Share.

    4 commenti

    1. Lets9etLitt on

      Oni są tak śmieszni jak te ich drelichy i czapki – nie dziwię się że Zbyniu tego nie bierze na poważnie. Kominiarzy jakby wysłali to już by było coś…

    2. Może polowanie z nagonką? Myśliwym i tak wszystko jedno na kogo polują.

    3. BubsyFanboy on

      >Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma dziś zostać zatrzymany i przymusowo doprowadzony na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Po godzinie 6 funkcjonariusze policji pojawili się przed jego domem w Jeruzalu (Łódzkie). Nie zastali w nim Ziobry. Później policjanci przyjechali także pod dwa inne adresy Ziobry w Warszawie. Tymczasem poseł pojawił się w studiu telewizyjnym.

      >Policjanci ze Skierniewic i Łodzi przyjechali przed dom Zbigniewa Ziobry tuż po godzinie szóstej. Kilkakrotnie dzwonili do bramy, ale nikt im nie otworzył.

      >- Nie zastaliśmy na miejscu osoby, którą mieliśmy doprowadzić. Mamy czas do godziny 10.30, żeby zrealizować sądowy nakaz zatrzymania tej osoby. O dalszym przebiegu działań zdecyduje dowódca – powiedziała dziennikarzom, którzy zgromadzili się przed domem Zbigniewa Ziobry w Jeruzalu, młodszy aspirant Aneta Placek z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach. Dodała, że policjanci stawili się w tym miejscu na podstawie nakazu sądu, który 28 stycznia wpłynął do skierniewickiej policji.

      >Aneta Placek poinformowała, że policja na razie pozostanie na miejscu.

      >Pytana o to, czy policja miała informację, że w domu tym może przebywać Ziobro, odparła, że “takich informacji przekazywać nie może”. – Ten adres jest wskazany w nakazie doprowadzenia – uściśliła.

      >Placek nie ujawniła, ilu policjantów pojawiło się przed domem byłego ministra sprawiedliwości. Zapewniła przy tym, że ich liczba jest wystarczająca do zapewnienia bezpieczeństwa zarówno samej osobie doprowadzonej, jak i funkcjonariuszom, którzy tego dokonują, a także osobom postronnym.

      >Policja ma być przed domem Ziobry w Jeruzalu do godziny 10.30 – relacjonował przebywający na miejscu dziennikarz TVN24 Jan Piotrowski. Jak zauważył, nie jest to jedyny adres, pod którym szukają Ziobry funkcjonariusze policji. – Jest ich więcej, ale sami policjanci nie mówią, gdzie i dokładnie jakie czynności realizują – relacjonował Piotrowski.

      >Po godzinie 8 policjanci podjęli drugą próbę – zadzwonili do bramy, jednak i tym razem nikt im nie otworzył.

      >Przed godziną 9 inni funkcjonariusze przyjechali pod inny adres Ziobry – na warszawskim Ursynowie. – W tym miejscu policjanci wykonują czynności administracyjno-porządkowe na polecenie Sądu Okręgowego, zmierzające do zatrzymania i doprowadzenie świadka na przesłuchanie – powiedziała dziennikarzom rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, p.o. podkom. Ewa Kołdys. 

      >Kołdys nie udzieliła więcej informacji. Dopytywana, jaki jest cel działań policjantów w miejscu, gdzie nie ma Ziobry, odpowiedziała: – Każda osoba, wobec której wykonujemy swoje czynności tego typu, ma prawo, jeżeli ma takie odczucie (…), złożyć zażalenie na jakąkolwiek z czynności, zasadności bądź podstaw prawnych wykonywania takich czynności. – Czekamy na informację, jaka będzie dalsza decyzja – oznajmiła.

    Leave A Reply