L’ho guardato di recente video città climatica, come negli USA, la maggior parte dei resi degli acquisti online finiscono nella spazzatura o nella migliore delle ipotesi in alcune aste (e poi la metà di essi finisce nella spazzatura). In genere non compro cose stupide per la mia casa, o vestiti che non hanno alcuna possibilità di durare qualche anno (so che poi sarà un’isola galleggiante di spazzatura, o forse una montagna di spazzatura in fiamme), ma a volte Ordino qualcosa e lo restituisco, ma vivevo nella convinzione che qualcuno lo metta ordinatamente a cubetti e lo mandi al cliente successivo, ma ora ho dei dubbi (e rimorsi, guardando i pochi regali che ho ordinato "da provare"). C’è qualcuno qui che ha lavorato in una catena più grande di ordinazioni e può dirmi com’è in Polonia?

    Pytanie do pracownków sieciówek, magazynów wysyłkowych itp, czy w Polsce zwroty trafiają na śmietnik?
    byu/Sos-z-kota inPolska



    di Sos-z-kota

    Share.

    4 commenti

    1. eftepede on

      No ej, Zakupu w Ciemno nie oglądasz? Zwroty kupuje Marivo albo Rekiny i sprzedają z zyskiem XD

    2. TransitionNo7509 on

      Różnie. U mnie 30% zwrotów przychodzi w stanie nienadającym się do ponownej sprzedaży, więc ląduje na śmietniku. 50% idzie na sprzedaż po kosztach, bo opakowanie jest uszkodzone i nie mogę sprzedać towaru jako pełnowartościowy. 20% wraca do sklepu.

      Wszystko przez klientów, którzy nie potrafią zapakować towaru w sposób umozliwiający bezpieczny transport i magazyny firm kurierskich, gdzie o bezpieczeństwie przesyłki myśli się na końcu, po zaspokojeniu potrzeb wszystkich innych, ze sprzątaczaką i psem bezdomnego z drugiej strony ulicy włącznie.

      Ogólnie zwroty to koszmar…

      Edit: Ale ja sprzedaję materiały budowlane, oleje, farby itd. Bardzo trudno pakuje się i przesyła puszki, tak by nic się nie wylało i nie wgniotło, moja sytuacja może być specyficzna, nie wiem jak jest w innych branżach.

    3. W zalando zwrot jeżeli został przyjęty (czyli towar nieuszkodzony z metką) wraca spowrotem na stan. Sami się tym chwalą ale dowód anegdotyczny: dziewczyna zamawiała kostium kąpielowy, okazał się być marginalnie za duży więc odesłała i zamówiła rozmiar mniejszy (identyczny produkt). Ten który odesłała nie miał w kroku takiej foliowej nakładki higienicznej a ten który przyszedł już miał, naklejoną przez producenta (z napisem dużymi literami żeby nie zrywać do pierwszego użycia ale to już inny temat). Fakt, że tego typu fakapy się zdarzają (nie oczekuję od zalando znania opakowania każdego pojedynczego produktu) oznacza, że ten kostium przyszedł już po co najmniej jednym zwrocie.

    4. matsoj15 on

      Pracując w ecommerce, miałem dobry kontakt z magazynem. Osoba z magazynu podsyłała zdjęcia w jakim stanie pojawiają się produkty przesyłane jako zwroty.

      W rowerowych bibsach “zadrychy” / łoniaki, koszulki rowerowe damskie często uwalone podkładem, kremy na otarcia z brakiem części zawartości, rower nawet przyjechał kiedyś bez kilku części – wtedy szukaj winnego, a też spróbuj rozegrać zwrot z klientem, by nie szedł czarny PR z ich strony “bo klient nasz pan”

    Leave A Reply