Zawsze można pogadać ze znajomymi zamiast siedzieć w komurku. A tak na poważnie to jest to chęć wyrwania się za miasto- zgaduje?
leonardo_pg5 on
A Ty co robisz? Próbujesz udowodnić swoją wyższość nad innymi śmiertelnikami?
2/10 ragebait, bo odpisałem
GREAT_GENERAL04 on
ja lubie posiedzieć na plaży, nad wodą, w wodzie na słoneczku. Bez głośnika.
MushroomOutrageous on
Teraz żadną, ale za dzieciaka uwielbiałam.
PolishChuj on
This is what hell feels like.
SureSpecial1834 on
Poparzenia słoneczne z szansą na lekki udar, najtańsza forma rozrywki poza szybkim wstaniem z łóżka.
oo33kkkoo33 on
W obliczu bezlitosnych wyzwań, jakie stawia przed życiem dzika natura, rodzice często wykazują się niezwykłą ofiarnością, poświęcając się dla swojego potomstwa,
Czytała Krystyna Czubówna.
LettuceOne7334 on
Żadna. Za dużo polaków na m2.
Overit2137 on
Właśnie też tego teraz nie rozumiem. Moja partnerka uwielbia, dla mnie to męczarnia. Piasek wszędzie się dostaje, jest gorąco, pocę się niemiłosiernie, woda jest brudna i nic w niej nie widać, trzeba się smarować kremem z filtrem, pogadać ciężko, siedzieć niewygodnie – chyba że przytargasz leżak. Dla mnie to żadna rozrywka, ale ja z kolei słucham muzyki, która dla innych jest męczarnią – jakby wszyscy lubili to samo świat byłby nudny.
JaxonMaxonDraxon on
Jakiś gość na Reddicie kazał nam ostatnio wyjść na dwór, to wyszliśmy i tak siedzimy.
Sad-Salad-4466 on
Mieszkam w pobliżu plaży miejskiej i przyznam, że też nie rozumiem tego fenomenu. Podczas upału najprzyjemniej jest w lesie.
sieniu89 on
Żeby sobie posiedzieć i korzystać z pogody to wystarczy park z łąką, najlepiej taki gdzie można grillować. Woda w jeziorach jest takiej jakość że bal bym się zamoczyć stopy, więc nie rozumiem fenomenu zatłoczonych plaż. Na ochłodę wystarczy basen który swoją drogą też jest zatłoczony ale mniejsza z tym. No trudno, lepsze to niż gnić w domu. No chyba że jesteś uprzywilejowany i masz kawałek trawnika na własność + basen ogrodowy.
Provizora on
Kąpielisko w Jelczu-Laskowice? Wygląda znajomo
lemmikki1234 on
W podwarszawskich miejscowościach, na plażach głównie wypoczywają Ukraińcy, a nie Polacy. Im to za bardzo chyba nie przeszkadza bo zabierają całe rodziny i tak siedzą cały dzień. Też chcą mieć jakiś wypoczynek.
m64 on
U mnie w mieście kąpielisko to była jedyna forma rozrywki dla dzieci i młodzieży, to się siedziało całe dnie.
InternationalMine314 on
O nie inni ludzie znajdują przyjemność w czymś czego ja nie lubię
googel6 on
Oceniasz przez swój pryzmat. Są ludzie, którzy to lubią, i powinieneś się z tego cieszyć bo jest ich mniej w spokojnych miejscach gdzie inni mogą odpocząć bez tłumów (bo są gdzie indziej).
Professional_Use3723 on
A czego ty nie rozumieć kurła ciepło słońce to gryl trzeba odpalić nad wode pojechać itp żeby klimacik był Halyna bierz piwerko I jedziemy bo nam miejsce zajmo
acubenchik on
Można na dupy popatrzeć. Oczywiście na te męskie
FormerEmu1029 on
A co Ci to przeszkadza?
Infamous-Net-2163 on
Zależy od wielkości jeziora, ale mi siedzi jak jestem z 500 m od brzegu.
Jest powód, dla którego w takich miejscach znajdziesz określone grupy ludzi – głównie rodziny z dziećmi, w drugiej kolejności grupki młodzieży, w trzeciej – emeryci.
Emeryci nie mają nic lepszego do roboty, poza tym zdarzają się rzadko.
Młodzi ludzie to wiadomo – pokąpać się w dzień, napić browara i pójść na disco w nocy.
Większość – z dziećmi. Człowiek uczy się, że nie robi się tego co sprawia przyjemność tylko to co sprawia przyjemność dzieciom, więc przechodzisz z przyjemności na przyjemność by proxy.
PiperPL on
W wodzie można popływać, trochę się schłodzić. Reszta atrakcji? Nie rozumiem.
Lukaros_ on
Jak czysta woda to fajnie sobie na SUPie popływać i poskakać do wody
Pasza_Dem on
Wybrzydza ten kto ma wybór, niektórzy nie mają wyboru.
29 commenti
Żadnej, dlatego mnie tam nie ma 😂
Zawsze można pogadać ze znajomymi zamiast siedzieć w komurku. A tak na poważnie to jest to chęć wyrwania się za miasto- zgaduje?
A Ty co robisz? Próbujesz udowodnić swoją wyższość nad innymi śmiertelnikami?
2/10 ragebait, bo odpisałem
ja lubie posiedzieć na plaży, nad wodą, w wodzie na słoneczku. Bez głośnika.
Teraz żadną, ale za dzieciaka uwielbiałam.
This is what hell feels like.
Poparzenia słoneczne z szansą na lekki udar, najtańsza forma rozrywki poza szybkim wstaniem z łóżka.
W obliczu bezlitosnych wyzwań, jakie stawia przed życiem dzika natura, rodzice często wykazują się niezwykłą ofiarnością, poświęcając się dla swojego potomstwa,
Czytała Krystyna Czubówna.
Żadna. Za dużo polaków na m2.
Właśnie też tego teraz nie rozumiem. Moja partnerka uwielbia, dla mnie to męczarnia. Piasek wszędzie się dostaje, jest gorąco, pocę się niemiłosiernie, woda jest brudna i nic w niej nie widać, trzeba się smarować kremem z filtrem, pogadać ciężko, siedzieć niewygodnie – chyba że przytargasz leżak. Dla mnie to żadna rozrywka, ale ja z kolei słucham muzyki, która dla innych jest męczarnią – jakby wszyscy lubili to samo świat byłby nudny.
Jakiś gość na Reddicie kazał nam ostatnio wyjść na dwór, to wyszliśmy i tak siedzimy.
Mieszkam w pobliżu plaży miejskiej i przyznam, że też nie rozumiem tego fenomenu. Podczas upału najprzyjemniej jest w lesie.
Żeby sobie posiedzieć i korzystać z pogody to wystarczy park z łąką, najlepiej taki gdzie można grillować. Woda w jeziorach jest takiej jakość że bal bym się zamoczyć stopy, więc nie rozumiem fenomenu zatłoczonych plaż. Na ochłodę wystarczy basen który swoją drogą też jest zatłoczony ale mniejsza z tym. No trudno, lepsze to niż gnić w domu. No chyba że jesteś uprzywilejowany i masz kawałek trawnika na własność + basen ogrodowy.
Kąpielisko w Jelczu-Laskowice? Wygląda znajomo
W podwarszawskich miejscowościach, na plażach głównie wypoczywają Ukraińcy, a nie Polacy. Im to za bardzo chyba nie przeszkadza bo zabierają całe rodziny i tak siedzą cały dzień. Też chcą mieć jakiś wypoczynek.
U mnie w mieście kąpielisko to była jedyna forma rozrywki dla dzieci i młodzieży, to się siedziało całe dnie.
O nie inni ludzie znajdują przyjemność w czymś czego ja nie lubię
Oceniasz przez swój pryzmat. Są ludzie, którzy to lubią, i powinieneś się z tego cieszyć bo jest ich mniej w spokojnych miejscach gdzie inni mogą odpocząć bez tłumów (bo są gdzie indziej).
A czego ty nie rozumieć kurła ciepło słońce to gryl trzeba odpalić nad wode pojechać itp żeby klimacik był Halyna bierz piwerko I jedziemy bo nam miejsce zajmo
Można na dupy popatrzeć. Oczywiście na te męskie
A co Ci to przeszkadza?
Zależy od wielkości jeziora, ale mi siedzi jak jestem z 500 m od brzegu.
https://preview.redd.it/vwggcnv00abf1.jpeg?width=3024&format=pjpg&auto=webp&s=8189ba958b8e6692590c4808bb538312f4b9f031
To ten chów ściółkowy?
O Pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy.
Jest powód, dla którego w takich miejscach znajdziesz określone grupy ludzi – głównie rodziny z dziećmi, w drugiej kolejności grupki młodzieży, w trzeciej – emeryci.
Emeryci nie mają nic lepszego do roboty, poza tym zdarzają się rzadko.
Młodzi ludzie to wiadomo – pokąpać się w dzień, napić browara i pójść na disco w nocy.
Większość – z dziećmi. Człowiek uczy się, że nie robi się tego co sprawia przyjemność tylko to co sprawia przyjemność dzieciom, więc przechodzisz z przyjemności na przyjemność by proxy.
W wodzie można popływać, trochę się schłodzić. Reszta atrakcji? Nie rozumiem.
Jak czysta woda to fajnie sobie na SUPie popływać i poskakać do wody
Wybrzydza ten kto ma wybór, niektórzy nie mają wyboru.
Zajmowanie terytorium jak w HOI4
(Poza tym nwm , wole góry)