Share.

    11 commenti

    1. last-obodrite on

      Reklamujesz się nie tylko po to żeby ludzie kupowali. Czasem po to żeby ludzie znali markę.
      A czasem też po to żeby pismo/serwis internetowy zarobił. 

      Pamiętacie reklamy spółek skarbu państwa zajmujące z pół objętości prorządowych pism za czasów PiS? Emeryci co je kupowali mieli tyle siły nabywczej?

    2. Margus_77 on

      To element lobbingu. Polska potrzebuje co najmniej 32 kolejnych samolotów, więc pochody trwają.

    3. shadow_44youtube on

      Bo istnieje szansa że jesteś członkiem polskiego rządu, i taka reklama mogła trafić do ciebie.
      W Waszyngtonie na przystankach autobusowych też się reklamują firmy sprzedające sprzęt wojskowy, z nadzieją że zobaczy je jakiś senator/ka

    4. kefas_safek on

      Reklamy też się robi po to, aby produkt pozycjonować. Tu chodzi o to, żeby opinia publiczna kojarzyła ten sprzęt z czymś dobrym i bezpieczntm, to pomaga w sprzedazy. Tak samo np rolex nie reklamuje się w tv po to, żeby ktoś sobie kupil ale po to, żeby robol-kowalski sobie przypomniał, że to jest symbol luksusu, bo bez tego bogol nie kupi rolexa – go sie nie kupuje dlatego, że mierzy lepoiej czas tylko dla prestiżu.

      Czyli czasem reklamujesz towar poza grupą docelową tylko po to, aby sie wypozycjonować w głowach społeczeństwa.

    5. > Jaki sens ma reklamowanie się zwykłym ludziom?

      Jeśli tak ustawisz sobie opinię publiczną że wszyscy będą myśleć że *”Boeing to zajebisty odrzutowiec”*, to później politycy będą mniej skłonni inwestować w inne marki odrzutowców, bo opinia publiczna będzie myślała *”jacyś pojebani, czemu biorą gówno a nie inwestują w zajebisty odrzutowiec, nie ufam im”*.

    6. FreeManst on

      Drony nadchodzą i coraz więcej ludzi będzie kwestionować zakupy myśliwców za X mln dolarów, skoro można kupić setki tysięcy tańszych dronów. Wszak strata jednego myśliwca to duży cios nawet dla dużej armii, a strata drona to jak utrata jednej wykałaczki (porównania bez zachowania skali kosztów 😌).

    Leave A Reply