xD wspólnie z episkopatem uznaliśmy, że gugu gaga – ministerstwo edukacji narodowej ma chuja do powiedzenia jeśli chodzi o kościółek w szkółce.
Wstyd jak chuj
Kalelpl on
– W trakcie dyskusji i ewaluacji uznaliśmy, że łączenie w klasach 1-3 klas pierwszych z trzecimi nie spełnia oczekiwanego waloru edukacyjnego i to MEN chce zmienić – mówiła Barbara Nowacka.
*Dodatkowo na wniosek kościoła katolickiego chcemy żeby bardzo wyraźnie zostało zapisane w rozporządzeniu, że ta jedna godzina tygodniowo jest bezpośrednio przed lub bezpośrednio po innych lekcjach, bo zależy nam na dobru każdego dziecka, by nie czekało na swoje lekcje. Natomiast na wniosek kościoła i dyrektorów szkół zdecydowaliśmy, że jeżeli 100 proc. dzieci zapisze się na religię, to wtedy nie musi się ona odbywać wyłącznie przed lub po tylko zakończeniu innych zajęć – tłumaczyła Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa MEN*
Dont_Be_So_Rambo on
chciałbym tylko powiedzieć że jak KO dostało się do władzy to napisałem posta w stylu “przygotujcie się na rozczarowanie”
Przynajmniej ja jestem rozczarowany
Mttsen on
Jak coraz więcej rodziców zdecyduje się nie posyłać swoje dzieci na lekcje religii, to sprawa i tak sama się rozwiąże w ciągu następnej dekady, dwóch. Wtedy żaden episkopat nie będzie miał nic do gadania, no bo z kim, jak nikt nie będzie chciał z nimi rozmawiać?
Podejrzewam, że jeszcze przed 2035 rokiem będą szkoły, w których ani jedna osoba nie będzie chodziła na lekcje religii.
Logan_Yes on
Ha, żałosne
Alwer87 on
Ale w czym problem?
Lunder4 on
To była nasza wspólna decyzja
Mercury_pl on
Ja mam propozycję. Weźcie sobie te lekcje religii do kościoła co? Róbcie tam ile godzin chcecie i jak chcecie.
Reasonable-Way9759 on
Po za dużymi miastami w Polsce nadal dużo dzieci uczęszcza na lekcje katechezy. Łączenie klas to był absurd bo jak uczyć dzieci w różnym wieku. Madre rządzenie to kompromis a nie narzucanie swojego poglądu większości. Ciesze się, że KO postępuje jak postępuje. Tym bardziej że to kolejny temat który polaryzuje społeczeństwo a pewnie nie jest to nam teraz potrzebne. Osobiście jestem za tym aby religii nie było w szkole bo to nie miejsce na nią. Patrząc jak PIS skutecznie mobilizuje się w okół tego tematu, uważam, że obecnie nie warto im pomagać.
koxu2006 on
Czemu ten rząd jest taki nijaki taki niezdecydowany
To jest ta mityczna sprawczość progresywnych polityków w KO?
hequfe on
A to religia może przynosić jakiekolwiek korzyści edukacyjne?
Bo omawianie literatury z gatunku fantasy to można prowadzić na lekcji polskiego.
ObywatelWatykanu on
Dobrze że chociaż fundusz kościelny zlikwidowali. A nie, czekaj, jest większy niż kiedykolwiek
jMS_44 on
Gdzieś w alternatywnej rzeczywistości:
“Uznaliśmy, że lekcje religii nie przynoszą oczekiwanych korzyści edukacyjnych. To jedna z kwestii, które MEN planuje zmienić. Episkopat? Nawet nie pytaliśmy ich o zdanie.”
Shlomo_U on
A ja głupi myślałem że w lekcjach religii chodzi o indoktrynację a nie jakieś korzyści edukacyjne
LitwinL on
Ludzie: jak wejdą do rządu to dostaną stanowiska i będą w stanie coś faktycznie zmieniać!
Stan faktyczny: …
whitecorvette on
dlaczego kościół dalej ma prawo wpierdalać się do szkół i manipulować małymi dziećmi?
Deveriell on
Jaki mandat demokratyczny mają ateiści, aby decydować za wierzących rodziców (większość w Polsce) o lekcjach religii?
19 commenti
Zmienić na co?
xD wspólnie z episkopatem uznaliśmy, że gugu gaga – ministerstwo edukacji narodowej ma chuja do powiedzenia jeśli chodzi o kościółek w szkółce.
Wstyd jak chuj
– W trakcie dyskusji i ewaluacji uznaliśmy, że łączenie w klasach 1-3 klas pierwszych z trzecimi nie spełnia oczekiwanego waloru edukacyjnego i to MEN chce zmienić – mówiła Barbara Nowacka.
*Dodatkowo na wniosek kościoła katolickiego chcemy żeby bardzo wyraźnie zostało zapisane w rozporządzeniu, że ta jedna godzina tygodniowo jest bezpośrednio przed lub bezpośrednio po innych lekcjach, bo zależy nam na dobru każdego dziecka, by nie czekało na swoje lekcje. Natomiast na wniosek kościoła i dyrektorów szkół zdecydowaliśmy, że jeżeli 100 proc. dzieci zapisze się na religię, to wtedy nie musi się ona odbywać wyłącznie przed lub po tylko zakończeniu innych zajęć – tłumaczyła Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa MEN*
chciałbym tylko powiedzieć że jak KO dostało się do władzy to napisałem posta w stylu “przygotujcie się na rozczarowanie”
Przynajmniej ja jestem rozczarowany
Jak coraz więcej rodziców zdecyduje się nie posyłać swoje dzieci na lekcje religii, to sprawa i tak sama się rozwiąże w ciągu następnej dekady, dwóch. Wtedy żaden episkopat nie będzie miał nic do gadania, no bo z kim, jak nikt nie będzie chciał z nimi rozmawiać?
Podejrzewam, że jeszcze przed 2035 rokiem będą szkoły, w których ani jedna osoba nie będzie chodziła na lekcje religii.
Ha, żałosne
Ale w czym problem?
To była nasza wspólna decyzja
Ja mam propozycję. Weźcie sobie te lekcje religii do kościoła co? Róbcie tam ile godzin chcecie i jak chcecie.
Po za dużymi miastami w Polsce nadal dużo dzieci uczęszcza na lekcje katechezy. Łączenie klas to był absurd bo jak uczyć dzieci w różnym wieku. Madre rządzenie to kompromis a nie narzucanie swojego poglądu większości. Ciesze się, że KO postępuje jak postępuje. Tym bardziej że to kolejny temat który polaryzuje społeczeństwo a pewnie nie jest to nam teraz potrzebne. Osobiście jestem za tym aby religii nie było w szkole bo to nie miejsce na nią. Patrząc jak PIS skutecznie mobilizuje się w okół tego tematu, uważam, że obecnie nie warto im pomagać.
Czemu ten rząd jest taki nijaki taki niezdecydowany
https://preview.redd.it/8g4p8wgdzide1.jpeg?width=500&format=pjpg&auto=webp&s=3c40159cac29a46d7b9a11145adb5456bb540af0
To jest ta mityczna sprawczość progresywnych polityków w KO?
A to religia może przynosić jakiekolwiek korzyści edukacyjne?
Bo omawianie literatury z gatunku fantasy to można prowadzić na lekcji polskiego.
Dobrze że chociaż fundusz kościelny zlikwidowali. A nie, czekaj, jest większy niż kiedykolwiek
Gdzieś w alternatywnej rzeczywistości:
“Uznaliśmy, że lekcje religii nie przynoszą oczekiwanych korzyści edukacyjnych. To jedna z kwestii, które MEN planuje zmienić. Episkopat? Nawet nie pytaliśmy ich o zdanie.”
A ja głupi myślałem że w lekcjach religii chodzi o indoktrynację a nie jakieś korzyści edukacyjne
Ludzie: jak wejdą do rządu to dostaną stanowiska i będą w stanie coś faktycznie zmieniać!
Stan faktyczny: …
dlaczego kościół dalej ma prawo wpierdalać się do szkół i manipulować małymi dziećmi?
Jaki mandat demokratyczny mają ateiści, aby decydować za wierzących rodziców (większość w Polsce) o lekcjach religii?