Ale popatrzcie tez z drugiej strony – minimalna to 4666zl brutto – koszty pracodawcy to 5621zl. To znaczy, ze zeby w ogole zastanawiac sie czy kogos zatrudnic, to co robi w miesiacu musi byc warte wiecej 5600zl. Upraszczam – bez urlopow, chorobowego, kosztow energii, amortyzacji maszyn, etc. Niestety – w malych miastach to oznacza ze w wielu obszarach nawet nie ma sensu zaczynac. A bez ludzi na minimalnej nie ma ludzi na sredniej krajowej itd.
phjan on
Eldorado 🫠
SaintNimrod on
To że płacą w Złotych nie znaczy że Eldorado 😂
9-9B9-9 on
Brutalnie to zabrzmi, ale trzeba było się uczyć a nie liczyć, że po jakimś gówno kierunku pracodawcy będą się licytować kto da więcej aby tylko do nich przyjść. Sory, ale znudzonego brakiem zajęcia stolarza czy elektryka to można ze świecą szukać. Panował “w moich czasach”, chociaż dalej jestem przed 30, pogląd, że do zawódówek i techników to idą tylko patusy i debile. A teraz sytuacja jest taka, że wielcy państwo magistrowie po administracji (gdzie to jest jeszcze w miarę kierunek, który coś daje) siedzą na kasach w marketach za prawie minimalną. Nawet wśród znajomych widać, że tym, którym chce się ruszyć dupę takie problemy w ogóle nie grożą.
AreUKarious on
Co to ta ‘średnia klasa’?
halffullofthoughts on
To przecież całkiem powszechne i normalne, że pracy się szuka miesiącami, zwłaszcza jeśli na specyficzne stanowisko. Po prostu w Polsce mało kogo na to stać, bo ludzie często wydojeni do cna
Wiaderko83 on
I tak i nie, w Polsce mamy wrecz deficyt wielu zawodow, problem w tym, ze młodzi nie chca juz pracowac jako kierowcy autobusow, magazynierzy, w gastro, handlu czy na budowie…. i tu przyjmuja praktycznie od ręki, ale jak sie startuje do biura w korpo na jedna zmiane no to jest problem bo najbardziej Łakome kąski pracy maja po kilkaset chetnych na jedno miejsce… takze mamy do czyneinia z ogromna nie rownowaga popytu i podazy na rynku pracy.
NoWoodpecker6627 on
A było jakiejś eldorado? Bo ja mieszkam w Bydgoszczy i nigdy czegoś takiego nie było. Nawet przed Covidem do Maka było tylko po znajomości.
NoWoodpecker6627 on
Jakie eldorado? Wszystkie brednie o rynku pracy były pisane na zamówienie Lewiatana, aby zdobyć zgodę społeczną na ściąganie emigrantów.
Danuel on
Niech zrobią uprawnienia na wózek widłowy i pracują u Janusza na magazynie.
ThisNameIs_Taken_ on
tośmy się kurwa nie załapali chyba.
Ill_Carob3394 on
To prawda. Procesy rekrutacyjne w Polsce trwają bardzo długo: co najmniej miesiąc wisi ogłoszenie, tydzień/dwa shortlista kandydatów, pierwsze rozmowy, tydzień/dwa kolejna, tydzień/dwa/trzy oferta lub kolejna rozmowa, itd.
Czasami dzownią i człowiek nawet nie pamięta, że wysłał CV.
Ill_Carob3394 on
Odnośnie eldorado: lata 2021/2022 to eldorado dla specjalistów, bo firmy zatrudniały jak szalone – mój rekord to oferta po 30 min. telefonicznej, oferty nie przyjąłem, bo dostałem kontrofertę.
Przed covidem eldorado w budowlance/wykończeniach/instalacjach paneli/pomp, itd.
omnibus1939 on
Jak dla mnie to się zamyka pułapka średniego dochodu.
pinapan on
Ja już się poddałam, bo nawet na staż nie chcą brać. Milion ofert, a większość to scam, badanie rynku albo chore wymagania typu bycie studentem ale musisz być full time, albo musisz miec orzeczenie o niepełnosprawność ALBO OBA NA RAZ xD No i oczywiście 10 lat doswiadczenia mając 25 lat. Nie wspominając tez o tym jak wygląda cały proces rekrutacji i czasem jest ona bez sensu zbyt długa (sto etapów, sto rozmów, a tu pyk może jeszcze jakieś zadanie testowe, za które ci nie dadzą opłaty itd). Kurcze, a mogłam juz sobie doświadczenie budować mając 5 lat ale wolałam się bawić z kuzynką w piaskownicy
TheCancerFest on
Jak tak czytam wypowiedzi niektórych ludzi to mam ochotę powstrzymać się przed rzuceniem pracy na stacji. Wprawdzie pracuje tam już 12 rok ale zaczyna mi się nudzić codzienność pracownika stacji.
Ludzie wpiszcie sobie Newsweek klasa średnia i wyskoczy pierdyliard artykułów tego typu, przerażające w co się zmieniła ta (chyba) kiedyś poważana gazeta.
Nie wiem czy oni mają jakieś targety ile trzeba napisać artykułów jebiących po klasie średniej czy jak?
I wszystkie te artykuły na jedno kopyto: lęki klasy średniej l, klasa średnia zginie, klasa średnia poczuje ból, klasa średnia się rozwarstwia, klasa średnia nie ma oszczędności… i na koniec mój ulubieniec: “klasa średnia posmakuje HARDKOROWEGO FEUDALIZMU” XDDD
Diverus on
Większość ludzi myśli, że należą do klasy średniej gdzie tak naprawdę, są przedstawicielami klasy robotniczej.
ultraknurr6000 on
Nic mnie tak nie wkurwia jak te bzdury Julek z HR o jakimś rynku pracownika albo eldorado. Nigdy o robote nie było łatwo i dalej tak jest. Oczywiście, były i są wybrane branże albo wykwalifikowane specjalizacje gdzie nie będzie problemu z pracą ale to dalej jest pewnie 5% ogółu.
23 commenti
Eldorado to było tylko dla kuców z IT
Eldorado czego? XD
Wow a kiedyś się w ogóle zaczęło?
Ale popatrzcie tez z drugiej strony – minimalna to 4666zl brutto – koszty pracodawcy to 5621zl. To znaczy, ze zeby w ogole zastanawiac sie czy kogos zatrudnic, to co robi w miesiacu musi byc warte wiecej 5600zl. Upraszczam – bez urlopow, chorobowego, kosztow energii, amortyzacji maszyn, etc. Niestety – w malych miastach to oznacza ze w wielu obszarach nawet nie ma sensu zaczynac. A bez ludzi na minimalnej nie ma ludzi na sredniej krajowej itd.
Eldorado 🫠
To że płacą w Złotych nie znaczy że Eldorado 😂
Brutalnie to zabrzmi, ale trzeba było się uczyć a nie liczyć, że po jakimś gówno kierunku pracodawcy będą się licytować kto da więcej aby tylko do nich przyjść. Sory, ale znudzonego brakiem zajęcia stolarza czy elektryka to można ze świecą szukać. Panował “w moich czasach”, chociaż dalej jestem przed 30, pogląd, że do zawódówek i techników to idą tylko patusy i debile. A teraz sytuacja jest taka, że wielcy państwo magistrowie po administracji (gdzie to jest jeszcze w miarę kierunek, który coś daje) siedzą na kasach w marketach za prawie minimalną. Nawet wśród znajomych widać, że tym, którym chce się ruszyć dupę takie problemy w ogóle nie grożą.
Co to ta ‘średnia klasa’?
To przecież całkiem powszechne i normalne, że pracy się szuka miesiącami, zwłaszcza jeśli na specyficzne stanowisko. Po prostu w Polsce mało kogo na to stać, bo ludzie często wydojeni do cna
I tak i nie, w Polsce mamy wrecz deficyt wielu zawodow, problem w tym, ze młodzi nie chca juz pracowac jako kierowcy autobusow, magazynierzy, w gastro, handlu czy na budowie…. i tu przyjmuja praktycznie od ręki, ale jak sie startuje do biura w korpo na jedna zmiane no to jest problem bo najbardziej Łakome kąski pracy maja po kilkaset chetnych na jedno miejsce… takze mamy do czyneinia z ogromna nie rownowaga popytu i podazy na rynku pracy.
A było jakiejś eldorado? Bo ja mieszkam w Bydgoszczy i nigdy czegoś takiego nie było. Nawet przed Covidem do Maka było tylko po znajomości.
Jakie eldorado? Wszystkie brednie o rynku pracy były pisane na zamówienie Lewiatana, aby zdobyć zgodę społeczną na ściąganie emigrantów.
Niech zrobią uprawnienia na wózek widłowy i pracują u Janusza na magazynie.
tośmy się kurwa nie załapali chyba.
To prawda. Procesy rekrutacyjne w Polsce trwają bardzo długo: co najmniej miesiąc wisi ogłoszenie, tydzień/dwa shortlista kandydatów, pierwsze rozmowy, tydzień/dwa kolejna, tydzień/dwa/trzy oferta lub kolejna rozmowa, itd.
Czasami dzownią i człowiek nawet nie pamięta, że wysłał CV.
Odnośnie eldorado: lata 2021/2022 to eldorado dla specjalistów, bo firmy zatrudniały jak szalone – mój rekord to oferta po 30 min. telefonicznej, oferty nie przyjąłem, bo dostałem kontrofertę.
Przed covidem eldorado w budowlance/wykończeniach/instalacjach paneli/pomp, itd.
Jak dla mnie to się zamyka pułapka średniego dochodu.
Ja już się poddałam, bo nawet na staż nie chcą brać. Milion ofert, a większość to scam, badanie rynku albo chore wymagania typu bycie studentem ale musisz być full time, albo musisz miec orzeczenie o niepełnosprawność ALBO OBA NA RAZ xD No i oczywiście 10 lat doswiadczenia mając 25 lat. Nie wspominając tez o tym jak wygląda cały proces rekrutacji i czasem jest ona bez sensu zbyt długa (sto etapów, sto rozmów, a tu pyk może jeszcze jakieś zadanie testowe, za które ci nie dadzą opłaty itd). Kurcze, a mogłam juz sobie doświadczenie budować mając 5 lat ale wolałam się bawić z kuzynką w piaskownicy
Jak tak czytam wypowiedzi niektórych ludzi to mam ochotę powstrzymać się przed rzuceniem pracy na stacji. Wprawdzie pracuje tam już 12 rok ale zaczyna mi się nudzić codzienność pracownika stacji.
https://preview.redd.it/zcir3tv07hoe1.jpeg?width=602&format=pjpg&auto=webp&s=a178fd12b4ab792336fac227bee1c9126819fc37
Ludzie wpiszcie sobie Newsweek klasa średnia i wyskoczy pierdyliard artykułów tego typu, przerażające w co się zmieniła ta (chyba) kiedyś poważana gazeta.
Nie wiem czy oni mają jakieś targety ile trzeba napisać artykułów jebiących po klasie średniej czy jak?
I wszystkie te artykuły na jedno kopyto: lęki klasy średniej l, klasa średnia zginie, klasa średnia poczuje ból, klasa średnia się rozwarstwia, klasa średnia nie ma oszczędności… i na koniec mój ulubieniec: “klasa średnia posmakuje HARDKOROWEGO FEUDALIZMU” XDDD
Większość ludzi myśli, że należą do klasy średniej gdzie tak naprawdę, są przedstawicielami klasy robotniczej.
Nic mnie tak nie wkurwia jak te bzdury Julek z HR o jakimś rynku pracownika albo eldorado. Nigdy o robote nie było łatwo i dalej tak jest. Oczywiście, były i są wybrane branże albo wykwalifikowane specjalizacje gdzie nie będzie problemu z pracą ale to dalej jest pewnie 5% ogółu.