Typowa rozmowa o służbie wojskowej kobiet – CHCESZ WYSŁAĆ NA ŚMIERĆ SWOJĄ MATKE?!
Natural-Educator-379 on
Z chłopami to chuj niech zdychają, ale ja bym nie chciała.
wojtekpolska on
“chciał byś aby kobiety z twojej rodziny poszły na wojnę”
a ty chciała byś by twój syn/ojciec/brat/mąż poszedł?
Witty_Group_272 on
Ta, ale faceci mają iść umierać, ale kobiety to święte, fajne to uprawnienie
Rogue_Egoist on
Nikt nigdy nie rozmawia o głównym powodzie tego dlaczego kobiety nie idą na front. A główny powód to potencjalna zapaść demograficzna. Jeden facet może potencjalnie zapłodnić dużo kobiet i mieć dużo dzieci. I widać to przy boomach populacji po wojnach, mimo, że zginęło dużo mężczyzn. W drugą stronę to już nie działa. Nikt o tym głośno nie mówi, bo to brzmi jakbyśmy mówili o ludziach jak o jakimś bydle, ale mam wrażenie, że to jest najważniejszy powód, a nie to czy chcesz, żeby Ci matka umarła.
MaterialCare3342 on
nie kazdy facet nadaje sie do wojska i nie kazda baba by sie nadawała, wydaje mi sie, ze sa odpowiednie role dla kobiet w wojsku, i dla facetów. i niekoniecznie kazda z tych rol to walka na froncie…
Umek_ on
Haha jeszcze ten ton “Kobiety powinny wziąć odpowiedzialność za państwo”
Pani dziennikarz się nie mieści w głowie, że chłopaczek chce mieć wybór. Czy będzie zdychał postrzelony w rowie? Czy może będzie mógł żyć z daleka od piekła wojny za granicą, jak pani dziennikarz.
Tacy ludzie nie myślą o kraju czy o ratowaniu narodu, tylko o tym kto im będzie dupe krył jak będą uciekać, żeby po kilku latach wrócić na gotowe.
greencolorlessdreams on
pytanie z tezą, armia może być zawodowa, kto nie pójdzie do wojska to po prostu za tą usługę zapłaci jak za policję (oczywiście trzebaby podnieśc podatki by pensje w wojsku były atrakcyjne). W końcu w trakcie wojny i tak ktoś musi pracować w
“normalnych” zawodach, jak wszyscy pójdą do wojska to państwo będzie mieć pieniedzy
voyti on
Ciekawie jest obserwować, jakie reakcje wywołuje rzetelnie i poważnie stosowana idea równouprawnienia w swoich skrajnych przypadkach.
Jedną z najprostszych i dosyć uniwersalnych obserwacji jest fakt, że mężczyźni są znacznie bardziej “rozproszeni” społecznie (co zresztą odpowiada niektórym istotnym różnicom psychometrycznym między mężczyznami a kobietami, które są bardziej skupione wokół średniej). W związku z tym choćby mężczyźni dominują wśród osób w kryzysie bezdomności i wśród osób zajmujących najwyższe stanowiska jednocześnie. Przy niemal każdej analizie aspektów pozycji społecznej, mężczyźni będą na jej skrajach – np. ofiary brutalnych przestępstw i brutalni przestępcy to też w większości mężczyźni. Mężczyźni są bardziej skłonni do działań według schematu “high risk, high reward” (i mają większą tolerancję na ryzyko), co też prowadzi do tego uskrajnienia.
Nawet pomijając kwestie ściśle regulacyjne i szczegółowe, im bardziej pozycja kobiet faktycznie zrównana będzie z pozycją mężczyzn, tym gorsza (i jednocześnie lepsza) stanie się potencjalna skrajna pozycja kobiet, statystycznie mówiąc. Nie można zapominać, że ta zmiana działa w obie strony.
10 commenti
Typowa rozmowa o służbie wojskowej kobiet – CHCESZ WYSŁAĆ NA ŚMIERĆ SWOJĄ MATKE?!
Z chłopami to chuj niech zdychają, ale ja bym nie chciała.
“chciał byś aby kobiety z twojej rodziny poszły na wojnę”
a ty chciała byś by twój syn/ojciec/brat/mąż poszedł?
Ta, ale faceci mają iść umierać, ale kobiety to święte, fajne to uprawnienie
Nikt nigdy nie rozmawia o głównym powodzie tego dlaczego kobiety nie idą na front. A główny powód to potencjalna zapaść demograficzna. Jeden facet może potencjalnie zapłodnić dużo kobiet i mieć dużo dzieci. I widać to przy boomach populacji po wojnach, mimo, że zginęło dużo mężczyzn. W drugą stronę to już nie działa. Nikt o tym głośno nie mówi, bo to brzmi jakbyśmy mówili o ludziach jak o jakimś bydle, ale mam wrażenie, że to jest najważniejszy powód, a nie to czy chcesz, żeby Ci matka umarła.
nie kazdy facet nadaje sie do wojska i nie kazda baba by sie nadawała, wydaje mi sie, ze sa odpowiednie role dla kobiet w wojsku, i dla facetów. i niekoniecznie kazda z tych rol to walka na froncie…
Haha jeszcze ten ton “Kobiety powinny wziąć odpowiedzialność za państwo”
Pani dziennikarz się nie mieści w głowie, że chłopaczek chce mieć wybór. Czy będzie zdychał postrzelony w rowie? Czy może będzie mógł żyć z daleka od piekła wojny za granicą, jak pani dziennikarz.
Tacy ludzie nie myślą o kraju czy o ratowaniu narodu, tylko o tym kto im będzie dupe krył jak będą uciekać, żeby po kilku latach wrócić na gotowe.
pytanie z tezą, armia może być zawodowa, kto nie pójdzie do wojska to po prostu za tą usługę zapłaci jak za policję (oczywiście trzebaby podnieśc podatki by pensje w wojsku były atrakcyjne). W końcu w trakcie wojny i tak ktoś musi pracować w
“normalnych” zawodach, jak wszyscy pójdą do wojska to państwo będzie mieć pieniedzy
Ciekawie jest obserwować, jakie reakcje wywołuje rzetelnie i poważnie stosowana idea równouprawnienia w swoich skrajnych przypadkach.
Jedną z najprostszych i dosyć uniwersalnych obserwacji jest fakt, że mężczyźni są znacznie bardziej “rozproszeni” społecznie (co zresztą odpowiada niektórym istotnym różnicom psychometrycznym między mężczyznami a kobietami, które są bardziej skupione wokół średniej). W związku z tym choćby mężczyźni dominują wśród osób w kryzysie bezdomności i wśród osób zajmujących najwyższe stanowiska jednocześnie. Przy niemal każdej analizie aspektów pozycji społecznej, mężczyźni będą na jej skrajach – np. ofiary brutalnych przestępstw i brutalni przestępcy to też w większości mężczyźni. Mężczyźni są bardziej skłonni do działań według schematu “high risk, high reward” (i mają większą tolerancję na ryzyko), co też prowadzi do tego uskrajnienia.
Nawet pomijając kwestie ściśle regulacyjne i szczegółowe, im bardziej pozycja kobiet faktycznie zrównana będzie z pozycją mężczyzn, tym gorsza (i jednocześnie lepsza) stanie się potencjalna skrajna pozycja kobiet, statystycznie mówiąc. Nie można zapominać, że ta zmiana działa w obie strony.
Straciłem 0,41 IQ oglądając to