
Se ci sono voci che le donne hanno privilegi (ad es. Età pensionabile), allora esiste un contropiede che "Ma perché partoriscono e portano i bambini". Sembra che dovrai allegare a questo elenco quale forma di dovere militare o diretta o nella forma "Modello svizzero" con tasse extra per coloro che non servono nell’esercito. E ora non capisco completamente perché le donne senza figli devono uscirne. Nel caso del servizio militare, ci sono persino tali argomenti evolutivi che, ovviamente, che le donne non dovrebbero essere incorporate nell’esercito, perché se si piega, non ci sarà nessuno per far rivivere la popolazione. Questo argomento funziona solo quando quelle donne che non sono morte questi bambini avranno e non hanno figli.
Non conosco la ricerca dalla Polonia, ma è noto dall’Occidente che qualsiasi fenomeni avversi, come il divario retributivo per le donne, provengono dal fatto che le donne Scegliano opere e competizioni meno coinvolgenti perché hanno compiti di maternità. Questo argomento non funziona per le donne senza figli.
Secondo me i dettagli sono una questione secondaria (ad esempio se un bambino dovrebbe rilasciare permanentemente dall’obbligo militare o solo temporaneamente), ma dovrebbe verificarsi una qualche forma di tale equalizzazione. Se gli uomini devono fare tasse extra, allora le donne saranno più economiche e per tutti i programmi formali e informali per sostenere le donne sul mercato del lavoro, ce ne sarà un altro, che va davvero a tutte le donne, ma a quelle senza figli.
Una cosa separata è che anche padre -in -law dovrebbe avere un po ‘di sollievo. Questi non sono i tempi in cui il ruolo degli uomini si è concluso con la fecondazione. Conosco le coppie, dove, a parte la gravidanza e l’alimentazione, il ruolo della madre nel trattare con i bambini è secondario, quasi tutti sono affrontati dal padre.
Se il nostro ministro dell’uguaglianza legge Reddit, ha la possibilità di dimostrarsi in equalizzazione.
Jeśli mężczyzn ma objąć jakiś obowiązek wojskowy, to to samo powinno dotyczyć przynajmniej bezdzietne kobiety.
byu/StorkReturns inPolska
di StorkReturns
18 commenti
Najprościej jest wprowadzić model izraelski. Tam Ci co byli w wojsku mogą awansować w pracy. Generalnie system bonusuje tych co są po służbie. Ja chciałbym takiego systemu. Pozbyć się bezużytecznych menagierów.
Jako bezdzietna kobieta zgadzam się w 100%.
Nikogo nie powinien dotyczyć ten obowiązek. Od tego jest armia zawodowa. Po to płacę podatki żeby państwo w zamian zapewniło bezpieczeństwo bo to jego obowiązek. Nie dość że płacę podatki to jeszcze to ja mam zapewniać bezpieczeństwo?
Ten “argument ewolucyjny” nie działa. Kobiety nie mają dzieci jeśli nie mają partnera, po obu wojnach światowych były tłumy starych panien.
Dla mnie obowiązek wojskowy jest trochę bez sensu. Przeciętny człowiek, nawet po szkoleniu, będzie niczym więcej niż mięsem armatnim na polu walki. Do wojny potrzeba zawodowych żołnierzy. Jesteśmy niedużym krajem, który z taką Rosją niestety szans za bardzo nie ma. Nawet Ukraina z 800 tys armią dzielnie się broni i daje radę jako tako, natomiast ogólnie przegrywa niestety i obecnie gra głównie na czas. Jedyne rozsądne rozwiązanie to jak największa na ile się da w naszych warunkach armia zawodowa, która będzie w stanie stawić czoła w pierwszych dniach/tygodniach a potem zostaje nam liczenie na pomoc od innych krajów typu Niemcy, Francja, Skandynawia, Turcja czy UK. O USA już nawet nie wspominam w obecnej sytuacji. Jeśli te kraje nie pomogą to sorry za dosadną prawdę, ale sami i tak nie wygramy. Rosja ma liczebniejszą armię i większe budżety wojskowe. Tak to jest jak się jest małym albo średnim krajem do tego z masą zaniedbań i zaszłości po komunie w starciu z było nie było, przynajmniej wojskowym mocarstwem.
Jako bezdzietna kobieta (rozważająca dzieci) zgadzam się, że matki powinny mieć przywileje niedostępne dla bezdzietnych kobiet. Moja siostra ma dzieci i widziałam ciężar jaki na niej odcisnęła dwukrotna ciąża, dwukrotny poród bez znieczulenia (niestety to u nas częste, witamy w Polsce; w przypadku siostry obydwoje dzieci rodzone w dużych szpitalach publicznych w dużym mieście wojewódzkim, więc to nie jest tylko problem małych ośrodków) i dwukrotny rok karmienia piersią (zalecany przez lekarzy oraz WHO). Aż sama się boję przechodzić przez to wszystko.
Przeszkolenie obywatelskie powinien przejść każdy, nawet przyjezdny po otrzymaniu obywatelstwa.
Nauka organizowania sie społeczeństwa w ekstremalnych sytuacjach. Całe kryzysowe know-how powinno być wpajane od młodości, i nie wskazuję tu tylko temat wojny, bo dzieci nie powinny być wojną przesadnie straszone, ale powinny wiedzieć co w przypadku pożaru, powodzi, skażenia, ataku dzikich zwierząt itp. (co do ataku dzikich zwierząt – jeszcze 5-10 lat temu w mojej miejscowości grasowała wataha psów – pusie, czarki, burki zbuntowały sie właścicielom wiejskich domostw, zjednoczyły sie pod przewodnictwem najstarszej samicy “Pusi” [imię nadane przez właścicielkę] i zaczęły grasować po łąkach lasach, szczekając i gryząc co popadnie. Wiem o 3 przypadkach pogryzień, które skończyły się serią bolesnych zastrzyków. Pewnego jednego, pięknego dnia wszystkie psy znikły, i żaden właściciel nie wie dlaczego.)
Jako bezdzietna kobieta się zgadzam chociaż ze względu na problemy psychiczne byłoby mi trudno pójść na szkolenie do wojska. Chociaż właśnie dlatego współczuję mężczyznom, którzy mogą mieć podobne problemy, a i tak mogą zostać wysyłani na front.
Myślę, że dobrym sposobem mogłoby być możliwość zrezygnowania ze szkolenia wojskowego w zamian za płacenie wyższych podatków, ale wtedy obie płcie powinny mieć taki obowiązek.
Oprócz tego uważam, że rodzice małych dzieci do lat 3 (w sensie oboje) powinni być wzywani do wojska w ostatniej kolejności – bo tak małymi dziećmi trudno się zająć w pojedynkę.
Nie chciałbym rozszerzać obowiązku wojskowego na kobiety do momentu aż sam obowiązek nie będzie wykonany jakkolwiek sensownie.
Jak to ma wyglądać tak, że rzeczywiście człowiek się tam czegoś nauczy, będą godne warunki odbycia tej służby to nie widzę problemu by kobiety również będą miały brać w tym udział.
Jak to ma być powtórka z tego co było kiedyś – fala, patologia, jedyne czego się nauczyłeś to branie używek i siedzenie na dupie w przerwach między słuchaniem krzyków sfrustrowanego dowodzącego to szczerze wolałbym to kobietom oszczędzić, chuj z tą równością, nie będę popierał rozszerzania czegoś takiego na kogokolwiek więcej.
Moja opinia jest skrajną: jeżeli na mężczyzn można narzucić obowiązek śmierci za ogół, to na kobiety można narzucić obowiązek rodzenia z in vitro dla ogółu. Jeśli nastolatków można oceniać pod kątem przydatności jako mięso armatnie, jak nastolatki można oceniać pod względem przydatności jako krowy rozpłodowe.
I jeśli u kogoś jedna połowa tego stanowiska budzi zniesmaczenie, odrazę czy inne negatywne emocje, to druga połowa również powinna. (A jeśli ktoś uważa, że obie są pożądane, to polecam spacer po dnie Czarnej Hańczy)
Nie wiem po co ma to być obowiązek. Powinni odpowiednio zachęcić, żeby ludzie sami chcieli iść do wojska (bez względu na płeć). Od obrony państwa powinna być zawodowa służba wojskowa, dobrze opłacana – za to też płacę podatki. Po takim przeszkoleniu po kilku latach i tak staję się jedynie mięsem armatnim, bo formy nie utrzymam, a umiejętności zanikną.
Jebać Rosję zawsze i wszędzie. To przez nich musimy wogóle podejmować ten temat. Dlaczego ci barbarzyńcy nie mogą się zadowolić życiem we własnym kurwidołku, tylko muszą swój “ruski mir” szerzyć na inne kraje.
PIEKLO KOBIET, CHCESZ WYSYLAC KOBIETY NA WOJNE TY NIEDOBRY KONFEDERATO.
Przeciez kobiety wojny nie chca, wystarczy na wzor szwedzki, czy gdzie to rzad robil reklamy, ze gwalcicielom wystarczy powiedziec NIE, i juz nie beda gwalcic. To samo zrobmy z ruskimi, oprotestujemy wojne i po klopocie.
Przymus dotyczy tylko bezdzietnych mężczyzn? Czy wszystkich?
A ile lla płacą?
Jestem gotowy bić ruska dla Tuska! pozdrowienia dla deweloperów z okopów!!! oby wasze ferrari służyło jak najdłużej i moja śmierć dała wam czas na ucieczke z kraju!!!
Żadnych wyjątków. Albo wszyscy, albo nikt.
Incelski argument. Kobiety w większości ewolucyjnie nie nadają się do armii (odporność na stres, skłonność do ryzyka, mniejsza waga i siła fizyczna). Jeżeli jakaś się tam sprawdza to raczej wyjątek nie reguła. Mamy wystarczająco dużo facetów w sile wieku żeby zapewnić potrzeby armii bez robienia rewolucji społecznej.