
Vengo da Lublino, cerco attivamente lavoro da sei mesi e il mercato del lavoro è molto affollato. Quando vedo articoli del genere, non so se si tratta di click bait o se davvero in Polonia ci sono posti dove c’è una grande richiesta di dipendenti.
https://forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/9718424,zaostrza-sie-walka-o-pracownikow-28-proc-pracodawcow-chce-podniesc-w.html
di Sea_Vampire
4 commenti
Całkowicie się z Tobą zgadzam
Jest bardzo duże zapotrzebowanie na pracowników ale na budowach, w fabrykach smrodu i kurzu w systemie trzyzmianowym i czterobrygadowym czy na kasach w marketach oczywiście wszędzie za najniższą krajową plus ewentualnie premię “uznaniową” (przykro mi panie Areczku ale w tym miesiącu uznałem, że Pan nie zasłużył)
Po prostu coraz mniej osób chce zapierdalać za grosze w syfie w jakichś fizycznych pracach i to nawet imigranci (głównie Ukraińcy) wybrzydzają na takie oferty
Też szukam codziennie pracy od września zeszłego roku. Setki wysłanych CV, a jedynie cztery czy pięć rozmów. Reszta nawet automatycznego maila nie wyśle, że mnie odrzucają. Od miesięcy widzę ciągle te same ogłoszenia, w tych samych miejscach i na te same stanowiska. Ogłoszenia widmo to plaga i rak. Sklepy też to praktykują. Do państwówki się nie dostaniesz, bo nepotyzm.
Czasami już mnie chuj bierze. Wysyłam CV wszędzie, korpo, januszexy, na sprzątaczkę, do Biedry, na jakąś asystentkę itd. a odzew jest zerowy.
Ja w sumie mam mieszane uczucia, z jednej strony znam osoby co od roku po 1k CV odzew zerowy, a z drugiej znam co na 10 wysłanych 5 feedback w tym 3 pozytywne. Znam też super specjalistów dotkniętych ageizmem, niestety.
Pewnie największa frustrację budzi to gdy człowiek aplikuje, a po braku feedbacku/negatywnym oferta dalej wisi.