Mi dispiace per tutti i programmatori. Le aziende e le risorse umane finiranno queste persone. Un simile degrado era impensabile in questo settore qualche anno fa. Tenete duro tutti, tengo le dita incrociate per voi.

    https://i.redd.it/9l2tsgsska2h1.png

    di Wonsz170

    Share.

    42 commenti

    1. To straszenie githubem to jest jak straszenie maturą. Zawsze tak było. Ludzie wrzucali na swoje konto jakieś bezsensowne miniprojekty żeby coś było. W rzeczywistości nikt na to nie patrzy jeśli dana osoba nie ma się czym pochwalić. A większość nie ma, bo zrobienie jakiegoś wartościowego repo to jest ten sam kaliber co udany startup.

    2. yanitrix on

      idealny moment żeby poduczyć się gita i pozmieniać messege commitów, albo w ogóle nadpisać historię

    3. Serdyna13 on

      Ja nie pracuję w PL ale w roli mocno przeplatanej IT/Programowaniem i ostatnio rozmawiałem z kolegą który pracuje w PL i oprócz Githuba podobno trzeba też live rozwiązywać zadania i pisać kod?! Serio aż tak mocno sprawdzają wszystko?

    4. Ja w game devie wrzucam commity o nazwie “dodalem ficzer XYZ, sorry mordo, nahaczylem w chuj” i nikt sie nie czepia. I tak predzej czy pozniej skoncze na bezrobociu bo jakis wizjoner zajebany kolega prezesa przyjdzie i wymysli cos co polozy projekt 🙂

    5. CubeOfDestiny on

      czy robienie wielu commitów nie jest dobre? osobiście u siebie na branchu sobie po każdym feature, czy paru większych bugfixach robie commita z tam paroma słowami opisu co zrobione było, i potem co jakiś czas to wszystko wrzucam na maina jako pull request

      jakby ktoś na chama co chwila commitował na main to może być na minus, ale tak ogólnie? nah

    6. beck_is_back on

      Jaki kraj taka branża IT! Wspolczucia dla wszystkich wpadajacych w korpo bagno…

    7. _prelude on

      Jeśli pisze msg w commitach, ze copilot to chuj i jebac go do spodu to zle?

    8. Ok-Lingonberry-1866 on

      Przecież commity robisz w prywatnym repozytorium w swojej obecnej pracy, często na osobnym koncie firmowym, nie ma opcji zaglądania tam sobie ot tak, wszystko jest ukryte. Udostępnić też tego nie można, czy przesłać screena nawet, bo to jest już tajemnica firmowa.

    9. CiasteczkaOrzechowe on

      Ale gdzie leży problem dokładnie? Bo jest coś takiego jak standardy nazywania commitów przecież, to chyba normalne żeby pytać o znajomość dobrych praktyk? Co jest w tym upodlającego? xd

    10. Commity na local branchu pisz jak chcesz, a potem przy pull request robisz squash merge, a tam machnij ładny semantic commit message z numerem taska w Jirze, żeby się to wszystko powiązało.

    11. Ansambel on

      rekrutuje i jak bym zobaczył commity typu:

      > fix
      > fix fix
      > fix kurwa
      > fix prosze niech to będzie ostatni
      > aaaa
      > aaaaaaa
      > działa?
      > …

      to od razu wiem że to światowej klasy specjalista będzie

    12. _EmuPanda_ on

      Po co chcą tam zajrzeć? Zobaczyć mój projekt ze studiów sprzed 10 lat?

      Na moje szczęście się z tym nie spotkałem.

    13. ja mam 95% mojego githuba praktycznie prywatnego no bo wiadomo tak się pracuje ;p zresztą dzisiaj github bywa raczej… dosyć ciężko ocenianym źródłem doświadczenia przez AI, które spowodowało, że możemy praktycznie wszystko zautomatyzować od A do Z w kwestii tworzenia appek, deploya czy wrzucania na githuba tego wszystkiego więc nie ma sensu zbytnio się dzisiaj na tym opierać. Ja osobiście wole opierać się o rozmowe z programistą – chwila dyskusji i juz wiesz z kim masz doczynienia.

    14. Aviletta on

      Tymczasem na naszym korpo gitlabie commity typu:

      * poprawka
      * merge branch
      * odn. <zadanie w jirze które już nie istnieje>
      * fix v2
      * merge branch
      * aktualizacja (czego?)
      * podniesiona wersja
      * merge branch
      * fix id
      * literówka
      * merge branch
      * “Wpisz tutaj wiadomość do commita”
      * wygnanie daemonów
      * no i jeszcze więcej branch mergów

    15. JuniorCat1516 on

      czekam aż będą prosić o posiew z gardła i z anusa przed rozmową. Bezpieczeństwo szefa naszym priorytetem 🙂

    16. Conventional commits: “type[scope]: description”, polecam, also GitHub umiera ostatnio

    17. Dobra, to może z doświadczenia kogoś kto rekrutował ludzi:

      1) Nikt nie patrzy na githuba

      2) Jeśli nie jesteś twórcą jakiegoś superpopularnego projektu lub nie spędzasz na open-source kilku godzin dziennie to nikogo to nie obchodzi

      3) Tak commity się sprawdza

      Jak już czyjegoś gh przeglądałem to normalnie sprawdzałem historię by ocenić co się dzieje. Jak ktoś daje commity w stylu “fix” to jest to minus. Przekleństwa to też minus. Jak widać że nie wie co robi i używa git add -a to ogromny minus. Jak dodane są jakieś pliki które nie powinny być a potem wyjebane ale zostawione w historii to też minus. Jak historia jest w stylu “3 commity: puste repo->kompletny projekt-> drobne poprawki” to wiadomo że minus. No i jak wszystko jest sterylne i nie ma do czego się przypieprzyć to też minus.

      Historia bardzo wiele mówi o tym jak ktoś pracuje z kodem i czy w ogóle wie jak narzędzi używać. Takie minimum na juniora to poprawne użycie branchy i squashe, nikt wam nie będzie kazał robić splice’a.

    18. niemacotuwpisac on

      Przecież ktoś się pyta o Stać i stażysta to jeszcze nawet nie jest junior. Nie przesadzajmy. No i tak, jeśli masz tak zupełnie początkującego, to może przy małej liczbie rzeczy możesz sprawdzić jego chęć do nauki oraz czy jest raczej dokładny.

    19. Niestety z mojego doświadczenia 90%+ ludzi w branży nie ogarnia gita poza pushowaniem, pullowaniem i commitowaniem. A niestety głębsze zrozumienie pozwala dużo lepiej współpracować.

    20. Gustav_Sirvah on

      Pytanie jest – co rekrutera obchodzi jak nazywam kommity do swojego własnego repo. Nie muszę pisać epopei dla siebie. Co innego jak to jest dla innych i inni muszą wiedzieć.

    21. Famous_4nus on

      Tyle lat pracuje w IT, duże korpo i startupy. Nikt nigdy mnie nie spytał o githuba i jakieś portfolio, rekruterzy na to nie zaglądają bo się nie znają. Wszystko to opis w CV. Do githuba zaglądają dopiero devowie co już mają ustawione spotkania techniczne z potencjalnymi kandydatami.

    22. TheCarsh13 on

      Stan taki, że prawdopodobnie ten post napisała osoba bez doświadczenia/z małym doświadczeniem i wygląda jakby doszukiwała się problemu.

    23. wojtekpolska on

      akurat zle nazwy commitow to bardzo zła praktyka

      bylem na kółku tworzenia gier na studiach, bardzo nam mówili by naprawdę starać się o poprawne nazwy commitów bo inaczej serio utrudnia to pracę z kodem, i pokazali jak to u nich bylo jak robili grę. nawet w tej calej rozmowie nie wspomnieli o tym by ładnie wyglądało w cv czy nic takiego.

    24. K4milLeg1t on

      Do tych co piszą, że ojoj zły pracodawca zagląda mi w commity.

      To ty wystawiasz rzeczy na githuba i to ty go dodajesz do CV, ale potem się dziwisz, gdy ktoś w to patrzy i mu się nie podoba twój styl pracy. No to nwm, może nie dawaj tego githuba jeśli nie masz się czym pochwalić? Github to taka twoja wizytówka – jak ją wystawisz to ludzie będą patrzyli i oceniali.

      A swoją drogą robienie nawet w personalnych projektach dobrych commitów wcale nie jest trudne. Po prostu napisz co zrobiłeś i tyle? Nie trzeba używać “konwencjonalnych commitów”, czy semvera itd. Wystarczy napisać coś prostego i konkretnego, tak aby przeglądając historię można było dowiedzieć się co się stało w danej zmianie. Jak dajesz commity typu “fix 1” “fix 2”, to sam potem nie wiesz o co chodzi w commitcie, a co dopiero inna osoba i ciężko wtedy brać na serio takiego delikwenta.

      Pozdrawiam ciepło wszystkich programacherów

    25. AvocadoAcademic897 on

      Jeśli jesteś programistą z jakimkolwiek doświadczeniem to podawanie githuba (o ile nie współtworzysz jakiegoś sensownego open source) może tylko zaszkodzić. Prędzej ktoś Cię skreśli za print dupa albo niechlujny commit niż się zakocha w twoim kodzie  

    26. Nauczcie się najpierw poprawnie tytułować e-maile, a potem możecie przejść do commit’ów.

    27. Dealiner on

      Przecież to nic nowego. 10 lat temu ludzie też się tego bali, zwłaszcza tacy, którzy dopiero zaczynali pracę lub jej szukali pierwszy raz jak tutaj.

    28. NeedTheSpeed on

      Pare lat temu jak szukałem pracy w trakcie studiów to nawet wtedy nie patrzyli na moje gówno projekty. Teraz nawet bym pewnie nie zalinkował, bo 99% koduje komercyjnie i nie jest to publicznie dostępne, a jakbym miał wklejać githuba to tylko jak był zrobił projekt w skali jakiegoś deweloperucha z którego mnóstwo ludzi korzysta, bo to faktycznie osiągnięcie.

    29. Adorable-Strangerx on

      Więcej commitow lepsze niż mniej. Co ci juniorzy…

    30. SourceAggravating371 on

      Jeżeli kogoś interesuje jak sobie nazywam commity prywatnie to z automatu mnie nie interesuje pracowanie w takim czymś. ‘Pozdrawiam, fixxxxxx’

    31. Wisniaksiadz on

      Nie ważne co zrobisz; na wejściu jest osoba z HR która ,,nie jest techniczna”. zdecydować o decyzji może Twój kolor włosów albo czy zdjęcie jest i uśmiech na nim

    32. Luciferrrro on

      Jak robię prywatne projekty to trzymam je jako prywatne, a nie publiczne więc i tak ich nie zobaczą. Na publicznym w czasach AI I tak trzymany jest tylko bezwartościowy syf, który claude odtworzy w 1 dzień, więc czym się chwalić?
      Jedynie chyva jak ktoś w jakichś open-source działa.

    33. Icy_Bug8235 on

      Jak jak kiedyś zatrudniałem to akurat patrzyłem na jakość kodu i na jakość commitów. To nic dziwnego. Jak ogarniasz ale masz brzydkie commity w prywatnym repo to nikt aż tak bardzo na to nie patrzy.

    34. wheresmyskin on

      I bardzo dobrze. Jak ktoś nie potrafi nawet średnio dobrego commit message napisać to niech wraca do klepania badziewia i nie marnuje mojego czasu.

    35. Unseeable_mixup on

      A przeciętny rekruter jak patrzy na Githuba kandydata to rozumie cokolwiek z tego co na nim widzi?

    36. johnpaulzwei on

      Czasem prowadzę rekrutację i nie chce mi się sprawdzać commitow. Jestem z części technicznej akurat. Sprawdzam projekt i kod w jaki sposób jest utrzymywany.

    37. Dizzy-Court-1928 on

      Jak dla mnie to tylko pokazuje słabe „seniority” programisty, który o to pyta. 

      Każdy człowiek, który rozumie programowanie wie, że side / pet projecty rządzą się swoimi prawami i commitowanie do głównego brancha czy słabe nazwy commitów są ok. 

      Co innego jeśli ktoś chce tak robić w projekcie gdzie współpracuje z innymi ludźmi – wtedy to czerwona flaga. 

      Sam często zastanawiam się jak to jest na prawdę z kondycją rynku IT. Z jednej strony kandydaci narzekający na słaby rynek, z drugiej strony firmy płacące bardzo duże pieniądze mają problemy ze znalezieniem właściwych osób. 

    38. Nikt nie ma czasu przegladac Twojego githuba, a co dopiero cale repo xd

    Leave A Reply