Feministki liberalne: DOMAGAMY SIĘ PARYTETÓW W RADACH NADZORCZYCH
Feministki socjalne: NIE CHODZI O RADY NADZORCZE, CHODZI O CAŁE ŻYCIE SPOŁECZNE
Eseldówek: Ok, to was pogodzimy, ani parytetów nie będzie ani tu, ani tu.
OLEDeO on
Panie Areczku, równouprawnienie jest dla Pana, nie dla zarządu.
idaho597 on
Where cipa?
CalendarTemporary on
Bo ta lewica to kukła udająca lewicę. Janusze, komuchy, onuce, cwaniacy, alkoholicy
Buky001 on
I jeszcze ten damski bokser na pierwszym miejscu. To całkiem imponujące jak beznadziejna jest polska lewica.
CalendarTemporary on
Może byśmy założyli partię porządną r/polacką?
PGetty on
Ale co, kobiety nie mogły głosować i kandydować?
kirsiuu on
Tak ja wiem że Polityka to jest na ogół domena mężczyzn. Tak, ja wiem że mężczyźni są w niej liczniejsi. Ale żeby partia która najgłośniej postuluje równouprawnienie nie miała na 16 województw ani jednej kobiety?
[deleted] on
[removed]
Hot-Disaster-9619 on
Nie moge zrozumieć ludzi głosujących na NL. Dużo więcej mam zrozumienia dla ludzi co głosują na korone albo konfederacje – nie zgadzam się z nimi, ale jestem w stanie zrozumieć proces decyzyjny. Proces często zatruty demagogią i chłopskim rozumem, ale jednak proces wytłumaczalny.
Głosujących na PiS i KO też mogę zrozumieć. Na Razem – no to jak najbardziej rozumiem.
Ale na zwasalizowane NL potakujące liberałom i posiadające okrągłe 0% szacunku dla wartości lewicowych? Nich mi ktoś wytłumaczy – czemu ludzie głosujący na NL po prostu nie zagłosują na KO? To jest to samo w innym opakowaniu. Jakby Konfa se dodała w nazwie słowo “lewica” to też by na nią zagłosowali? Dosłownie nie rozumiem profilu wyborcy NL
Itchy_Extension6441 on
Nie ma to jak dobre osoby na odpowiednim miejscu. Szejna i Wieczorek to sprawdzeni i doświadczeni politycy bez skaz, którzy na pewno przyciągną spowrotem elektorat, który z jakiegoś powodu odwrócił się z NL.
11 commenti
Feministki liberalne: DOMAGAMY SIĘ PARYTETÓW W RADACH NADZORCZYCH
Feministki socjalne: NIE CHODZI O RADY NADZORCZE, CHODZI O CAŁE ŻYCIE SPOŁECZNE
Eseldówek: Ok, to was pogodzimy, ani parytetów nie będzie ani tu, ani tu.
Panie Areczku, równouprawnienie jest dla Pana, nie dla zarządu.
Where cipa?
Bo ta lewica to kukła udająca lewicę. Janusze, komuchy, onuce, cwaniacy, alkoholicy
I jeszcze ten damski bokser na pierwszym miejscu. To całkiem imponujące jak beznadziejna jest polska lewica.
Może byśmy założyli partię porządną r/polacką?
Ale co, kobiety nie mogły głosować i kandydować?
Tak ja wiem że Polityka to jest na ogół domena mężczyzn. Tak, ja wiem że mężczyźni są w niej liczniejsi. Ale żeby partia która najgłośniej postuluje równouprawnienie nie miała na 16 województw ani jednej kobiety?
[removed]
Nie moge zrozumieć ludzi głosujących na NL. Dużo więcej mam zrozumienia dla ludzi co głosują na korone albo konfederacje – nie zgadzam się z nimi, ale jestem w stanie zrozumieć proces decyzyjny. Proces często zatruty demagogią i chłopskim rozumem, ale jednak proces wytłumaczalny.
Głosujących na PiS i KO też mogę zrozumieć. Na Razem – no to jak najbardziej rozumiem.
Ale na zwasalizowane NL potakujące liberałom i posiadające okrągłe 0% szacunku dla wartości lewicowych? Nich mi ktoś wytłumaczy – czemu ludzie głosujący na NL po prostu nie zagłosują na KO? To jest to samo w innym opakowaniu. Jakby Konfa se dodała w nazwie słowo “lewica” to też by na nią zagłosowali? Dosłownie nie rozumiem profilu wyborcy NL
Nie ma to jak dobre osoby na odpowiednim miejscu. Szejna i Wieczorek to sprawdzeni i doświadczeni politycy bez skaz, którzy na pewno przyciągną spowrotem elektorat, który z jakiegoś powodu odwrócił się z NL.