Bardzo dobrze, ale alfonsowi to co najwyżej powinien splunąć pod nogi.
Pierwsze dobre polityczne wiadomości od lat, oh jak dobrze. Oglądanie Węgrów na ulicach szczęśliwych z powodu swojej sprawczości. Piękne. Demokracja nie jest idealnym systemem ale dziś zadziałała.
Ambitious_Dingo_2798 on
Lets go.
MicroIce94 on
Piotr Węgierski, ja pier*olę 😀
Ok_Cod5602 on
Polak i Węgier w końcu znów dwa bratanki
kuzyn123 on
Tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska xDDD
Ja rozumiem, przeszłość nie powinna rzutować na przyszłość, ale warto się chociaż faktów trzymać, żeby się nie ośmieszać. W średniowieczu Węgry były bardzo często konkurentem, a wręcz wrogiem Polski. Był spokój jak Jagiellonowie przejęli to państwo, później w zasadzie upadło pod tureckim naporem. Wróciło jako Austro-Węgry, które po pokonaniu Turcji wzięły nas na celownik.
Jedyny pozytywny epizod w tej historii to Wiosna Ludów i powstanie styczniowe. Oba narody w niedoli się wspierały, bo oba były okupowane. Pragmatyzm. Po I WŚ wsparli nas, bo byliśmy przeciwko bolszewikom co im było na rękę.
Nie wiem gdzie te 1000 lat przyjaźni. To jest taki mit, że głowa mała. Nawet jedni i drudzy nie rozumieją siebie nawzajem migowo, a co dopiero się dogadać spontanicznie i twierdzić, że tu jest jakaś przyjaźń. Jedyna przyjaźń to chyba tylko ta między proruskimi kibolami i narodowcami z obu krajów.
5 commenti
Bardzo dobrze, ale alfonsowi to co najwyżej powinien splunąć pod nogi.
Pierwsze dobre polityczne wiadomości od lat, oh jak dobrze. Oglądanie Węgrów na ulicach szczęśliwych z powodu swojej sprawczości. Piękne. Demokracja nie jest idealnym systemem ale dziś zadziałała.
Lets go.
Piotr Węgierski, ja pier*olę 😀
Polak i Węgier w końcu znów dwa bratanki
Tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska xDDD
Ja rozumiem, przeszłość nie powinna rzutować na przyszłość, ale warto się chociaż faktów trzymać, żeby się nie ośmieszać. W średniowieczu Węgry były bardzo często konkurentem, a wręcz wrogiem Polski. Był spokój jak Jagiellonowie przejęli to państwo, później w zasadzie upadło pod tureckim naporem. Wróciło jako Austro-Węgry, które po pokonaniu Turcji wzięły nas na celownik.
Jedyny pozytywny epizod w tej historii to Wiosna Ludów i powstanie styczniowe. Oba narody w niedoli się wspierały, bo oba były okupowane. Pragmatyzm. Po I WŚ wsparli nas, bo byliśmy przeciwko bolszewikom co im było na rękę.
Nie wiem gdzie te 1000 lat przyjaźni. To jest taki mit, że głowa mała. Nawet jedni i drudzy nie rozumieją siebie nawzajem migowo, a co dopiero się dogadać spontanicznie i twierdzić, że tu jest jakaś przyjaźń. Jedyna przyjaźń to chyba tylko ta między proruskimi kibolami i narodowcami z obu krajów.