



Il Sejm ha appena respinto l’emendamento di @partyrazem: non ci saranno aumenti reali per i dipendenti del bilancio. Ci sono soldi per gli affari. Per insegnanti, scienziati, funzionari, servizi in uniforme, il governo non ha soldi.
https://x.com/jaktonie/status/1864951432727744678?t=59lAuf4PsUS50-lUQyNBeg
di RerollWarlock
14 commenti
No i prawidłowo, jak ktoś chce więcej zarabiać to niech idzie do normalnej pracy
Jestem ciekaw jak tym razem Lewica będzie się tłumaczyć.
15% przy inflacji 5%? No i dobrze że odrzucili.
A ja myślałam, że KO chciało podwyższyć zarobki nauczycielskie?
Przypominam, po raz kolejny, jaka jest różnica: “pieniądze dla biznesu” to pieniądze jakie ów biznes wypracował i tam zostaną. Pieniądze z dowolnej propozycji Razem to dodatkowe pieniądze jakie trzeba wydać z budżetu.
Tak długo jak nie zrozumiecie tej prostej zależności zawsze będziecie się dziwić.
A tak poza tym to co się stało z narracją, że deficyt sektora publicznego to zysk prywatnego – czy ona obowiązuje tylko w dyskusji o deficycie budżetowym jak trzeba przepchnąć kolejne głupoty MMT? Jak sektorowi prywatnemu po prostu nie zabiera się pieniędzy to już jest be i pobite gary?
No i dlaczego teraz Konfederacja nie głosowała razem z PISem?
Czy tylko mnie zastanawia dlaczego tam używają formy: % podwyżki + 100%?
Nowa “Lewica” wstydu nie ma
Jakie dodatkowe pieniądze dla biznesu są przewidziane w przyszłorocznym budżecie?
No niestety, też wolałbym podwyżki dla budżetówki. Ba, są one koniecznością.
Natomiast wkraczamy w trudne czasy dla budżetu, z ogromnym deficytem, koniecznością cięcia wydatków (zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej), mamy też do spłaty ogromne długi zostawione przez PiS. Z pustego nawet Salomon nie naleje.
I bardzo dobrze, przedsiębiorców ostatnie lata się jebało, a też im jakichś oddech się należy.
Zaraz silniczki się zlecą tłumaczyć że podwyżki dla pracowników państwowych to rozdawnictwo.
Bo “podwyżka” dla biznesu oznacza “ogolimy ich _trochę_ mniej, to może zarobią więcej i zapłacą więcej podatków”. Tymczasem, jakby to brutalnie nie brzmiało, CAŁA budżetówka to są czyste koszty dla państwa. Coś jak HR w korpo, niezbędne do działania ale nie przynoszą zysków per se.
Moim zdaniem proponowana podwyżka przez Razem jest zbyt ostra – poza tym podwyżki powinny być robione case by case basis – tam gdzie faktycznie brakuje pracowników (chociażby policja) Podnoszenie tam gdzie nie ma wakatów to tylko populizm.
Dawanie 15% wszystkim przy aktualnym deficycie jest odklejone od rzeczywistości i tylko szkodzi wizerunkowi Razem.
A szkoda – bo socjaldemokratyczna partia dbająca o pracowników jest potrzebna w Polsce na wczoraj. A Razem pomimo różnych odpałów bardzo szanuję.
Oprócz tego rząd robi to co ludzie chcą. Moim zdaniem obniżenie składki tylko przedsiębiorcom jest jednym z najgorszych pomysłów wprowadzanych przez koalicję do tej pory (przy czym bardziej ze względu na kompletne zjebanie rynku pracy niż niedofinansowanie ochrony zdrowia)
Rząd byłby głupi blokując coś co jest bardzo popularne wśród społeczeństwa i tylko dodawał paliwa Konfederacji.