Share.

    16 commenti

    1. Mieszkałem w tym budynku, na 14 piętrze, w studenckich czasach. Z okna w kuchnii widać było morze, z balkonu jak budują centrum handlowe Manhattan, a z drugiego pokoju Wrzeszcz i las.
      Sam blok był w średnim stanie, do tego wiecznie zacinąjąca się winda. Co ciekawe piętra wykupione prez bank, miały zabetonowane wyjścia z windy, więc jechało się jak w jakimś schronie (gorzej, jak winda tam akurat się zablokowała). Z nocnych atrakcji były rajdy na Grunwaldzkiej, kiedyś ktoś zostawił przód auta, razem z silnikiem, na skrzyżowaniu, pamiętam też samochód na torach tramwajowych. Z zalet, poza widokiem, wszędzie blisko.

    Leave A Reply