Share.

    5 commenti

    1. Kate_foodlover on

      Bardzo dobrze, ale alfonsowi to co najwyżej powinien splunąć pod nogi.

      Pierwsze dobre polityczne wiadomości od lat, oh jak dobrze. Oglądanie Węgrów na ulicach szczęśliwych z powodu swojej sprawczości. Piękne. Demokracja nie jest idealnym systemem ale dziś zadziałała.

    2. kuzyn123 on

      Tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska xDDD
      Ja rozumiem, przeszłość nie powinna rzutować na przyszłość, ale warto się chociaż faktów trzymać, żeby się nie ośmieszać. W średniowieczu Węgry były bardzo często konkurentem, a wręcz wrogiem Polski. Był spokój jak Jagiellonowie przejęli to państwo, później w zasadzie upadło pod tureckim naporem. Wróciło jako Austro-Węgry, które po pokonaniu Turcji wzięły nas na celownik.

      Jedyny pozytywny epizod w tej historii to Wiosna Ludów i powstanie styczniowe. Oba narody w niedoli się wspierały, bo oba były okupowane. Pragmatyzm. Po I WŚ wsparli nas, bo byliśmy przeciwko bolszewikom co im było na rękę.

      Nie wiem gdzie te 1000 lat przyjaźni. To jest taki mit, że głowa mała. Nawet jedni i drudzy nie rozumieją siebie nawzajem migowo, a co dopiero się dogadać spontanicznie i twierdzić, że tu jest jakaś przyjaźń. Jedyna przyjaźń to chyba tylko ta między proruskimi kibolami i narodowcami z obu krajów.

    Leave A Reply