnianych doradcach faktycznie nie spodziewałbym się za dużo, a Ci którzy są w tym faktycznie dobrzy biorą za to pieniądze bo mogą np. pochwalić się wynikami.

    Nie ma magicznego sposobu. Ja miałem farta, ale gdyby ktoś ze mną uczciwie pogadał w okolicach 2005-6 jak kończyłem studia, to zaoszczędziłbymm 5-6 lat w straconym dzisiaj już zawodzie.

    Nie ma tutaj złotego środka. Jeśli nie masz żadnego doradcy któremu mógłbyś zaufać, że Cię dobrze poprowadzi, to zastanów się nad tym co lubisz robić i w czym wydaje Ci się, że byłbyś dobry, a potem spróbuj się wbić do firmy która się tym zajmuje choćby na spotkanie, a może nawet na praktyki.

    Gdyby jakiś młodziak dzisiaj napisał do mnie maila albo wiadomośc “siema mam 21 lat i za ch* nie wiem co robić, ale to czym ty się zajmujesz brzmi interesująco, czy moglibyśmy pogadać?” to bym stanął na głowie żeby znaleźć dla Ciebie trochę czasu. Bo sam pamiętam doskonale jak zaczynałem i wesoło nie było.

  9. Jakbym był w Twojej sytuacji, to bym rzucił studia, poszedł do byle jakiej pracy, do której by mnie przyjęli i wtedy zaczął myśleć. Jeśli pierwsza praca nie będzie rozwojowa, to szukać kolejnej. Jak znajdziesz coś rozwojowego to się rozwijać w tym temacie. Albo piąć po szczeblach kariery albo pomyśleć nad własnym biznesem w tym temacie.

    No ale nie jestem w Twojej sytuacji, więc łatwo mi mówić. Ja sam rzuciłem studia ponad 10 lat temu i jakoś mi ich nie brakuje. Dzisiaj podejrzewam, że użyteczność studiów jest jeszcze mniejsza. A w obliczu tego co się na świecie dzieje wybieranie dzisiaj kierunku, który za 3-5 lat okaże się być dochodowy, to jak ruletka. Lepiej zacząć robić coś tu i teraz. I nie bałbym się “prostych” prac (w cudzysłowie, bo może łatwo zacząć ale ciężko zostać specjalistą) jak malowanie, wykończeniówka, sprzątanie, fryzjer, stolarz itp. itd. Zacząć można od pomocnika jakiegoś, później się douczyć. A w kwestii zarobków, jak masz łeb na karku, to sky is the limit. Możesz później założyć własny biznes, rozwijać go, zatrudniać ludzi itd.

  10. Turbulent_Package265 on

    Oni to jak HR, to jest fikcja i scam. Tworzyc problem, aby sie potem zatrudnic i go rozwiazac

Leave A Reply