Li vedo su quasi tutti i contenitori PCK e su alcune scatole elettriche.

https://www.reddit.com/gallery/1s7ylme

di Mikus_250

20 commenti

  1. Just-Statistician-65 on

    I to jeszcze kolorową kredą, takie tęczowe te koty… przypadek 🤔😅

  2. na Bemowie też jest od groma tego kota, jak tak o tym myśle to chyba nawet je lubie, lepsze one niż jakieś “Jebać Polonie” czy inne wulgaryzmy

  3. Large_Dependent_1621 on

    Że Legia to tłuste koty, którym się nie chce biegać.

  4. Mikus_250 on

    Osobiście myślałem że legia jakiś mecz wygrała/przegrała. Nie wiem, nie interesuje się sportem

  5. ModeQuiet3999 on

    Obawiam się, że jestem pomysłodawcą tej grafiki. W wieku gimnazjalnym zdarzało mi się rysować głównie w szkole i paru innych miejscach (lecz nie tak nachalnych). Z tego co pamiętam to dokładnie tak wyglądał mój rysunek. Może ktoś zobaczył i zaczął rozpowszechniać, a może to zbieg okoliczności. (Jeżeli autor się odnajdzie i powie, że inspiracją pochodzi z rysunku w szafie oddziału psychiatrycznego jednego z warszawskich szpitali to będę na 100% potwierdzi moją teorię xD)

  6. KingOk2086 on

    Zostawiam komentarz, bo też chcę wiedzieć. Może znajdzie się tu jakiś ekspert od kotów Legii, który wyjaśni nam zagadkę.

  7. dharknesss on

    Bo kibiców legii zabije fakt że ludzie co nieironicznie używają :3 są jednymi z nich.

  8. Falikosek on

    Zgaduję, że może to ma zamieniać typowe kibolskie graffiti na ciekawszy rysunek?
    Te L z koroną trochę wygląda jak taka łapka z pazurkami.

  9. polski_obserwator on

    Moim zdaniem wszystkie kluby piłkarskie powinny zostać zlikwidowane, bo ich istnienie przynosi społeczeństwu więcej szkody niż pożytku.

    W najgorszej sytuacji chyba są miasta, w których są kluby piłki nożnej. Kibicami tych drużyn kierują prymitywne instynkty stadne i terytorialne – bliższe zwierzętom niż ludziom – które zmuszają ich do niszczenia elewacji cudzych budynków. Ci ludzie nawet chwilę się nie zastanowią, że nikogo tak naprawdę nie obchodzi ich drużyna, a dodatkowo ktoś potem ponosi koszt, by taki napis usunąć. Ci ograniczeni umysłowo ludzie myślą, że malując na murach wpływają na rzeczywistość. To tak, jakbym ja zaczął szpecić miasto napisem `E=mc²` i liczył na to, że ludzie zainteresują się szczególną teorią względności. 

    Marzy mi się prawo jak w Singapurze, gdzie za tego typu wandalizm dostaje się nie tylko wysoką grzywnę, ale też parę batów na gołe pośladki. Do tego jednak potrzebowalibyśmy sprawnego monitoringu wizyjnego w całym mieście, sprawnej policji i sprawnych sądów.

Leave A Reply