Share.

    8 commenti

    1. mikelson_ on

      Niestety jest to konieczność dla każdego odpowiedzialnego za siebie i swoją rodzinę człowieka w tych nietypowych czasach.

    2. alphaevil on

      Mam pomysł nazywa sie “war locker”, byłaby to możliwość zrobienia licencji i zakupu broni, nawet długiej. Broń byłaby przechowywana w lokalnych punktach do tego przeznaczonych. W razie konfliktu broń można byłoby odebrać. Warunkiem do otrzymania licencji wojennej byłoby szkolenie i bardzo dokładne badania. Nie potrzebujemy broni na ulicy. Co więcej patrząc na to jak walczą Ukraińcy, szkolenia z obsługi dronów byłyby równie przydatne.

    3. ZonglerZartow on

      Zgadzam się, że Polacy powinni mieć dostęp do broni, jak piszą w tym artykule na Onecie o tym rekordzie, że już prawie milion sztuk legalnej broni jest w kraju. Ale dla mnie to spoko, pod warunkiem, że ludzie będą dobrze wyszkoleni i porządnie sprawdzeni. W 2024 wydali 45,8 tysiąca pozwoleń, i jasne, wojna na Ukrainie pewnie swoje robi, ale jak się zadba o bezpieczeństwo i odpowiedzialność przez szkolenia i prześwietlenie, to nie widzę problemu. Patrząc na historię Polski, zwłaszcza czasy zaborów czy okupacji, jak Niemcy i Sowieci nas tłamsili, to jakby wtedy więcej Polaków miało broń, mogło być inaczej. Uzbrojony naród trudniej zniewolić, może powstania czy obrona przed rozbiorami miałyby większy pazur, a okupanci nie wchodziliby tu jak do siebie. To pokazuje, że dostęp do broni może być też o samoobronie i wolności.

    4. username_taken0001 on

      WKU się pewnie raczej taki stan rzeczy nie spodoba, bo zawsze łatwiej łapać niewolników jak ci są kompletnie bezbronni.

    Leave A Reply