
I servizi igienici nelle stazioni ferroviarie dovrebbero essere gratuiti se la maggior parte delle persone ha già pagato il viaggio in treno? Se necessitano di pulizia e manutenzione periodica, vanno pagati e chi ha il biglietto può utilizzarli sul treno? tematicamente, la stazione di Rzeszów
https://i.redd.it/ug6a1reznwxg1.jpeg
di Wild_Mail3695
25 commenti
Kible prawem a nie towarem!
I to nie tylko na dworcach, ale takie miejskie również.
Cały świat może byc twoja bezpłatną toaletą
W Niemczech na stacjach benzynowych jest dobry system bo płacisz za kibel 1€ i dostajesz w zamian bilecik na 1€ zniżki na stacji.
Jestem za. Jest czysto a tragedii z cenami nie ma. Jako kobieta, która musi siadać (życie poza Polską osłabiło mi mięśnie odpowiedzialne za sikanie na Małysza) cenie sobie czyste toalety i nie ujmuje mi splendoru płacenia za nie. Komuna się skończyła. Za usługi i komfort się płaci. Byle rozsądnie.
1zł, max 2 zł, żeby przefiltrować trochę tłum, to zrozumiem, ale 4zł to zbrodnia.
Bylem w takiej darmowej toalecie na dworcu w Kielcach, podłoga i kabiny obsrane, deski urwane i pełno butelek po wódzie. Polak jak nie zapłaci to nie będzie szanował.
Temat stary jak świat. 20 lat temu na dworcu w Częstochowie w męskiej toalecie płaciło się 1 zł za siusiu, a 2 zł za kupkę.
Jak to sprawdzali, pytacie?
Otóż pani klozetowa wydawała papier tylko po otrzymaniu wyższej kwoty.
Ja nie mam nic przeciwko a nawet jestem za pod 2 warunkami:
1. Jest faktycznie czysto i nie brakuje papieru/mydła.
2. Przyjmują wszystkie standardowe metody płatności (głównie chodzi o karty bo tego częściej brakuje w moim odczuciu)
Jestem przeciwko, póki śmierdzi w nich jak w darmowych.
Jak można płacić kartą to ok, jak nie to powinien być zakaz. Niestety miałem okazję oglądać jak szanowane są darmowe kible na remontowanych świeżo dworcach i dopiero po wprowadzeniu opłat można było korzystać jak człowiek.
Problem jest chyba taki, że jakby te kible były darmowe to i tak byś z nich nie skorzystał, bo szybko zostałyby zdewastowane przez żuli/bezdomnych.
Also jak ktoś chce się kłócić, że i tak powinny być darmowe, a ja demonizuje żuli i bezdomnych to mam anegdotę:
Moja babcia mieszka w zwyczajnym bloku z wielkiej płyty. W mroźną zimową noc parę lat temu z dobroci serca wpuściła ona dwóch bezdomnych na klatkę schodową żeby to na niej się przespali zamiast na -20 stopniach. Wspomniani bezdomni odwdzięczyli się w taki sposób, że obsrali i obrzygali całą windę (nawet sufit był umazany gównem). I tak z powodu dobrego serca moja babcia musiała przez tydzień zapierdzielać na 10 piętro po schodach bo z windy nie dało się skorzystać.
Powinny być bezpłatne dla pasażerów – skanujesz bilet i wchodzisz za darmo, reszta płaci.
To kwestia polityki miasta. Znam takie w którym toalety były płatne i bramy zaszczane. Później zrobili darmowe toalety i w całym mieście poprawił się komfort zapachowy.
Wiesz podobnie jest nad morzem. W tych miastach (prawie wszystkie polskie) gdzie toalety są płatne matki wysadzają swoje dzieciaki na wydmach, a niektóre w przebieralniach. Tam gdzie toalety są darmowe tam jest czysto.
Pozwolę sobie odpowiedzieć pytaniem na pytanie.
A czy **kosze na śmieci** powinny być płatne? W końcu, podobnie jak z toaletą, jest to usługa pozbycia się odpadu który komuś zalega. No i ktoś te kosze musi sprzątać i ktoś musi te śmieci gdzieś odebrać i składować lub zutylizować… TO WSZYSTKO KOSZTUJE!
Brzmi absurdalnie, prawda? Bo funkcją kosza na śmieci jest utrzymanie porządku – bez koszy na śmieci wielu ludzi zaczęłoby wyrzucać je byle gdzie. I trudno im się dziwić, pewne śmieci można włożyć do kieszeni, ale z większymi i brudnymi nie będzie człowiek szedł przez całe miasto.
Więc jeśli się zgadzamy, że płatne kosze na śmieci są bez sensu, to jaki sens mają płatne toalety? I zanim ktoś powie “hej, u/stilgarpl, przecież nikt na dworcach nie sika po kątach”… to chyba ten ktoś nie bywa na zbyt wielu dworcach…
Moim zdaniem toalety powinny być dostępne i bezpłatne na wszystkich dworcach (a nawet we wszystkich publicznych obiektach).
Patrze jaki pociąg jest już podstawiony, czeka na peronie i ma dość dużo czasu do odjazdu i korzystam sobie za darmoche i wychodze
Toalety powinny być za darmo.
Osoba, która sprząta w galerii albo w restauracji, nie dostaje wypłaty z tego co uzbiera na siebie toaleta, tylko z tego co zarobi na siebie obiekt z innych usług.
Co do bezdomnych, oni będą po prostu koczować w innym miejscu na dworcu i tam sikać.
👎
Imo patologia – jesli najwieksze dworce w Polsce nie potrafia zagwarantowac darmowych toalet przynajmniej dla pasazerow, to to jest kompromitacja
*Do not give change* znaczy *nie dawaj reszty* xDD
Spoko, dzięki temu rozwiązaniu cały Poznań Główny wali moczem (ale w toaletach za to jest czysto) (:
To jest przestrzeń publiczna częściowo finansowana z zakupionych biletów. Jeśli uważają, że mają braki funduszy na toalety, to niech podniosą ceny biletów.
W Warszawskim metrze toalety są darmowe i nie ma tu żadnych problemów, jest tylko pomieszczenie dla osoby nadzorującej toalete. Jeśli już naprawde mamy robić płatne toalety, to osoby z biletem pociągowym powinni mieć darmowe wejscie. Czyli na zasadzie (dla klientów). Wazność darmowej wejsciówki mógłby być aktualny 3h przed przyjazdem i 3h po przyjeździe pociągu na bilecie, żeby doliczyć czas na ewentualne opóźnienie
Jest to chore tak samo jak w ogóle brak publicznych kibli w przestrzeni publicznej. Jedna z najbardziej komfortowych rzeczy jaką wyniosłem z wakacji z Japonii były właśnie kible na każdym kroku. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jaka to robi różnicę na codzień jak nie zasmakowałem normalności.
Żeby one jeszcze czyste były, dezynfekowały się, czy jakkolwiek zmuszały użytkownika do trafiania tylko do muszli (w jakiś sposób, pewnie są takie). Ale nie kurwa, zasrane, zaszczane, metalowe, bez desek, szary papier i płać 5 zł jak na Warszawie Wschodniej i Krakowie Głównym.
Tu doszło do absurdu
(na Warszawie Zachodniej masz płatne w starej części i bezpłatne w nowej, serio)