Nie obraziłbym się gdyby artykuł był z wiarygodniejszego medium
SiewcaWiatru on
fajnie, że to wychodzi. Niech tak jeszcze Popatrzą na lobby big tech i US Army, bo przecież musimy topić więcej niż marne 200 mld w zakładach US ;p
TransitionNo7509 on
Osobiście uważam, że posłowie powinni naszywać na marynarki loga swoich sponsorów i organizacji z których czerpią wiedzę, żebyśmy wiedzieli od kogo są zależni. Tak jak w przypadku bolidów F1. Głosując, pracując w parlamencie lub zabierając głos w mediach powinniśmy mieć informacje czyj interes realizuje dany polityk.
Nie mam tutaj pretensji, że politycy są związani z jakimiś grupami interesu, to jest jak najbardziej normalne, chciałbym tylko byśmy skończyli z udawaniem, że tak nie jest, że za działaniami posłów stoją tylko i wyłącznie cele propaństwowe. To nie znaczy, że politycy nie odpowiadają czy realizują jakiejś swojej wizji państwa i wspólnoty, pewnie, że to robią – ale realizują też realne interesy realnych lobby i powinniśmy oczekiwać totalnej transparentności. Poseł Meysztowicz mógłby być pierwszym, który jawnie się taguje.
Najwyższy też czas skończyć z traktowaniem NGOsów, w szczególności biznesowych jak Lewiatan, Pracodawcy RP czy FOR jako organizacji eksperckich. To są lobby, dokładnie takie same jak związki zawodowe, tylko bogatsze i bardziej zakłamane.
Bez takich zmian nie wprowadzimy minimum racjonalności w polityce.
3 commenti
Nie obraziłbym się gdyby artykuł był z wiarygodniejszego medium
fajnie, że to wychodzi. Niech tak jeszcze Popatrzą na lobby big tech i US Army, bo przecież musimy topić więcej niż marne 200 mld w zakładach US ;p
Osobiście uważam, że posłowie powinni naszywać na marynarki loga swoich sponsorów i organizacji z których czerpią wiedzę, żebyśmy wiedzieli od kogo są zależni. Tak jak w przypadku bolidów F1. Głosując, pracując w parlamencie lub zabierając głos w mediach powinniśmy mieć informacje czyj interes realizuje dany polityk.
Nie mam tutaj pretensji, że politycy są związani z jakimiś grupami interesu, to jest jak najbardziej normalne, chciałbym tylko byśmy skończyli z udawaniem, że tak nie jest, że za działaniami posłów stoją tylko i wyłącznie cele propaństwowe. To nie znaczy, że politycy nie odpowiadają czy realizują jakiejś swojej wizji państwa i wspólnoty, pewnie, że to robią – ale realizują też realne interesy realnych lobby i powinniśmy oczekiwać totalnej transparentności. Poseł Meysztowicz mógłby być pierwszym, który jawnie się taguje.
Najwyższy też czas skończyć z traktowaniem NGOsów, w szczególności biznesowych jak Lewiatan, Pracodawcy RP czy FOR jako organizacji eksperckich. To są lobby, dokładnie takie same jak związki zawodowe, tylko bogatsze i bardziej zakłamane.
Bez takich zmian nie wprowadzimy minimum racjonalności w polityce.