Tag
Austria
Belgio
Belgium
Bulgaria
Cechia
Croatia
Croazia
Czech
Czechia
Czech Republic
Danimarca
Denmark
Estonia
Europa
Europe
France
Francia
Germania
Germany
Grecia
Greece
Hungary
Ireland
Irlanda
Polonia
Polska
Portogallo
Portugal
Regno Unito
Repubblica Ceca
Repubblica di Turchia
Romania
Serbia
Slovacchia
Slovakia
Slovenia
Svezia
Sweden
Turchia
Turkey
Ucraina
Ucraino
Ukraine
Ungheria
United Kingdom

13 commenti
Przewlekly bol dupy
Zapomniałeś tam dodać po punkcie o 120zł za kg, że kolejnym krokiem jest “klimat się zmienia, więc truskawki zawsze już będą po 120zł, kręcone w mediach co roku”. Potem następują kolejne fazy.
Nagłówek: TRUSKAWKI NAWET PO 120ZL/KG!!!!!
Ostatnie zdanie artykułu: na Grenlandii
Ze śliwkami chyba też. Jak pracowałem w sklepie większość pochodziła z Serbii i Mołdawii
No nie wiem czereśnie na prawdę odjeżdżają z cenami. Mam wrażenie, że ludzie specjalnie wstawiają pierw 120/kg, ludzie sie burzą i potem wystawiają za 25-35/kg i wtedy ludzie prędzej uznają taką cenę niż jakby ktoś od razu tyle dał. Taki trick psychologiczny stosowany od dawna w sprzedaży, opisany przez Caldiniego
Zdecydowanie. Od razu warto wspomnieć że na terenach zalewowych zaraz ludzie będą żebrać o odszkodowania bo od 100 lat ich zalewa i jeszcze się nie wyprowadzili.
Rolnicy, jak to zwykle, poszkodowani, zarówno kiedy pada jak i kiedy nie pada. Górnikom trzeba dopłacić do pensji, bo 16 w roku to za mało.
I tak dalej, i tym podobne. Tradycja to tradycja.
I pomidory. Z pomidorami jeszcze tak jest co roku.
To jest studium ludzkiej głupoty i pogoni za sensacją. 😉 Jeśli ktoś musi jeść truskawki na początku marca (albo słynne czereśnie), to musi za to zapłacić. Myślę, że to, że takie głupoty „przechodzą” w pewnym gronie, pokazuje coś zupełnie jeszcze innego: jak dzisiaj, niektórzy ludzie, siedząc non-stop w rzeczywistości wirtualnej, są oderwani od najprostszych realiów tego świata.
Krok 1: wyłączamy social media i serwisy informacyjne
Nie ma kroku 2, żyjemy dalej lepiej.
Nie wiem proszę Pana, ja tankuję za 100 zł, mnie inflacja nie dotyczy
Dodaj jeszcze “klęska urodzaju” i “nima kto zbirać”, oraz artykuły o “leniwym, wygodnym pokoleniu Z, któremu się nie chce pracować przy zbiorach za półdarmo”
Sezonowość cen owoców to sprawa oczywista którzy mają pamięć lepsza niż złota rybka.
Ale jest też druga sprawa w ostatnich latach stawka godzinowa poszła mocno do góry i im owoce są bardziej czasochłonne w zbieraniu tym bardziej ich cena systematycznie rośnie. Cena jabłek rośnie w rytm inflacji lub nawet mniej – bo je się łatwo zbiera na skalę przemysłową.
Ale już takie maliny kosztują wielokrotnie więcej niż dawniej bo więcej przy ich zbieraniu robocizny.
Truskawki są gdzieś pośrodku.
Jeszcze przesypywanie hiszpańskich truskawek do polskich opakowań