
Ispirato da un post di un poliziotto, condivido i miei guadagni, forse qualcuno sarà interessato. Oggi ho il dovere più calmo per molte settimane.
Lavoro in un vasto ospedale tra 60 e 85 ore a settimana e 3-4 volte al mese faccio una consulenza extra in una catena. Ho circa 2,5k al mese per fare nella catena, il resto dall’ospedale. La metà del mio stipendio è in servizio – ho tra 6 e 8 al mese e ultimo dopo 24 ore. Di solito riesco a dormire per la maggior parte della notte, sono spesso svegliato una o due volte per un po ‘, ma a volte devo operare per mezza notte.
Di solito ho solo due fine settimana gratuiti al mese, è così che sono in servizio il sabato o la domenica. Nonostante il gran numero di ore, mi piace il mio lavoro perché non è mai noioso e a volte sento di essere stato utile a qualcuno. Vorrei avere meno doveri burocratici e avere un computer più veloce, ma lo consiglio anche. Buona sabato e vai a votare domani.
https://i.redd.it/r6wouvynu44f1.jpeg
di Lastuniquenaem
18 commenti
Pięknie, gratulacje
Czy lekarz rodzinny zarabia dużo mniej? Bo w sumie mam taką rozkminkę, że trzeba być naprawdę człowiekiem z misją, by chcieć kroić ludzi zamiast siedzieć sobie przy biureczku i osłuchiwać ludzi z przeziębieniem xD
22k miesięcznie za jebanie na dwa etaty plus xxx lat studiów pieniądze dobre ale dużo pracy w to jest włożone.
Spłacasz kredyt? Jako lekarz wiesz raczej że troche za mocno ciśniesz.
Bardzo bardzo bardzo mnie cieszą posty z zarobkami, wszyscy powinniśmy wiedzieć jakie są faktyczne zarobki żeby móc negocjować wypłatę, chwała wam którzy się dzielicie!
Ale kurwa mać, czy mógłby się podzielić ktoś biedniejszy? Zapadam coraz głębiej w depresję, jak ktoś zaraz wrzuci post z 300k/rok to zacznę rozważać drastyczne posunięcia .
>Chciałbym mieć mniej obowiązków biurokratycznych i mieć szybszy komputer ale poza tym to polecam.
niesamowite, ze przy takich brakach kadrowych nawet o takie cos nie mozna zadbac
Szanuję i dziękuję za to co robisz, życzę większej kasy bo na tyle godzin dla lekarza wydaje się mało.
Nie ma biedy ale szału też nie.
Gratulacje!
Gratuluję, to ogólnie świetne pieniądze ale okupione ciężką pracą, w przeliczeniu na godzinę pracy to szału nie ma. Najważniejsze, że kochasz to co robisz.
chłop w dwa miesiące robi moje roczne zarobki, nieźle
>Chciałbym mieć mniej obowiązków biurokratycznych i mieć szybszy komputer ale poza tym to polecam.
W sumie to jak ostatnio bylem u internisty to pomyślałem, patrząc jak spisywał podczas rozmowy taki wywiad, że to by było super miejsce dla AI. Lekarz podczas rozmowy mógłby dyktować transkrypcji co ma wpisać w ten raport. Myślę, że nawet taka drobna rzecz to już by było dla nich ułatwienie i przyspieszenie rzeczy.
Możemy tylko mieć nadzieję, że jednak się nie zaharujesz przy takiej ilości godzin i z czasem będziesz mógł mieć trochę czasu dla siebie.
Dzięki za post. A czy możesz więcej powiedzieć o obowiązkach biurokratycznych?
Może to głupie pytanie, ale jakie to jest zatrudnienie? To jest normalna umowa o pracę w szpitalu? To są kwoty brutto czy netto?
Szczere pytanie do OP, dlaczego pracując tyle godzin dokładasz sobie jeszcze “dorabianie w sieciówce” ??
Mam też kilku chirurgów wśród rodziny/znajomych, którzy robią dokładnie tak samo, ale ich jest mi niezręcznie zapytać o to wprost.
Nie kumam tego, zarabiacie przecież i tak sporo (moi chyba jeszcze grubiej bo to już starsze osoby z długim stażem pracy) i pracujecie dużo godzin, po co więc jeszcze dokładać sobie kolejne godziny dorabiając? Czy ten dodatkowy hajs, kolejne kilka kafli więcej, jest tego wart?
Nie oceniam tego oczywiście, każdy ma prawo żyć jak chce, tylko chciałbym zrozumieć motywacje takiego podejścia.
Jednego nie mogę zrozumieć w przypadku lekarzy (zarówno OP-a, jak i moich znajomych lekarzy)
> Robisz dosłownie 2x etaty miesięcznie = zarabiasz koło 20k NETTO na miesiąc
> Pracując 70-80 godzin w tygodniu i tak idziesz do prywatnej placówki na kilka godzin żeby dorobić sobie te dodatkowe 2-3k zł
Ja rozumiesz że przebitka na godzinę jest dobra, a jednocześnie nie ma tylu pacjentów żeby pracować prywatnie full-time, ale czy naprawdę zarabiając 3 średnie krajowe na miesiąc i harując z podwójną siłą trzeba jeszcze dobijać sobie te dodatkowe 10% zarobku?
OP-ie, nie zrozum mnie źle, każdy ma swoje zdrowie i swoje życie, po prostu ciężko mi to zrozumieć. Po co dodawać sobie godzin pracy (= odejmować godziny odpoczynku) jak się i tak nie klepie biedy?
Pracujesz dużo, zarabiasz dobrze. Czemu robisz te dodatkowe godziny w sieciówce?
Zobacz operacje heh.
Przy okazji, ziomek, zarabiasz na poziomie senior software engineerów w Austrii.