
Ciao, personalmente mi diverto con i poster elettorali e quanto sono vicini. Penso che non devi davvero sapere nulla sui candidati presidenziali per essere classificato come destinatario di questi poster. Capisco che qualcuno indeciso vedrà un tale poster vedrà le opinioni del candidato, il che aumenterà la possibilità di votare per lui. Qualcuno potrebbe dire che l’universalità di tale soluzione suggerisce la sua efficacia. Tuttavia, il numero di poster (uno sull’altro come nella foto) mostra la sovrasaturazione del mercato? C’è anche una questione di riciclaggio di queste dozzine, forse centinaia di stendardi. Condividi le intuizioni, per favore. Foto scattata il 10.04.2025 a Varsavia a Grójecka Street.
https://i.redd.it/5984pq1tt0ue1.jpeg
di Kurtz2137
9 commenti
Pewnie chodzi o to, że im więcej plakatów tym większe szanse, że ktoś zapadnie w pamięci i w dniu wyborów zagłosuje. Sporo osób nie interesuje się polityką, nie siedzi w internecie, nie ogląda tv na co dzień. Więc z jednej strony zgadzam się z OPem, ale nadal te banery pełnią swoją funkcję. Gdyby było inaczej, nie wieszali by ich aż tyłu
Czemu Zandberg ma minę jakby zjarał grubego blanta?
Prawda jest taka że większość ludzi naprawde nie ma żadnego pojęcia o kandydatach i ma zerowe pojęcie o polityce, także takie plakaty przynajmniej pozwalają przypisać takim ludziom twarz do nazwiska. Kampanie przynajmniej tych większych kandydatów prowadzone są przez sztab profesjonalistów z dostępem do masy statystyk i danych (a przynajmniej tak powinno być) kampania ogólnokrajowa kosztuje mase pieniędzy także jak by nie było sensu wieszać plakatów to by tak nie robili.
Masa ludzi w ogóle nie wie jak się nazywają kandydaci na prezydenta. Np. ostatnio w wyborach w USA, odnotowano, że ludzie w dniu wyborów szukali na google dlaczego Biden nie był na kartach wyborczych. Takie plakaty pozwalają dotrzeć do zwykłych ludzi, którzy się tym na co dzień nie interesują.
TAAAKK POTĘŻNY DUŃCZYK
I dlatego dobrze być libkiem – piniondz jest piniondz jak widać xD
Wspólnota tego budynku po prostu zbiera kasę na remont plotu /s
Fajny plakat różowy, wygląda jak gigachad

Pierwsze wybory spędzone w mieście?
Twarze są wszędzie, bo trzeba dotrzeć do każdego potencjalnego głosującego, także takiego, który się kompletnie nie zna i nie interesuje się polityką. To już norma, że w okresie kampanijnym każdy dostępny płot jest zawalony banerami. A te, na przykład, trafiają potem do schronisk, bo tam się bardzo przydają.