bogaci znakomicie sobie radzą i bez globalnego spisku po prostu zachowując wszystkie zyski dla siebie bez ponoszenia największych kosztów
OLEDeO on
Taka nierówność już nikogo nie obchodzi.
Ważne, że człowiek ma na szyi kredyty, problemy świata, ale ma własne m i może po kilku godzinnej tyradzie wypić piwko, oraz pograć w gierki.
Biednych na podatki można rypać, co z tego, że są podstawą bogactwa najbogatszych ludzi, ale jak coś napiszesz n temat bogatych to zaraz przyjdzie po 8 godczinnej zmianie na magazynie pan Sławek i powie, że wszystko jest spoko, a w ogóle to twoja wina, że nie jesteś bogaty.
(Ta bo bogaci akurat wzbogacili się na uczciwości, a ta kasa wcale nie jest z łamania prawa, łapówek, krwawej forsy, dziedziczenia itd.).
Szkoda, że jako unikalna rasa, która tak w 2000 lat się rozwinęła nie współpracujemy dalej, aby coś osiągnąć, tylko wykorzystujemy innych i jeszcze na to przyzwalamy.
Talenty się marnują, bo pan X musi zarobić…
otebski on
Może jestem staromodny, ale nie mogę się doczekać gilotyn na placach.
EDIT: i, bym zaponiał, że specjalnie dla u/wokolis muszę dodać /s. także /s
Lunar_Weaver on
Bogaci wygrali wojnę z biednymi kierując ich emocjami.
Mało kogo obchodzi już walka klasowa i stąd bogaci bogacą się coraz szybciej i płacą coraz mniejsze podatki, bo co chwilę wymyślają sobie jakieś sztuczki typu fundacje, kreatywna księgowość itd.
A ludzie dali sobie wmówić, że najważniejszy jest podział prawaki i lewaki. I potem taka osoba wierzy, że jest np. w tej samej grupie co musk a on się z takich naiwniaków jedynie śmieje obserwując jak mu wpadają kolejne miliardy na konto niczym osiągnięcia na steam.
4 commenti
bogaci znakomicie sobie radzą i bez globalnego spisku po prostu zachowując wszystkie zyski dla siebie bez ponoszenia największych kosztów
Taka nierówność już nikogo nie obchodzi.
Ważne, że człowiek ma na szyi kredyty, problemy świata, ale ma własne m i może po kilku godzinnej tyradzie wypić piwko, oraz pograć w gierki.
Biednych na podatki można rypać, co z tego, że są podstawą bogactwa najbogatszych ludzi, ale jak coś napiszesz n temat bogatych to zaraz przyjdzie po 8 godczinnej zmianie na magazynie pan Sławek i powie, że wszystko jest spoko, a w ogóle to twoja wina, że nie jesteś bogaty.
(Ta bo bogaci akurat wzbogacili się na uczciwości, a ta kasa wcale nie jest z łamania prawa, łapówek, krwawej forsy, dziedziczenia itd.).
Szkoda, że jako unikalna rasa, która tak w 2000 lat się rozwinęła nie współpracujemy dalej, aby coś osiągnąć, tylko wykorzystujemy innych i jeszcze na to przyzwalamy.
Talenty się marnują, bo pan X musi zarobić…
Może jestem staromodny, ale nie mogę się doczekać gilotyn na placach.
EDIT: i, bym zaponiał, że specjalnie dla u/wokolis muszę dodać /s. także /s
Bogaci wygrali wojnę z biednymi kierując ich emocjami.
Mało kogo obchodzi już walka klasowa i stąd bogaci bogacą się coraz szybciej i płacą coraz mniejsze podatki, bo co chwilę wymyślają sobie jakieś sztuczki typu fundacje, kreatywna księgowość itd.
A ludzie dali sobie wmówić, że najważniejszy jest podział prawaki i lewaki. I potem taka osoba wierzy, że jest np. w tej samej grupie co musk a on się z takich naiwniaków jedynie śmieje obserwując jak mu wpadają kolejne miliardy na konto niczym osiągnięcia na steam.