Mentzen, facet nie ma żadnego stałego poglądu a jak go o coś zapytać to on tylko żartował albo to był taki chwyt do zachęcenia wyborców.
Ok-Rent-1058 on
Trzaskowski oczywiście, największa chorągiew. raz pluje na flagę LGBT chowając ją ze wstydu na debacie a później otwiera marsz równości
rzekomo lewicowe r’polska downvotuje komentarz podsumowujący swojego kandydata, który klasą i kręgosłupem moralnym nigdy nie dorówna Zandbergowi
jednak po reakcji widzę że erpolska libkami płynąca XD
No-Entrance-4921 on
Według mnie to z jednej strony Czarnek, chyba nie muszę tłumaczyć czemu. Mentzen też do takich się zalicza (niskie podatki ale giga armia). Z drugiej jednak strony to też tak naprawdę Tusk z tym paliwem za 5.19. No dobra no, zeszło mocno ale wszystko się poszło walić przez pewnego pana z USA. Mówię oczywiście o politykach teraźniejszych i to tylko moja opinia 🙂
Longjumping-Self6826 on
Samoobrona była “populistyczna” w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Wywodziła się z oddolnego ruchu rolników oszukanych na kredytach na modernizację gospodarstw rolnych na początku lat 90.
Tonalda Dumpa lepiej opisuje słowo “demagog”.
JicamaIcy7621 on
donald tusk
Megamind_43 on
Ten co pisał Tuskowi “100 konkretów na 100 dni”. Wybitna jednostka.
mnik1 on
Krul polskiego populizmu to zdecydowanie Lepper, zaraz za nim Palikot i Giertych, z obecnych Braun, na końcu Kukiz. Jednostkowo i nieco poza konkursem, ale teoretycznie pomiędzy Palikotem/Giertychem i Braunem – Jonasz Koran-Mekka i Memcen. Crème de la crème, absolutni mistrzowie obiecywania każdemu wszystkiego, absolutni mistrzowie “to jest wyrwane z kontekstu”, dzisiaj prawaki, jutro lewaki, lub odwrotnie, lub w dowolnej innej orientacji, ideologia jest bez znaczenia, ważne jest jedynie w którą stronę wiatr wieje. To jest tier, powiedziałbym, celebrytów politycznych – populizm jako narzędzie kultu jednostki, niekoniecznie *partii* czy *ideologii*.
Jeśli idzie o populizm “nowoczesny”, nieco bardziej *sfokusowany*, profesjonalny – tutaj zdecydowanie wygrywa PiS, na drugim miejscu postawiłbym na równi Konfederację jako całość i twory z rodzaju Hołowni. Wszystko oparte na w zasadzie identycznym schemacie, MOCNE skrzywienie ideologiczne, czasami uczciwe, częściej sztuczne, MOCNE oparcie na liderze który może (ale nie musi) być charyzmatyczny, granie na emocjach i kreacja alternatywnej rzeczywistości plus program ideologiczny stworzony w laboratorium, w stu procentach skoncentrowany na bardzo konkretnym typie wyborcy, skategoryzowanym co do wieku, wykształcenia, adresu zamieszkania czy rozmiaru, kurwa, skarpet. Absolutne wyrachowanie, zero skrupułów, zero kręgosłupa moralnego, zero poszanowania prawa czy dobrych obyczajów, przekaz polityczny skrojony na miarę, trafiający dokładnie tam gdzie ma trafić, w kilku różnych smakach do wyboru – dla polskich wannabe MAGA mają Czarnka czy Nawrockiego, dla wannabe technokratów mają Morawieckiego, dla kultystów mają Jarosława, dla debili mają Macierewicza.
Na końcu populizm idiotyczny, “my się staramy ale nam nie wychodzi” – każda odmiana lewactwa + PSL + KO, wszyscy jadą na tym samym wózku. Starają się jak mogą ale, podobnie jak Demokraci w Stanach, są tak przywiązani do metod robienia politycznej propagandy które działały dwadzieścia lat temu że za każdym razem gdy spróbują czegoś nowego, no to wychodzi kurwa dramat. Powolutku się to zmienia, lewactwo celuje w celebrytów politycznych, KO bardzo by chciało wejść na ten sam poziom co PiS – no ale, ekhm, na razie szans na to nie ma.
No a PSL to dinozaur, lol, więc przyszłości w tym kontekście nie mają żadnej.
WitekCannon on
Porównanie Trumpa do Leppera jest totalnie z dupy imo. Chyba że chodzi tylko i wyłącznie o kolor skóry.
Tutejszy1 on
To pytanie mozna rozumiec dwojako, albo jako “najbardziej populistyczny polityk” (tu bym obstawial pewnie Leppera albo Memcena), albo “najskuteczniejszy polityk bedacy zarazem populista” (Kaczynski, hands down)
BananaTiger- on
Leszek Miller, on nawet wprost powiedział, że “Jeśli obiecamy gruszki na wierzbie, to one tam wyrosną”
cyrkielNT on
Balcerowicz. Wkręcał ludziom totalne bajki jako fakty, chociaż nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. W dodatku nadal są ludzie, którzy w to wierzą. W dodatku ci ludzie są w rządzie
11 commenti
Mentzen, facet nie ma żadnego stałego poglądu a jak go o coś zapytać to on tylko żartował albo to był taki chwyt do zachęcenia wyborców.
Trzaskowski oczywiście, największa chorągiew. raz pluje na flagę LGBT chowając ją ze wstydu na debacie a później otwiera marsz równości
rzekomo lewicowe r’polska downvotuje komentarz podsumowujący swojego kandydata, który klasą i kręgosłupem moralnym nigdy nie dorówna Zandbergowi
jednak po reakcji widzę że erpolska libkami płynąca XD
Według mnie to z jednej strony Czarnek, chyba nie muszę tłumaczyć czemu. Mentzen też do takich się zalicza (niskie podatki ale giga armia). Z drugiej jednak strony to też tak naprawdę Tusk z tym paliwem za 5.19. No dobra no, zeszło mocno ale wszystko się poszło walić przez pewnego pana z USA. Mówię oczywiście o politykach teraźniejszych i to tylko moja opinia 🙂
Samoobrona była “populistyczna” w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Wywodziła się z oddolnego ruchu rolników oszukanych na kredytach na modernizację gospodarstw rolnych na początku lat 90.
Tonalda Dumpa lepiej opisuje słowo “demagog”.
donald tusk
Ten co pisał Tuskowi “100 konkretów na 100 dni”. Wybitna jednostka.
Krul polskiego populizmu to zdecydowanie Lepper, zaraz za nim Palikot i Giertych, z obecnych Braun, na końcu Kukiz. Jednostkowo i nieco poza konkursem, ale teoretycznie pomiędzy Palikotem/Giertychem i Braunem – Jonasz Koran-Mekka i Memcen. Crème de la crème, absolutni mistrzowie obiecywania każdemu wszystkiego, absolutni mistrzowie “to jest wyrwane z kontekstu”, dzisiaj prawaki, jutro lewaki, lub odwrotnie, lub w dowolnej innej orientacji, ideologia jest bez znaczenia, ważne jest jedynie w którą stronę wiatr wieje. To jest tier, powiedziałbym, celebrytów politycznych – populizm jako narzędzie kultu jednostki, niekoniecznie *partii* czy *ideologii*.
Jeśli idzie o populizm “nowoczesny”, nieco bardziej *sfokusowany*, profesjonalny – tutaj zdecydowanie wygrywa PiS, na drugim miejscu postawiłbym na równi Konfederację jako całość i twory z rodzaju Hołowni. Wszystko oparte na w zasadzie identycznym schemacie, MOCNE skrzywienie ideologiczne, czasami uczciwe, częściej sztuczne, MOCNE oparcie na liderze który może (ale nie musi) być charyzmatyczny, granie na emocjach i kreacja alternatywnej rzeczywistości plus program ideologiczny stworzony w laboratorium, w stu procentach skoncentrowany na bardzo konkretnym typie wyborcy, skategoryzowanym co do wieku, wykształcenia, adresu zamieszkania czy rozmiaru, kurwa, skarpet. Absolutne wyrachowanie, zero skrupułów, zero kręgosłupa moralnego, zero poszanowania prawa czy dobrych obyczajów, przekaz polityczny skrojony na miarę, trafiający dokładnie tam gdzie ma trafić, w kilku różnych smakach do wyboru – dla polskich wannabe MAGA mają Czarnka czy Nawrockiego, dla wannabe technokratów mają Morawieckiego, dla kultystów mają Jarosława, dla debili mają Macierewicza.
Na końcu populizm idiotyczny, “my się staramy ale nam nie wychodzi” – każda odmiana lewactwa + PSL + KO, wszyscy jadą na tym samym wózku. Starają się jak mogą ale, podobnie jak Demokraci w Stanach, są tak przywiązani do metod robienia politycznej propagandy które działały dwadzieścia lat temu że za każdym razem gdy spróbują czegoś nowego, no to wychodzi kurwa dramat. Powolutku się to zmienia, lewactwo celuje w celebrytów politycznych, KO bardzo by chciało wejść na ten sam poziom co PiS – no ale, ekhm, na razie szans na to nie ma.
No a PSL to dinozaur, lol, więc przyszłości w tym kontekście nie mają żadnej.
Porównanie Trumpa do Leppera jest totalnie z dupy imo. Chyba że chodzi tylko i wyłącznie o kolor skóry.
To pytanie mozna rozumiec dwojako, albo jako “najbardziej populistyczny polityk” (tu bym obstawial pewnie Leppera albo Memcena), albo “najskuteczniejszy polityk bedacy zarazem populista” (Kaczynski, hands down)
Leszek Miller, on nawet wprost powiedział, że “Jeśli obiecamy gruszki na wierzbie, to one tam wyrosną”
Balcerowicz. Wkręcał ludziom totalne bajki jako fakty, chociaż nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. W dodatku nadal są ludzie, którzy w to wierzą. W dodatku ci ludzie są w rządzie