A media społecznościowe zarówno te chińskie jak i amerykańskie grają na upadek Unii Europejskiej.
Nie ma większej siły regulacyjnej na świecie, dlatego tak tym wszystkim potężnym korporacjom, rządom, zależy na tym by zniszczyć naszą wspólnotę.
A ludzie głupi się na to łapią. Nawet europejscy politycy prawicowi wolą grać na korzyść USA niż na swoją😕
wszystkieweryzajete on
Ja z nagłówków xd
Huge_Claim957 on
Ja bym ograniczył media do prasy drukowanej. Każdy miałby możliwość 2 razy się zastanowić i emocje by opadły zanim więcej głupot ktoś by wypuścił.
ce_km_r_eng on
A niby skąd mają czerpać jak reszta zawalona kupą śmiecia.
Dizzy_Pea3707 on
Powodem jest totalny zjazd jakości mediów tradycyjnych – możesz śledzić niepotwierdzone newsy na X albo czekać kilka godzin na ich „przedruk” (połączony ze słabym tłumaczeniem i zerową weryfikacją) na Onecie. Proponuję jechać do rodziców czy dziadków, włączyć relacje z konfliktu na TVN24 i przekonać się że większość ujęć z ostrzałów ma źródło x.com albo YouTube i już je widzieliście rano na reddicie. Innymi słowy – media tradycyjne oferują to samo co społecznościowe, ale z opóźnieniem i błędami w tłumaczeniu z angielskiego 😉
Traditional_Ad_9378 on
I bardzo dobrze, bo dobrej alternatywy brak
Commercial_Note_4761 on
Ale media społecznościowe głównie odnoszą do innych mediów, tak jak na przekład tutaj. Więc to chyba bez znaczenia. Nie będą przecież oglądać tv bo to w dzisiejszych czasach przegrywa z materiałami na yt pod każdym względem. Na przekład format debaty zupełnie się ośmieszył i przegrał z internetem.
ant0szek on
Dodajmy jeszcze AI i czeka nas kompletne zidiocenie. Możemy gadać że okropne jest blokowanie social mediów młodym ludziom. Ale pewnym jest ze długo terminowo Chinom wyjdzie to na bardzo dobre.
TheBronzeSilverfish on
Wszystko zależy od doboru. Są na mediach społecznościowych faktyczni specjaliści w wielu tematach, a są też konta produkujące slop bez weryfikacji. Pod tym względem social media naprawdę niewiele się różnią od takich Interii czy Onetów, zwłaszcza w ostatnich latach. Kluczem jest krytyczna ocena źródeł i tego co się czyta, która mocno u ludzi zanika.
disastervariation on
Często zastanawiam się nad tym, jak można ten problem rozwiązać, nie ograniczając tym samym wolności słowa.
Bo “wiedza” czerpana z mediów społecznościowych to w większości populistyczna papka generowana przez propagandowe boty, która skutecznie radykalizuje nam zarówno młodzież, jak i dorosłych i starszych. Skutecznie do tego stopnia, że media tradycyjne zamiast stanowić alternatywę, robią co się da by się do tej papki upodobnić. Bo ludzie już tego po prostu oczekują.
Chciałoby się to blokować, ale wtedy trzebaby scentralizowanej cenzury, która decydowałaby co jest propagandą, a co nie. To też jest niebezpieczne.
Jedynym, co mi przychodzi do głowy, to edukacja – jak rozpoznawać manipulację, jak dbać o higienę cyfrową, jak samodzielnie budować własny światopogląd. Ale nie jestem naiwny i wiem, że edukacja w tym kontekście jest naprawdę mało skuteczna bez mechanizmów prewencyjnych.
Obawiam się, że w świecie świetnej jakości wygenerowanych materiałów audio-wideo najgorsze jest dopiero przed nami.
sporsmall on
Powodem takiego stanu rzeczy jest uzależnienie od Internetu, a w szczególności od mediów społecznościowych. Kiedy się jest od czegoś uzależnionym to nadaje się tej rzeczy większe znaczenie niż na to zasługuje. To prowadzi do błędnego postrzegania rzeczywistości (odklejenia od rzeczywistości). W tym wypadku nadaje się nadmierne znaczenie informacjom niskiej jakości z mediów społecznościowych.
11 commenti
A media społecznościowe zarówno te chińskie jak i amerykańskie grają na upadek Unii Europejskiej.
Nie ma większej siły regulacyjnej na świecie, dlatego tak tym wszystkim potężnym korporacjom, rządom, zależy na tym by zniszczyć naszą wspólnotę.
A ludzie głupi się na to łapią. Nawet europejscy politycy prawicowi wolą grać na korzyść USA niż na swoją😕
Ja z nagłówków xd
Ja bym ograniczył media do prasy drukowanej. Każdy miałby możliwość 2 razy się zastanowić i emocje by opadły zanim więcej głupot ktoś by wypuścił.
A niby skąd mają czerpać jak reszta zawalona kupą śmiecia.
Powodem jest totalny zjazd jakości mediów tradycyjnych – możesz śledzić niepotwierdzone newsy na X albo czekać kilka godzin na ich „przedruk” (połączony ze słabym tłumaczeniem i zerową weryfikacją) na Onecie. Proponuję jechać do rodziców czy dziadków, włączyć relacje z konfliktu na TVN24 i przekonać się że większość ujęć z ostrzałów ma źródło x.com albo YouTube i już je widzieliście rano na reddicie. Innymi słowy – media tradycyjne oferują to samo co społecznościowe, ale z opóźnieniem i błędami w tłumaczeniu z angielskiego 😉
I bardzo dobrze, bo dobrej alternatywy brak
Ale media społecznościowe głównie odnoszą do innych mediów, tak jak na przekład tutaj. Więc to chyba bez znaczenia. Nie będą przecież oglądać tv bo to w dzisiejszych czasach przegrywa z materiałami na yt pod każdym względem. Na przekład format debaty zupełnie się ośmieszył i przegrał z internetem.
Dodajmy jeszcze AI i czeka nas kompletne zidiocenie. Możemy gadać że okropne jest blokowanie social mediów młodym ludziom. Ale pewnym jest ze długo terminowo Chinom wyjdzie to na bardzo dobre.
Wszystko zależy od doboru. Są na mediach społecznościowych faktyczni specjaliści w wielu tematach, a są też konta produkujące slop bez weryfikacji. Pod tym względem social media naprawdę niewiele się różnią od takich Interii czy Onetów, zwłaszcza w ostatnich latach. Kluczem jest krytyczna ocena źródeł i tego co się czyta, która mocno u ludzi zanika.
Często zastanawiam się nad tym, jak można ten problem rozwiązać, nie ograniczając tym samym wolności słowa.
Bo “wiedza” czerpana z mediów społecznościowych to w większości populistyczna papka generowana przez propagandowe boty, która skutecznie radykalizuje nam zarówno młodzież, jak i dorosłych i starszych. Skutecznie do tego stopnia, że media tradycyjne zamiast stanowić alternatywę, robią co się da by się do tej papki upodobnić. Bo ludzie już tego po prostu oczekują.
Chciałoby się to blokować, ale wtedy trzebaby scentralizowanej cenzury, która decydowałaby co jest propagandą, a co nie. To też jest niebezpieczne.
Jedynym, co mi przychodzi do głowy, to edukacja – jak rozpoznawać manipulację, jak dbać o higienę cyfrową, jak samodzielnie budować własny światopogląd. Ale nie jestem naiwny i wiem, że edukacja w tym kontekście jest naprawdę mało skuteczna bez mechanizmów prewencyjnych.
Obawiam się, że w świecie świetnej jakości wygenerowanych materiałów audio-wideo najgorsze jest dopiero przed nami.
Powodem takiego stanu rzeczy jest uzależnienie od Internetu, a w szczególności od mediów społecznościowych. Kiedy się jest od czegoś uzależnionym to nadaje się tej rzeczy większe znaczenie niż na to zasługuje. To prowadzi do błędnego postrzegania rzeczywistości (odklejenia od rzeczywistości). W tym wypadku nadaje się nadmierne znaczenie informacjom niskiej jakości z mediów społecznościowych.