Un breve riassunto della partita di ieri contro la Svezia



https://v.redd.it/dw8y891hmjsg1

di tomaszwyka

5 commenti

  1. Pacyfnativ on

    Z czego pamiętam to zawsze najważniejszy i najlepszy mecz Polski jest przegrany przez błędy sędziego i ogólną niesprawiedliwość.

  2. Odpowiadam na mema, ale…

    Przegraliśmy przez siebie samych, zaczynając od tego że w ogóle trafiliśmy do baraży, co jest kompromitacją, a kończąc na tym meczu gdzie graliśmy lepiej, ale przy co najmniej kilkunastu sytuacjach nie potrafiliśmy przejść obrony rywala (gdzie Szwecja przy kilku sytuacjach bramkowych strzeliła 3) i kopaliśmy się po czole. Kiepskie zmiany, Pietuszewski tym razem słabo (ale to bardzo młody chłopak, zdarza się), wpuszczanie Grosickiego w reprezentacji to dla mnie jakiś żart i to już od lat. Może od razu Peszko, dla atmosfery?

    Sędzia był ogólnie kiepski, odgwizdanie “faulu” Piątka na koniec (nie mówiąc nawet o kartce) to potężny błąd, ale to nie tak że już wchodziliśmy z piłką do bramki, po prostu szansa na zrobienie czegoś z tej akcji spadła z powiedzmy 10% do 0. Faul po którym padła druga bramka dla Szwecji naciągany, ale znowu – Zalewski sam był sobie winny tej sytuacji, bo chciał puścić piłkę na aut ale źle oszacował prędkość i gdy zorientował się, że Elanga go obiegnie, położył na nim ręce.

    Przynajmniej robimy jak należy bojkotując mundial w USA, jakieś plusy są 🙂

  3. Jak zwykle wagony były złe i tory… i szyny też były złe. Sędzia oszukał, wiatr zawsze wiał w twarz a piłka turlała się bardziej do naszej bramki.

    Klasyczna definicja “zesrania się metr od kibla”. Z plusów, pierdolenie przez dwa dni po odpadnięciu, zamiast przez miesiąc non stop w trakcie mundialu.

Leave A Reply