Share.

    22 commenti

    1. Nie ma też obowiązku jeść w takich miejscach. Jeśli akurat jestem przejazdem chociażby w Wwa, lubię sobie od czasu do czasu zjeść w takim soul kitchen, bo mają świetną kuchnię, obsługa jest top i na karcie jest napisane, że doliczają serwis do rachunku, to nie jest żadna tajemnica.

    2. Street-Squirrel-4671 on

      Raczej bym powiedział, że to kwestia pewnej umowy. Bardziej chodzi o to, żeby nie być nieprzyjemnie zaskoczonym. Jeśli idziesz większą grupą, czy na obiad rodzinny z okazji, to zazwyczaj od razu mówią, że doliczają określony procent za serwis i to jest ok.

    3. Niektóre to robią ze względu na ilość osób. Masz opłatę serwisową np. powyżej 6-10 osób. 

      Ale jak jest dla 2 osób, tak jak na zdjęciu, to sam chętnie się dowiem dla Wrocławia.  

    4. herostrates on

      Ostatnio w knajpie w Lodzi, nie dosc ze 10% doliczonego serwisu, to jeszcze “uprzejma prosba” by zaplacic to w gotowce, bo nie chca dodawac tego na paragonie… to juz jest prawdziwa patologia.

    5. hashtag2222 on

      Sakana Sushi&Sticks Kraków

      Ale musisz zrobić jakąś stronę żeby tą informację można było normalnie obejrzeć. 

    6. Kind-Barnacle2893 on

      Rozumiem, że jakby “serwis” wliczyli w koszt dań, to byloby już wszystko ok🤣

    7. New-Rush8345 on

      To jest takie samo oszukiwanie jakby ci podawali cenę netto w menu a przy kasie dopiero się okazywało że jeszcze X% podatku. Ciekawe co na to uokik.

    8. kolosmenus on

      Ostatnio byłem na Węgrzech. Tam 15% service fee to standard w każdej restauracji. Z ciekawości spytałem się o to jednego kelnera, i dał mi znać że to w ogóle nie jest to samo co napiwek.

      Kelnerzy mogą sobie zatrzymać całość napiwku. Service fee to pieniądze które normalnie idą na rachunek restauracji, tak samo jak twoja opłata za jedzenie.

    9. W Warszawie na pewno

      Sakana na Wilanowie
      Dziurka od klucza (od 0 osób)

    10. takeshikovacs55 on

      Powinno to być uregulowane prawnie jak we Włoszech. Ma być widoczna informacja o opłacie za obsługę w menu, albo się na to godzisz albo wychodzisz.

    11. Mastarna1 on

      The Alchemist w Warszawie.

      Ogólnie informacja o “serwisie” była zamieszczona gdzieś z boku karty – jednak i tak wolałbym, żeby było to po prostu doliczone do ceny dania xd

    12. BrightInformation746 on

      LOLA Chinese Extravaganza – Poznań

      Po pierwsze słowem nie wspomnieli że serwis będzie doliczony, więc nie wiem co by było gdyby ktoś tam po prostu wszedł z 50 zł w gotówce bez karty.

      Po drugie poszłyśmy tam z koleżanką na jednego drinka. Jednego. To był aperol za prawie 50 zł gdzie była tona lodu, lepszego drinka piłam w barze obok – obrzydliwość. **I wyobraźcie sobie że dosłownie doliczyli nam 10% napiwku za to że przynieśli nam dwa kieliszki do stolika.** Śmiech na sali. Omijać z daleka.

    13. BarnacleOdd8248 on

      M15 w Sopocie, kelner powiedział że zapłata jest “Bo w weekend sobie doliczają” po zapytaniu czemu nie ma takiej informacji w menu okazało się że jednak nie trzeba tego płacić xD

    14. Niestety, ale jedna z moich ulubionych:
      WooThai Wrocław, na pewno na tzw. “Grunwaldzie”.

    15. coek-almavet on

      nie no pojebalo was xdd napiwki wliczone jako default to jedyna sensowna forma napiwku. napiwki jako premia to fikcja tworzona przez restauratorów by móc głodzić swoich pracowników

    16. MewSilence on

      Na wschodzie Polski tego nie widziałem, ale Sopot i Gdynia praktycznie co druga.

      Więcej jest natomiast miejsc, gdzie jest na rachunku kwota, *oraz* *kwota proponowana* poniżej, często pogrubiona jakby była właściwą, więc jak się nie czyta, to można łatwo się pomylić.

      W Gdyni jesli dobrze pamiętam Pop Up kiedyś mnie zaskoczył, bo nabijana była kwota i “proponowana kwota z serwisem”, ale też był i pojemnik na napiwki. Nie mogłem się przemusić aby dać jedno czy drugie, bo jedzenie, o ile profesjonalnie podane, to smakowało trochę jak szpitalne (nieprzyprawione, wychudzone, nawet papryczki były nieostre, szczodrze to ujmując superdelikatne w smaku) i było już delikatnie chłodne przy podaniu, co było mega zaskoczeniem bo talerz był cieplejszy od jedzenia. XD
      To było parę lat temu, więc nie wiem, czy nadal stoi.

      Z tego co słyszałem od pracowników jednej odwiedzonej, Geslerowa zawsze namawia do proponowanej i minimalnej kwoty na paragonie. Od tamtej pory zawsze patrzę na opisy na paragonach.

    17. Vratislavian on

      Może mi ktoś przy okazji wytłumaczyć czemu uważa się, że doliczanie 10% do rachunku w przypadku większej ilości osób jest uznawane za OK praktykę?

      W jaki sposób 10 osób przy jednym stoliku jest bardziej pracochłonne niż 10 osób przy 5 stolikach?

    18. onegingerbraincell on

      Hard Rock Cafe w Warszawie. Przy płaceniu rachunku poinformowali mnie, że standardowa opłata za serwis to 12% od rachunku, ale “może pani również doliczyć 30% jeśli jest pani z nas bardzo zadowolona.”

      Nie byłam. Środek dnia, ledwie kilka osób w środku, zamówienie składało się z dwóch burgerów i dwóch coli. Co prawda było to rok temu, więc może coś się zmieniło – ale jeśli się nie zmieniło, to polecam unikać.

    Leave A Reply