
Non era ancora. Registrare molti poli sono alla ricerca di opportunità per cambiare lavoro. E cosa? C’è un problema. I tassi di disoccupazione ci dicono sempre meno cosa sta accadendo sul mercato
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31837813,tego-jeszcze-nie-bylo-rekordowo-duzo-polakow-szuka-okazji-do.html#s=BoxMMtImg1
di andthatwillbeit
2 commenti
>Z najnowszego Monitora Rynku Pracy firmy Randstad wynika, że 12 proc. Polaków w pierwszym kwartale tego roku aktywnie szukało nowej pracy. Kolejnych 47 proc. regularnie przeglądało oferty. Łącznie 59 proc. zastanawia się nad zmianą zatrudnienia i rozgląda za okazją, by to zrobić. To rekordowo dużo w historii prowadzenia tego badania (od 2010 roku). Zaledwie 41 proc. badanych w ogóle nie rozważa zmiany pracy.
>- Kumuluje się pewne niezadowolenie, gotowość do zmiany pracy, ale niewiele się zmienia, jeśli chodzi o rotację – między innymi dlatego, że znalezienie pracy trwa coraz dłużej. Dostępność ofert pracy, ich atrakcyjność, jest słabsza niż rok-dwa lata temu. Drugim czynnikiem pokazującym, dlaczego nie rośnie rotacja pracowników, jest spadający odsetek osób przekonanych, że jeśli stracą zatrudnienie, znajdą kolejne w ciągu sześciu miesięcy.
>Wolnych miejsc pracy jest 91 tysięcy – ostatnio tak mało było w 2016 roku (znowu pomijając anomalię okresu lockdownów). Nie ma wybuchu niepokoju, ale widać już, że spada zadowolenie z pracy. Pracownicy zauważają, że miejsc pracy jest mniej, że na rynku robi się ciaśniej, że dostępność ofert nie jest tak obfita jak rok-dwa lata temu, nie mówiąc o tym, co było przed pandemią.
>I teraz, co dzieje się takiego, że wolnych etatów jest coraz mniej? – Najpowszechniejszym powodem moim zdaniem jest to, że firmy w czasie globalnych zawirowań gospodarczych w pierwszej kolejności starają się nie ciąć etatów, obawiając się, że trudno będzie je potem zapełnić. Poza tym firmy etaty mrożą. Polega to na tym, że kiedy pracownik odchodzi z pracy, czy to zmieniając pracodawcę, czy też przechodząc na emeryturę, jego etat nie wraca na rynek. Od trzech lat mamy sytuację, w której więcej osób schodzi z rynku pracy, niż na niego wchodzi.
Jeśli jedyni “bezrobotni” to ci ze statusem bezrobotnego zarejestrowanym w urzedzie to jest to całkowice bezużyteczny wskaźnik.