
Il primo ministro nel suo discorso sottolinea che, contrariamente alla narrazione universale, la presunta debolezza militare dell’Europa non è del tutto vera.
Fornisce numeri che indicano che l’Europa ha più soldati e inventario rispetto anche agli Stati Uniti.
La mia nota a piè di pagina: l’Europa mantiene le sue forze più grandi e fortemente armate per un importo molto più piccolo rispetto agli Stati Uniti – con il Pentagono 7 anni consecutivi l’audit finanziario.
Secondo la premiere, l’unica cosa che limita l’Europa è la sua valutazione del suo potenziale e la capacità di prendere decisioni proporzionali alle sue capacità.
di disastervariation
11 commenti
Fajny blef
3 lata
Kiedyś bym się śmiał, dziś tylko spoglądam z zażenowaniem… po części nie dowierzając w co słyszę a jednak w pełni świadomy.
>Wg premiera jedyne co ogranicza Europę to jej własna ocena swojego potencjału i zdolność podejmowania decyzji proporcjonalnych do jej możliwości.
No to mamy diagnozę, teraz czekam na pomysły co z tym zrobić. No i faktyczne działania bo wszyscy europejscy politycy dużo mówią na ten temat, ale każdy się boi realnych działań (bo wszyscy wiedzą że jedyną recepta jest głębsza integracja w ramach UE).
Idzie taki sam olbrzym jak u Wardegi.
To, że Europa ma większą ilość żołnierzy i sprzętu to jedno, ale USA to jeden kraj, a Europa nie, i zawsze ktoś może się wykruszyć.
Fajnie wygląda to na papierze, że Europa ma więcej wojska, więcej sprzętu i tak dalej (choć i z tym można polemizować), ale to czego jej brakuje, to jedność- w podejmowaniu decyzji, czy nawet organizacji, bo przecież to kolejny szczyt na który nie zostały zaproszone państwa Bałtyckie- kraje, które są mocno zainteresowane ewentualnym rozwojem wydarzeń w regionie. Inna sprawa że nie ma czegoś takiego jak armia Europejska- więc na ten moment w razie konfliktu każdy kraj sam będzie podejmował decyzję jak będzie wspierał ewentualny wysiłek wojenny, podobnie jak przy art. 5 NATO- więc takie sumowanie że wszyscy razem mamy tyle wojska, tyle sprzętu to trochę pic. Kolejny raz słyszymy że “Europa się budzi”- ale to na prawdę muszą pójść za tym czyny.
Btw. leci kolejny miesiąc Polskiej prezydencji w EU i żadnego szczytu w Polsce- serio, można byłoby to wykorzystać do regionalnej współpracy, zaprosić Bałtów, Skandynawów oraz resztę przywódców i wykazać jakąś inicjatywę, jak dla mnie marnowanie potencjału.
Czyli po wyborach wraca pobór. Świetnie, kurwa, świetnie.
Ależ on się krząta w tych swoich wypowiedziach. Treść jest tak rozrzedzona, że muszę go na x1,5 przyśpieszeniu słuchać ;d
dobrze, że zmienił zdanie na temat wizji w polityce. chyba słucha się mądrzejszych jak Zandberg
Olbrzym się przebudził i się zesrał.
Jedność europejska w sprawie wojskowości jest praktycznie nieosiągalna.