
Non posso più leggere sotto il thread settimanale sui dati demografici su come è "Patola si moltiplica come i conigli" UN "L’istruzione è pigra e va nelle Seychelles invece di crescere i bambini"
Test sulla fascia di età 40-44
Si è scoperto che tra le madri gli intervistati dell’80 % erano professionalmente attivi e tra i figli questa percentuale ammontava al 67 percento. Ciò significa che le donne con bambini lavorano più spesso. Un’altra cosa che è stata chiesto è stata l’educazione. “Tra le madri, quasi il 40 percento aveva un’istruzione master più elevata e, mentre aggiungiamo post -laurea e dottorati – oltre il 40 % tra quelli senza figli erano solo il 20 percento.
(E un’istruzione inferiore e una minore attività professionale sono correlati con guadagni più bassi, quindi sebbene i CBO o qualsiasi altra istituzione purtroppo non la esaminino, si può presumere con un’alta probabilità che vi sia anche correlazione della mancanza di figlio / bassa utili)
Possiamo finalmente capire queste informazioni, digerire e utilizzare queste informazioni?
Pensa anche a chi ha il massimo interesse in modo che la società non abbia queste informazioni. Perché le istituzioni statali non fanno ricerche in materia di dati demografici utilizzando una delle variabili più importanti in sociologia, ovvero i guadagni? Chi sta guadagnando che la classe operaia si sta estinguendo e deve essere sostituita con dipendenti che faranno metà dello stipendio?
W Polsce bezdzietność koreluje z niższym wykształceniem i z bezrobociem
byu/greencolorlessdreams inPolska
di greencolorlessdreams
7 commenti
Skoro, jak twierdzisz, to głównie bogatsi mają dzieci to po co te wszystkie krzyki o zwiększenie rozdawnictwa na dzieci? Biedniejsi bezdzietni mają się na bogatszych składać?
Pomijając, że uważanie rozmnażania się jako celu narodowego jest dosyć zabawne. Trujemy ziemię, zasoby naturalne kurczą się w zastraszającym tempie. Ale przecież kurwa rozmnażajmy się, bo Polaków nie może być mniej.
Klasa robotnicza… xD
[deleted]
Myślę, że to jest teoria podkowy.
Ultrabiedni i “patologiczni” mają dużo dzieci (chociaż to jest coraz rzadsze chyba?), biedni mają mało, bogatsi trochę więcej, a najbogatsi najwięcej.
W korpo w których pracowałem bycie dyrektorem koreluje dodatnio z liczbą dzieci 🙂
(źródło: bredzę)
Tak bo próba wykonana na rocznikach 1980-1985, w których dzietność była przyzwoita i które wychowały się w innej rzeczywistości (dzieciństwo bez internetu, tel komórkowych) jest miarodajna xD
Wtedy by libki musiały sie zmierzyć ze źródłem problemu – ich nieomylnym, nieskazitelnym wolnym rynkiem. Łatwiej tworzyć cope o “lenistwie”.
Ale zauważ, że to badanie dotyczy tylko kobiet, które wchodzą w menopauzę, czyli ich szczyt aktywności związkowej i wybory życiowe odnosiły się do rzeczywistości, która była prawie 20 lat temu, . Czyli nie mówi kompletnie nic o kobietach, które teraz są aktywne rozrodczo.