Ciao,

    Sono nel primo trimestre e ho appena scoperto che l’anestesia durante il parto è rara in Polonia nel 2026. Link ARTICOLO SU QUESTO

    Sono scioccato, sono arrabbiato ovviamente. Mi chiedo perché non ci siano cause legali di massa, ma la domanda più importante è:

    Quali ospedali in Polonia consigliate? La cosa che mi interessa di più è Varsavia, ma forse questo post sarà utile ad altre donne. Da qualche parte dove si avvicinano alla donna come essere umano e non come cavallo.

    Non mi sorprende che le donne non vogliano partorire in questo paese. Se gli uomini dovessero partorire, sarebbe ovvio

    Grazie per l’attenzione e cordiali saluti, mi viene da piangere se penso ai traumi femminili che ogni giorno si creano inutilmente.

    Gdzie rodzić w Polsce żeby traktowali Cię jak człowieka?
    byu/NoEmu9907 inPolska



    di NoEmu9907

    Share.

    19 commenti

    1. Na pewno nie w prywatnej klinice, bo jakby była sytuacja zagrożenia życia to zanim przewiozą cię do szpitala to może być za późno.

    2. ZielonaKrowa on

      Zielona Góra i okoliczne miejscowości są na cywilizowanym poziome 

    3. cieplylech on

      Nie ma pozwów bo kasta lekarzy jest nietykalna. Jeśli Cię zabiją to dostaną 1,5 roku w więzieniu i kilka lat zakazu praktyki.

      Szkoda strzępić ryja w ogóle przy niedzieli.

    4. ShyWhy246 on

      Pierwszy poród, co? Jestem chłopem, ale to ja już nawet wiem, że znieczulenie utrudnia poród, zmniejsza intensywność skurczy. To nie jest jak u dentysty, trochę inne proces.

    5. Trawpolja on

      Może zrób sobie wakacje w jakimś zachodnim europejskim kraju

    6. Commercial-Berry-640 on

      W skrocie – w duzych miastach w szpitalach specjalizujacych sie w poloznictwie. W warszawie jest kilka takich, m.in. olbrzymi szpital na Madalinskiego jest swietny. 

    7. KroplaRosy on

      Ja rodziłam w szpitalu czerniakowskim i nie polecam. Miałam cesarskie, Mojego męża położne wyprosiły z pooperacyjnej, a inna kobieta w tej samej sali, była z mężem. Leki przeciwbólowe podawali mi z dużym opóźnieniem, leżałam i plakałam z bólu.
      Opóźnieniem wynikało z dużej ilości rodzących kobiet w jednym czasie, mnie przenosili z innego szpitala bo nie było miejsca.
      Miałam powikłanie po znieczuleniu w postaci silnego bólu pleców, gdy zgłosiłam to lekarzowi, powiedział że to przez to że miałam bliźniaki i się kregosłup prostuje.
      To było 9 lat temu, może się coś zmieniło.
      Dwa lata temu rodziłam w Ostrowii Mazowieckiej, w porównaniu do Warszawy to niebo a ziemia. Po cesarce zawieźli mnie od razu na salę pojedyńczą, po 10 min przynieśli mi dziecko, co chwila ktoś przychodził i się pytał czy czegoś nie potrzebuję. Czułam się bardzo dobrze zaopiekowane i szybko doszłam do siebie.

    8. Troostyt on

      Publiczny szpital najlepiej taki z oddziałem patologi na miejscu i położna “wykupiona” – lokalna ale na wyłączność dla Ciebie.

    9. Revenine on

      Przerabialiśmy prawie 2 lata temu, najlepiej w jednostce o 3 stopniu referencyjności. W prywatnym jak coś się zadzieje, to i tak Cię przewiozą, żeby sobie statystyki nie psuć. Ot taka brutalna prawda. Ogólnie patrząc ile porodówek się zamknęło, to już raczej poddaliśmy się w walce o większy przyrost. Zresztą koszty życia są takie duże, że raczej na jednym się poprzestanie.

    10. acubenchik on

      > Jakby mężczyźni musieli rodzic to wiadomo jakby było

      Jakby było?

    11. Szpital Południowy, żona rodziła w grudniu i bardzo polecamy, miły i pomocny personel – nie braliśmy żadnych dodatkowo płatnych usług.

    12. FreeManst on

      Może dlatego, że lekarze mają świadomość z istnienia ryzyka jakim jest podanie znieczulenia? I poród to nie choroba, tylko naturalny proces funkcjonujący od tysięcy lat, gdzie istotna ingerencja w organizm nie jest konieczna?

    13. Rodziłam dwa razy w szpitalu i raz w domu. Wszystko bez znieczulenia. Jedyny ludzki poród, bez wymuszonych interwencji, w wodzie to ten domowy, cudowne przeżycie które odczarowało porody.
      Pierwszy i drugi poród w szpitalu (niewiele się różniły): pozycja na plecach (zakaz poruszania się), strasznie, maseczka na twarzy (jeden poród w pandemii), pretensje że rodzę o 5:00 rano, krzyki, grożenie nacięciem, próba rozdzielenia mnie od dziecka zaraz po porodzie (bez wskazań medycznych), zakaz porodu rodzinnego bo lekarz nie wyraża zgody (nie miał ochoty), grzyb na ścianach w łazience w sali poporodowej (bałam się umyć żeby czegoś na dzieci nie przenieść), obwinianie o bycie kiepską matką bo pokarmu nie ma, strasznie że dziecko jest głuche i przy tym seria pytań czy było naturalnie poczęte i jakiego pochodzenia jest ojciec (okazało się że bateria w sprzęcie od Owsiaka się rozładowała – dziecko zdrowe, oboje rasa kaukaska).
      Dla jasności, rodziłam szybko, max 2h całe przedstawienie, a miałam wrażenie że jak nie mają czasu żeby dojebać matce to robią to szybko żeby zdążyć przed rozwiązaniem.

      Porod domowy nie jest dla wszystkich ale polecam Dom Narodzin w Łomiankach (pod Warszawą).

    14. Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM

      Żona tu rodziła, spędziła w sumie 2 tyg. Budynek i warunki infrastrukturalne nie wyglądają najlepiej, ale opieka była super, także anestezjologiczna.

      Mieliśmy skomplikowany przypadek, prowadzący lekarz nam polecił ten szpital i żona ma ogólnie pozytywne wspomnienia.

    15. South_Bandicoot_6701 on

      No gdzieś indziej niż w placówkach dla zwierząt

    16. Jeśli rodzisz w Warszawie, są tu szpitale publiczne, które oferują znieczulenie na życzenie.

      Artykuł, który linkujesz, jest sprzed trzech lat. 😉

    Leave A Reply