Una domanda per la destra: se (dopo i Giochi) ogni persona con cromosomi XY è un “maschio biologico” e le persone XY hanno partorito figli, vuol dire che dopotutto Żukowska aveva ragione?
Una domanda per la destra: se (dopo i Giochi) ogni persona con cromosomi XY è un “maschio biologico” e le persone XY hanno partorito figli, vuol dire che dopotutto Żukowska aveva ragione?
Parę dni temu ktoś fajnie na twitterze napisał, że paradoksalnie prawica jest w tej kwestii pięściarek rewolucyjna (płeć to spektrum, ktoś kto urodził się jako kobieta może mieć cechy męskie i tak być traktowany itd.), a lewica bardziej konserwatywna (patrzenie w papiery i przypisaną płeć przy urodzeniu), czyli na odwrót niż zazwyczaj przy takich kwestiach. Prawica jako pierwsza by krzyczała że to przecież baba, gdyby ta Algierka zaczęła się uznawać za mężczyznę.
_bagelcherry_ on
Czym jest mężczyzna?
Resus_C on
Naiwnie zakładasz że punkt widzenia motywowany wyłącznie nienawiścią można podważyć faktami. Gdyby tak było, nie byłoby prawicy.
Plastic_Umpire750 on
Przyznawanie jakiejkolwiek racji temu lewiszczu o IQ zbliżonym do ameby to żart.
numitus on
Nie
stilgarpl on
Problem z płcią jest taki: Wszyscy rodziliby się dziewczynkami, gdyby nie chromosom Y, który w pewnym momencie powoduje zmianę płodu w męski. Stąd uproszczenie, że XX to kobiety a XY to mężczyźni.
Czemu uproszczenie? Bo to nie sam chromosom to robi, a konkretny jeden gen, SRY, który znajduje się normalnie na chromosomie Y. A z rzadka może w wyniku nieprawidłowego crossing-over znaleźć się na chromosomie X. I wtedy mamy mężczyznę XX. Albo możemy mieć ten gen SRY na chromosomie Y, ale on może z wielu powodów nie zadziałać. Mamy wtedy kobietę XY.
A możliwości, że finalna płeć będzie różna od chromosomalnej jest dużo więcej, wymieniłem tylko kilka. Więc trzymanie się na sztywno tego, że kobiety są XX a mężczyźni XY, to jak dziecko które mówi, że kobiety mają długie włosy i chodzą w sukienkach a mężczyźni krótkie i chodzą w spodniach.
6 commenti
Parę dni temu ktoś fajnie na twitterze napisał, że paradoksalnie prawica jest w tej kwestii pięściarek rewolucyjna (płeć to spektrum, ktoś kto urodził się jako kobieta może mieć cechy męskie i tak być traktowany itd.), a lewica bardziej konserwatywna (patrzenie w papiery i przypisaną płeć przy urodzeniu), czyli na odwrót niż zazwyczaj przy takich kwestiach. Prawica jako pierwsza by krzyczała że to przecież baba, gdyby ta Algierka zaczęła się uznawać za mężczyznę.
Czym jest mężczyzna?
Naiwnie zakładasz że punkt widzenia motywowany wyłącznie nienawiścią można podważyć faktami. Gdyby tak było, nie byłoby prawicy.
Przyznawanie jakiejkolwiek racji temu lewiszczu o IQ zbliżonym do ameby to żart.
Nie
Problem z płcią jest taki: Wszyscy rodziliby się dziewczynkami, gdyby nie chromosom Y, który w pewnym momencie powoduje zmianę płodu w męski. Stąd uproszczenie, że XX to kobiety a XY to mężczyźni.
Czemu uproszczenie? Bo to nie sam chromosom to robi, a konkretny jeden gen, SRY, który znajduje się normalnie na chromosomie Y. A z rzadka może w wyniku nieprawidłowego crossing-over znaleźć się na chromosomie X. I wtedy mamy mężczyznę XX. Albo możemy mieć ten gen SRY na chromosomie Y, ale on może z wielu powodów nie zadziałać. Mamy wtedy kobietę XY.
A możliwości, że finalna płeć będzie różna od chromosomalnej jest dużo więcej, wymieniłem tylko kilka. Więc trzymanie się na sztywno tego, że kobiety są XX a mężczyźni XY, to jak dziecko które mówi, że kobiety mają długie włosy i chodzą w sukienkach a mężczyźni krótkie i chodzą w spodniach.