Książki zostawały ze mną jeszcze przez jakiś czas, przez co trudno mi było się przerzucić na coś nowego. Seriale są bardziej low-effort, przez co niektóre oglądałem kilka razy.
TennisAdmirable1615 on
Po ostatnim odcinku anime dandadan jestem rozczarowany że zakończyli w takim momencie 1. Sezon. W samym środku akcji
BlackberryMobile6451 on
Ryczałem bite pół godziny pod koniec (nie epilogów) rdr2
alondiite on
Kurde, gdyby nie ten post, nie wiedziałbym że wydali siódmy komiks… Łezka się zakręciła jak to czytałem 🙁
Lubie--placki on
Satysfakcję po tym jak skończyło się breaking bad oraz better call saul. Po el camino trochę też
Key_Arrival2927 on
Pustka tak. Ale to przez hiperfiksację. Pamiętam jak jeden weekend spędziłem od wczesnego rana do późnego wieczora grając w trzy części The Walking Dead. Potem przez tydzień nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
firemark_pl on
Po przeczytaniu 1984 miałem drgawki że tak się skończyła bez totalnie żadnego zwycięstwa.
met3amorphosis on
Skończyłem ostatnio Fleabag, zapłakałem strasznie xD. Z jednej strony pustka i tworzenie w głowie kontynuacji, z drugiej bardzo głęboka autorefleksja, próba wyciągnięcia wniosków i powiązania ich z tym co mogę zmienić w swoim życiu
Kamykowy1 on
Czułem się trochę jakbym musiał pogodzić się z śmiercią czegoś, w końcu oglądałem serial przez jakiś czas, wtapiałem się w emocje i uczucia postaci, inwestowałem swój czas w serial, i mimo, że się zakończył, podświadomie liczę na kontynuację.
Oglądałem Wodogrzmoty małe z dziewczyną przez dobre pół roku.
Majros_ on
Pustkę. Mam wtedy uczucie, że coś nagle się kończy i nie wiem co mam zrobić z tymi wszystkimi emocjami które towarzyszyły mi przy danej historii, a niejednokrotnie pojawi się łza albo kilkanaście bo jednak w jakiś sposób zżywam się z tymi postaciami i pomimo tego, że wiem, że mógłbym do nich powrócić i nie znikną to jednak za każdym razem jest tak samo. Czasem nawet gorzej bo znając już daną historię wiem jak się ona zakończy i nie mam wpływu na jej koniec dlatrgo tym bardziej boli zakończenie.
UnDebs on
za każdym jednym razem czuję się absolutnie pusty. przynajmniej póki się nie uczepię kolejnej rzeczy która kompletnie mnie pochłonie
Blackoutus13 on
Jak skończyłem Mass Effecta 3,a tym samym trylogię, to przez tydzień czułem jakąś taką pustkę w sercu.
12 commenti
Książki zostawały ze mną jeszcze przez jakiś czas, przez co trudno mi było się przerzucić na coś nowego. Seriale są bardziej low-effort, przez co niektóre oglądałem kilka razy.
Po ostatnim odcinku anime dandadan jestem rozczarowany że zakończyli w takim momencie 1. Sezon. W samym środku akcji
Ryczałem bite pół godziny pod koniec (nie epilogów) rdr2
Kurde, gdyby nie ten post, nie wiedziałbym że wydali siódmy komiks… Łezka się zakręciła jak to czytałem 🙁
Satysfakcję po tym jak skończyło się breaking bad oraz better call saul. Po el camino trochę też
Pustka tak. Ale to przez hiperfiksację. Pamiętam jak jeden weekend spędziłem od wczesnego rana do późnego wieczora grając w trzy części The Walking Dead. Potem przez tydzień nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
Po przeczytaniu 1984 miałem drgawki że tak się skończyła bez totalnie żadnego zwycięstwa.
Skończyłem ostatnio Fleabag, zapłakałem strasznie xD. Z jednej strony pustka i tworzenie w głowie kontynuacji, z drugiej bardzo głęboka autorefleksja, próba wyciągnięcia wniosków i powiązania ich z tym co mogę zmienić w swoim życiu
Czułem się trochę jakbym musiał pogodzić się z śmiercią czegoś, w końcu oglądałem serial przez jakiś czas, wtapiałem się w emocje i uczucia postaci, inwestowałem swój czas w serial, i mimo, że się zakończył, podświadomie liczę na kontynuację.
Oglądałem Wodogrzmoty małe z dziewczyną przez dobre pół roku.
Pustkę. Mam wtedy uczucie, że coś nagle się kończy i nie wiem co mam zrobić z tymi wszystkimi emocjami które towarzyszyły mi przy danej historii, a niejednokrotnie pojawi się łza albo kilkanaście bo jednak w jakiś sposób zżywam się z tymi postaciami i pomimo tego, że wiem, że mógłbym do nich powrócić i nie znikną to jednak za każdym razem jest tak samo. Czasem nawet gorzej bo znając już daną historię wiem jak się ona zakończy i nie mam wpływu na jej koniec dlatrgo tym bardziej boli zakończenie.
za każdym jednym razem czuję się absolutnie pusty. przynajmniej póki się nie uczepię kolejnej rzeczy która kompletnie mnie pochłonie
Jak skończyłem Mass Effecta 3,a tym samym trylogię, to przez tydzień czułem jakąś taką pustkę w sercu.