Po raz kolejny program razem infiltruje mainstreamowe partie bez przekroczenia progu wyborczego. Cóż każdy ma swój sposób na zmiany.
Mttsen on
Okej, to lekarze przejdą całkowicie na prywatną praktykę. Bo co im zrobisz? Zmusisz do kontraktów na NFZ? Ludzie i tak muszą się leczyć. Jak nie będą mieli dostępu do NFZ, bo lekarze nie będą podpisywać kontraktów, to pójdą do prywatnych klinik. Nie będą mieli wyboru. I nagle, nim się obejrzysz, mamy model amerykański.
Wonderful_Dish8148 on
Boże jak ja kocham Kaczyńskiego 👏😍
ant0szek on
Good luck. Nie będzie nikt pracował w publicznej xd
IamJashin on
Nie trzeba niczego zakazywać (póki co).
Jako pierwszy krok wystarczy by lekarze tak samo jak np. kierowcy ciężarówek mieli coś w rodzaju tachografów pokazujących gdzie w danym momencie świadczą usługi. Gwarantuje miałoby to już na dzień dobry mocno zbawienny wpływ na jakość publicznej służby zdrowia.
Jako step drugi raportowanie prywatnych wizyt pacjentów do NFZ (bez szczegółów, sam fakt, że pacjent XXX był u lekarza YYY), a potem wyciągniecie korelacji pomiędzy wizytami prywatnymi, a przyjęciami na oddziały zabiegi.
Step 3 publiczny ogólnopolski system kolejek na zabiegi, z karami za niestawienie się.
Far-Profession-8675 on
Ten stary dziad myśli, że w Polsce jest za dużo lekarzy?
6 commenti
Po raz kolejny program razem infiltruje mainstreamowe partie bez przekroczenia progu wyborczego. Cóż każdy ma swój sposób na zmiany.
Okej, to lekarze przejdą całkowicie na prywatną praktykę. Bo co im zrobisz? Zmusisz do kontraktów na NFZ? Ludzie i tak muszą się leczyć. Jak nie będą mieli dostępu do NFZ, bo lekarze nie będą podpisywać kontraktów, to pójdą do prywatnych klinik. Nie będą mieli wyboru. I nagle, nim się obejrzysz, mamy model amerykański.
Boże jak ja kocham Kaczyńskiego 👏😍
Good luck. Nie będzie nikt pracował w publicznej xd
Nie trzeba niczego zakazywać (póki co).
Jako pierwszy krok wystarczy by lekarze tak samo jak np. kierowcy ciężarówek mieli coś w rodzaju tachografów pokazujących gdzie w danym momencie świadczą usługi. Gwarantuje miałoby to już na dzień dobry mocno zbawienny wpływ na jakość publicznej służby zdrowia.
Jako step drugi raportowanie prywatnych wizyt pacjentów do NFZ (bez szczegółów, sam fakt, że pacjent XXX był u lekarza YYY), a potem wyciągniecie korelacji pomiędzy wizytami prywatnymi, a przyjęciami na oddziały zabiegi.
Step 3 publiczny ogólnopolski system kolejek na zabiegi, z karami za niestawienie się.
Ten stary dziad myśli, że w Polsce jest za dużo lekarzy?