Share.

14 commenti

  1. Critical_Rabbit9471 on

    Nie tylko to. Napędza także wojnę polsko-polską.

  2. Niewątpliwie tak, tylko szkoda, że producenci contentu o tym nie wiedzą (specjalnie nie nazywam ich twórcami treści – bycie twórcą to część procesu twórczego, a tutaj to średnio z tym).

  3. ludwigsweatysock on

    Już kilka lat o tym mówią. Dlatego Trump wynegocjował żeby Oracle kupił część TikToku, żeby wszystkie serwery, i dane na nich były przechowywane tylko w USA. Martwi mnie, że w UE o czymś takim nawet nie mówią.

  4. ZodiacPigeon on

    Zdecydowana większość social mediów jest szkodliwa. Nie ważne, czyja propaganda jest tam akurat uprawiana algorytmy świetnie pozycjonują każdy syf, którzy wystarczająco dobrze pierze ludziom mózgi. A im więcej siedzi się w jakimś contencie tym więcej podobnego contentu widać. My nie powinniśmy zastanawiać się czy dopuszczać dzieci poniżej 16 rż. do social mediów za zgodą rodziców – przypomina, że rodzice wpuszczają swoje pociechy na hulajnogi elektryczne i z uśmiechem na ustach zdejmują z nich kagańce żeby mogły zapieprzać 50km/h po chodnikach. Błędnie zakładamy, że rodzice są odpowiedzialni – nie są. Powinien zostać wprowadzony kategoryczny zakaz korzystania z social mediów do 16rż..

  5. xJAYBOLx on

    Wystarczy w to wejść i przez 10 minut zmusić się do pooglądania tych ,,treści”. Nie dziwne, że ludzie od tego głupieją, a jak ktoś nałogowo scrolluje to obstawiam, że na ekranie musi być jednocześnie gameplay z Subway Surfers, wywiad z dwiema osobami, sloty i faktyczna treść z tytułu. Oczywiście nie dłużej niż przez 30 sekund, bo później to już nudno

  6. Największym problemem defacto z tiktokiem w tej chwili jest to, że po cichu, ale konsekwentnie promuje Chiny, zwiększając ich soft power znacznie osłabioną przez to, co się działo przez ostatnie 10 lat zwłaszcza w regionie (Hong Kong, agresywna retoryka w stosunku Tajwanu, konflikt z krajami południowej Azji o morze południowo chińskie, sprawa ujgurów, cenzura w mediach w wielu kwestiach jak LGBT). Chińska kultura popularna konsekwentnie odzyskuje swoją pozycję i sięga po nowe (animacja), przejmując powoli pozycję Korei i Japonii (co mogli by zrobić bardzo dawno temu z powodu większych budżetów i potencjału demograficznego, ale cenzura i konflikt z USA ich ogranicza) . W przeciwieństwie do tych dwóch krajów Chińczycy zdali sobie sprawę, że znacznie ważniejsze od interesującego contentu jest posiadanie platform streamingowych i gamingowych i powoli stają się konkurencją dla Amerykanów.

    To, co jest w tym niebezpieczne to fakt, że jest jasny brak balansu w tym “eksporcie kulturowym”. Chiny się skutecznie zamknęły swoich obywateli od wpływów zewnętrznych, co i tak częściowo jest charakterystyką dużych krajów (izolacjonizm), ale tu jest znacznie pogłębione przez odcięcie swojego internetu od globalnego (czyli w dużej mierze jeszcze amerykańskiego). A także to, że ludzie nie znają prawdziwej mentalności chińskiej, która jest po prostu inna.

    Z jednej strony Chińczycy mają (podobnie do Niemców w 1939) ogromne poczucie krzywdy wyrządzonej przez zachód (ale to jest podrzucane pod mitycznych “white people”) z powodu w jaki sposób przede wszystkim Anglia podstępnie rozwaliła ich imperium, co później pozwoliło zachodowi (plus później Japończycy) rozgrywać nimi jak chcą. Samo to nie byłoby niebezpieczne, gdyby nie to, że wciąż jest to imperium, więc ludzie mają mentalność imperialną podobnie jak Rosjanie czy Amerykanie.

    Ludzie są też wychowywani w silnym duchu nacjonalistycznym i militarnym (wojsko to świętość) I jednocześnie w najostrzejszym duchu kapitalizmu. Nie wspominając już o dawnych l, ale bardzo silnych różnicach czysto kulturowych, jako, że kultury dalekiego wschodnie powstały na zupełnie innych fundamentach niż europejskie.

    Nie byłoby ich trudno przekonać do wojny, a problem z demografią, bezrobociem wśród młodzieży i nadmiarem mężczyzn może Chińskie elity podkusić do takiego rozwiązania. Zresztą nie mniej niebezpieczne dla Europy jest rosnący brak równowagi między wymianą handlową. Znajdziemy się, więc między dwoma mocarstwami: Chinami i Amerykanami, szantażującymi nas ekonomicznie-kulturowo i chyba już jest za późno by tą sytuację odwrócić, bo EU dała się ograć oddając tak swobodnie istotne instrumenty wpływu, wierząc, że dominacja tej części świata będzie wieczna.

Leave A Reply