Share.

    6 commenti

    1. mk100100 on

      “[…] Niestety, w tym roku szkolnym córka w piątki ma okienko, bo “nie dało się inaczej ułożyć planu lekcji” – mówi Aleksandra, której 15-letnia córka nie chodzi na lekcje religii. – Sytuacja jest kuriozalna, bo na religię chodzi tylko troje dzieci z jej klasy. W tym czasie pozostałe 29 koczuje na korytarzu. […]”

    2. VulpesVulpes90 on

      Przepraszam, to nie ma już bibliotek w szkołach? Jak masz okienko w środku lekcji, idziesz do biblioteki i odrabiasz zadania domowe. W d*pach się poprzewracało.

    3. Mysterious_Web7517 on

      Abstrahując od tego, że przy zajęcia z religi są dla 3 osób co jest kuriozum oraz, że eligia powinna być całkowicie wyjęta poza szkoły w obecnym formacie.

      To kwestia czy szkoła ma fizycznie możliwość innego przygotowania zajęć biorąc pod uwagę inne klasy i dostępność nauczycieli.

    4. linaainverse on

      Te plany lekcji z różnych szkół to jakiś żart? Serio, 8-9 godzin lekcyjnych dziennie?

      Przez 8 lat podstawówki i 5 lat średniej JEDEN raz miałem 7 lekcji (raz w tygodniu). Oprócz tego przez 13 lat nauki NIGDY nie miałem więcej niż 6 lekcji dziennie.

      Serdeczne kondolencje dla obecnych uczniów. Jesteście zajeżdżani do granic wytrzymałości.

    5. dupochlast on

      Chodzę do piątej klasy technikum i nasz obecny plan zajęć wygląda tak, że w czwartki wstawili nam zajęcia z religii (na które chodzi 5 osób z 23 osobowej klasy) w środku dnia i cała klasa musi przez to czekać 2 okienka zanim możemy odtrąbić ostatnie 3 wfy i pójść do domu. Przez to zamiast skończyć po 7 lekcjach do domu wracamy po 9.

    6. ene_due_rabe on

      Chuj tam okienka, świetlicę można przeżyć, choć te na przedostatnich lekcjach wkurzają niewątpliwie, gdy poprzedzają lekcje obowiązkowe i niepotrzebnie dzień wydłużają… Najgorsze jednak są plany z dupy, w których dzieciaki w 1-3 zaczynają np. o 12ej i kończą po 16ej. Świetlica od 7ej, by do domu wrócić o 17ej czyli największa nędza miesięcy jesienno-zimowych – wychodzą z domu, gdy jeszcze jest ciemno i wracają, gdy już jest… Niby życie, niby każdego to czeka, ale ciężko karakana ledwie po przedszkolu pozytywnie do szkoły na resztę lat nastawiać, gdy się go tak brutalnie od dotychczasowej sielanki oderwie 😉

    Leave A Reply