ZUS nie upadnie, gdyż państwo będzie się na niego zadłużać.
Z pozytywów – z każdym rokiem spada liczba emerytów niekapitałowych (PRL) i osób, które nabyły nazbyt wcześnie uprawnienia emerytalne na skutek przepisów pozostałych po PRL-u.
Z ryzyk – niska dzietność, którą obecnie rekompensują pracownicy z Ukrainy.
Z szans – popularyzacja innych metod odkładania na emeryturę, choćby błahe PPK.
Co jest konieczne? Likwidacja KRUS, podniesienie wieku emerytalnego, zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
ZUS nie upadnie, ale emerytury będą niższe. Dlatego trzeba się posiłkować innymi rozwiązaniami.
Ojabango on
Chochoł za chochołem:
– “ZUS nie jest piramida finansową bo nikt do niego nie zachęca i nie nagania” – oczywiście, że nie zachęca skoro państwo po prostu do udziału zmusza prawnie. Jak nie zapłacę to komornik ze mnie to ściągnie
– “pieniądze w ZUSie świetnie pracują, popatrzcie na ten wykres” – nie pracują, bo są wydawane na bieżące emerytury. Można sobie zrobić ładny wykresik jeśli, że państwo po prostu decyduje jak ten wykresik będzie wyglądał. Inny rząd może zdecydować, że tam mają być inne numerki
– “ZUS nie upadnie bo państwo by musiało upaść” – przecież nikt rozsądny nie boi się że pewnego dnia prezes ZUSu powie “nie ma kasy, od przyszłego miesiąca emerytury nie ma” tylko że emerytura starczy na bułkę. Ale można się uczepić tej definicji “upadku” i potem bić tego chochoła
– “oszczędzajcie w ZUSie, bo jak zus padnie to warszawska giełda i złotówka też” – no więc raczej oszczędzaj na zagranicznych funduszach
– “bieżące składki wcale nie opłacają obecnych emerytów, bo przecież można wejść na stronę zusu i zobaczyć ładny numerek przy swoim koncie” – a jednocześnie w ZUSie pojawia się dziura gdy tylko iluś osobom uda się z tego systemu spieprzyć
– twierdzi, że zus nie jest piramidą finansową … po czym tłumaczy szybko spadającą stopę zastąpienia “niekorzystną piramidą demograficzną” . No kurde. Najlepszym dowodem na to, że jest to piramida finansowa jest główna “recepta” na poprawę sytuacji zusu przez “objęcie większej liczby osób systemem”. Czyli inaczej mówiąc siłowe zmuszenie kolejnej grupy jeleni do wejścia do piramdki
– każdy kto krytykuje zus jest ignorantem, naganiaczem , demagogiem
– “oj tam, oj tam, te 20% to nie będzie od dzisiejszej płacy tylko od tej znacznie wyższej np. z 2050” – no i co z tego? Czy ten facet o inflacji kiedyś słyszał? On naprawdę twierdzi, że zjazd dochodów o 80% w momencie przejścia na emeryturę to jest w sumie dobra rzecz
Tak więc brawa dla pana Dymka za dobry kawał demagogi i naganiania do piramidki.
2 commenti
ZUS nie upadnie, gdyż państwo będzie się na niego zadłużać.
Z pozytywów – z każdym rokiem spada liczba emerytów niekapitałowych (PRL) i osób, które nabyły nazbyt wcześnie uprawnienia emerytalne na skutek przepisów pozostałych po PRL-u.
Z ryzyk – niska dzietność, którą obecnie rekompensują pracownicy z Ukrainy.
Z szans – popularyzacja innych metod odkładania na emeryturę, choćby błahe PPK.
Co jest konieczne? Likwidacja KRUS, podniesienie wieku emerytalnego, zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
ZUS nie upadnie, ale emerytury będą niższe. Dlatego trzeba się posiłkować innymi rozwiązaniami.
Chochoł za chochołem:
– “ZUS nie jest piramida finansową bo nikt do niego nie zachęca i nie nagania” – oczywiście, że nie zachęca skoro państwo po prostu do udziału zmusza prawnie. Jak nie zapłacę to komornik ze mnie to ściągnie
– “pieniądze w ZUSie świetnie pracują, popatrzcie na ten wykres” – nie pracują, bo są wydawane na bieżące emerytury. Można sobie zrobić ładny wykresik jeśli, że państwo po prostu decyduje jak ten wykresik będzie wyglądał. Inny rząd może zdecydować, że tam mają być inne numerki
– “ZUS nie upadnie bo państwo by musiało upaść” – przecież nikt rozsądny nie boi się że pewnego dnia prezes ZUSu powie “nie ma kasy, od przyszłego miesiąca emerytury nie ma” tylko że emerytura starczy na bułkę. Ale można się uczepić tej definicji “upadku” i potem bić tego chochoła
– “oszczędzajcie w ZUSie, bo jak zus padnie to warszawska giełda i złotówka też” – no więc raczej oszczędzaj na zagranicznych funduszach
– “bieżące składki wcale nie opłacają obecnych emerytów, bo przecież można wejść na stronę zusu i zobaczyć ładny numerek przy swoim koncie” – a jednocześnie w ZUSie pojawia się dziura gdy tylko iluś osobom uda się z tego systemu spieprzyć
– twierdzi, że zus nie jest piramidą finansową … po czym tłumaczy szybko spadającą stopę zastąpienia “niekorzystną piramidą demograficzną” . No kurde. Najlepszym dowodem na to, że jest to piramida finansowa jest główna “recepta” na poprawę sytuacji zusu przez “objęcie większej liczby osób systemem”. Czyli inaczej mówiąc siłowe zmuszenie kolejnej grupy jeleni do wejścia do piramdki
– każdy kto krytykuje zus jest ignorantem, naganiaczem , demagogiem
– “oj tam, oj tam, te 20% to nie będzie od dzisiejszej płacy tylko od tej znacznie wyższej np. z 2050” – no i co z tego? Czy ten facet o inflacji kiedyś słyszał? On naprawdę twierdzi, że zjazd dochodów o 80% w momencie przejścia na emeryturę to jest w sumie dobra rzecz
Tak więc brawa dla pana Dymka za dobry kawał demagogi i naganiania do piramidki.