**Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” pisze o incydentach na granicy wywoływanych przez prawicowy Ruch Obrony Granic (ROG). Spór o graniczne kontrole zaostrza się, sytuacja jest napięta – ocenia redakcja.**
https://p.dw.com/p/4wzoy
Tablica z napisem Bundesrepublik Deutschland oraz słupek graniczny przy wjeździe do Frankfurtu nad Odrą
„Polski Ruch Obrony Granic chce storpedować niemiecką politykę odsyłania migrantów z granicy” – pisze w piątek na swoim portalu tygodnik „Der Spiegel”. Redakcja opisuje incydent, do którego miało dojść w połowie tygodnia na moście łączącym niemiecki Guben z polskim Gubinem.
Cofnięty przez Niemców Afgańczyk niewpuszczony do Gubina
Niemiecka policja próbowała odesłać na stronę polską 18-letniego Afgańczyka. Z wewnętrznego raportu niemieckich władz wynika, że akcja nie powiodła się z powodu sprzeciwu „skrajnie prawicowej straży obywatelskiej” – czytamy w „Spieglu”. Sześciu członków Ruchu Obrony Granic zmusiło młodego Afgańczyka do powrotu na stronę niemiecką.
Jak czytamy w raporcie, niemiecka policja zwróciła się do polskich kolegów z prośbą o położenie kresu działalności Straży i odebranie migranta. Na miejscu zdarzenia pojawił się patrol polskiej straży granicznej. Niemieccy funkcjonariusze ponownie skierowali Afgańczyka na stronę polską, jednak członkowie Straży nie przepuścili go. Polscy funkcjonariusze najwidoczniej nie interweniowali – zwraca uwagę „Der Spiegel”. Dowódca polskiej straży granicznej, mimo nacisków strony niemieckiej, odmówił wpuszczenia migranta do Polski.
Polsko-niemiecki ping-pong
Jak dowiedziała się redakcja, niemiecka policja odstawiła migranta z Afganistanu na inne przejście graniczne – do położonego 60 km dalej Bad Muskau, gdzie nie było ani działaczy ROG, ani polskiej straży granicznej. Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych odmówiło ustosunkowania się do tego incydentu tłumacząc, że nie komentuje pojedynczych przypadków.
Incydent w Gubinie nie jest zdaniem „Spiegla” odosobnionym przypadkiem. W ubiegłą niedzielę niemiecka policja przekazała w Hohenwutzen stronie polskiej 22-letniego obywatela Mołdawii. Następnego dnia polskie służby odesłały go Niemcom przez położone bardziej na północ przejście Pomellen.
Jak pisze „Der Spiegel”, zarządzona przez szefa MSW Alexandra Dobrindta polityka niewpuszczania do Niemiec osób pragnących ubiegać się o azyl jest w Polsce tematem drażliwym i wzmacnia prawicowo-konserwatywną partię opozycyjną PiS oraz „siły ultraprawicowe”. Polska prawica wykorzystuje temat migracji do podsycania antyniemieckich resentymentów – pisze „Der Spiegel”.
**Od 8 maja niemiecka policja cofnęła na polsko-niemieckiej granicy około 1300 cudzoziemców, z których co dziesiąty zgłaszał chęć wystąpienia o azyl.**
Członkowie Ruchu Obrony Granic odpowiedzialni za tumulty
Jak podkreślił niemiecki portal, podczas akcji Ruchu Ochrony Granic dochodzi do „tumultów”. Członkowie organizacji blokują drogi i próbują samowolnie kontrolować migrantów.
Z wewnętrznego raportu niemieckich władz wynika, że w Blankensee, na terenie landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, doszło do zawrócenia do Niemiec samochodu, a w Goerlitz z powodu protestu ROG zamknięto na dwie godziny przejście graniczne.
W ocenie „Spiegla” premier Donald Tusk znajduje się pod rosnącą presją. Z tego powodu szef polskiego rządu zapowiedział wprowadzenie od poniedziałku 7 lipca polskich kontroli granicznych.
Johnny_SWTOR on
Jeżeli ten cały PROG jest taki bojowy, to niech ich cofną na Białoruś, albo do Kaliningradu…
No chyba, że wtedy przestają być bojowi, to lepiej nie, bo im się coś może stać.
gdziejestluk on
Jeśli ROG pogorszy sytuację na tyle, że codzienny dojazd do pracy będzie niemożliwy to wielu przygranicznikow wyjedzie z Polski
Petrus-133 on
Nie rozumiem.
To źle, że nie chcą losowych migrantów xD?
mikelson_6 on
Jeśli Niemcy są przeciwko to znaczy że robimy coś dobrze. Tak trzymać
IamJashin on
Prawda jest taka, że całego problemu by nie było gdyby Niemcy zamiast pajacować przekazywali nielegalnych imigrantów naszych pogranicznikom do ręki. Naprawdę nie ma zbyt wielu sytuacji, w których ktoś ma prawo przebywać w Polsce ale nie ma prawa do pobytu w Niemczech.
Mało tego jeśli takie prawo nawet miał, to wyjeżdżając nielegalnie do Niemiec złamał jego warunki więc je stracił.
Jeśli nie w ogóle prawa pobytu na terytorium UE to nie rozumiem co puszczenie go samopas po Polskiej granicy miałoby niby dać. Ci ludzie powinni trafić do SG i do ośrodków oczekując na dalszą decyzję co z nimi.
Całą sytuację na dobrą sprawę stworzyli Niemcy bawiąc się w podrzutki i Tusk, który w swojej głupocie wypalił coś o zasadzie zaufania zamiast jak wypadało by na poważne państwo (patrz Duńczycy, Francuzi) wymagać od Niemców pełnej procedury i dowodów na naszą odpowiedzialność w ramach readmisji tak jak robią to poważne kraje.
BeersTeddy on
Czy jest tutaj ktoś dokładnie że środka pomiędzy prawica i lewicą, który może odpowiedzieć na bardzo prozwiczne pytanie.
7 commenti
**Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” pisze o incydentach na granicy wywoływanych przez prawicowy Ruch Obrony Granic (ROG). Spór o graniczne kontrole zaostrza się, sytuacja jest napięta – ocenia redakcja.**
https://p.dw.com/p/4wzoy
Tablica z napisem Bundesrepublik Deutschland oraz słupek graniczny przy wjeździe do Frankfurtu nad Odrą
„Polski Ruch Obrony Granic chce storpedować niemiecką politykę odsyłania migrantów z granicy” – pisze w piątek na swoim portalu tygodnik „Der Spiegel”. Redakcja opisuje incydent, do którego miało dojść w połowie tygodnia na moście łączącym niemiecki Guben z polskim Gubinem.
Cofnięty przez Niemców Afgańczyk niewpuszczony do Gubina
Niemiecka policja próbowała odesłać na stronę polską 18-letniego Afgańczyka. Z wewnętrznego raportu niemieckich władz wynika, że akcja nie powiodła się z powodu sprzeciwu „skrajnie prawicowej straży obywatelskiej” – czytamy w „Spieglu”. Sześciu członków Ruchu Obrony Granic zmusiło młodego Afgańczyka do powrotu na stronę niemiecką.
Jak czytamy w raporcie, niemiecka policja zwróciła się do polskich kolegów z prośbą o położenie kresu działalności Straży i odebranie migranta. Na miejscu zdarzenia pojawił się patrol polskiej straży granicznej. Niemieccy funkcjonariusze ponownie skierowali Afgańczyka na stronę polską, jednak członkowie Straży nie przepuścili go. Polscy funkcjonariusze najwidoczniej nie interweniowali – zwraca uwagę „Der Spiegel”. Dowódca polskiej straży granicznej, mimo nacisków strony niemieckiej, odmówił wpuszczenia migranta do Polski.
Polsko-niemiecki ping-pong
Jak dowiedziała się redakcja, niemiecka policja odstawiła migranta z Afganistanu na inne przejście graniczne – do położonego 60 km dalej Bad Muskau, gdzie nie było ani działaczy ROG, ani polskiej straży granicznej. Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych odmówiło ustosunkowania się do tego incydentu tłumacząc, że nie komentuje pojedynczych przypadków.
Incydent w Gubinie nie jest zdaniem „Spiegla” odosobnionym przypadkiem. W ubiegłą niedzielę niemiecka policja przekazała w Hohenwutzen stronie polskiej 22-letniego obywatela Mołdawii. Następnego dnia polskie służby odesłały go Niemcom przez położone bardziej na północ przejście Pomellen.
Jak pisze „Der Spiegel”, zarządzona przez szefa MSW Alexandra Dobrindta polityka niewpuszczania do Niemiec osób pragnących ubiegać się o azyl jest w Polsce tematem drażliwym i wzmacnia prawicowo-konserwatywną partię opozycyjną PiS oraz „siły ultraprawicowe”. Polska prawica wykorzystuje temat migracji do podsycania antyniemieckich resentymentów – pisze „Der Spiegel”.
**Od 8 maja niemiecka policja cofnęła na polsko-niemieckiej granicy około 1300 cudzoziemców, z których co dziesiąty zgłaszał chęć wystąpienia o azyl.**
Członkowie Ruchu Obrony Granic odpowiedzialni za tumulty
Jak podkreślił niemiecki portal, podczas akcji Ruchu Ochrony Granic dochodzi do „tumultów”. Członkowie organizacji blokują drogi i próbują samowolnie kontrolować migrantów.
Z wewnętrznego raportu niemieckich władz wynika, że w Blankensee, na terenie landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, doszło do zawrócenia do Niemiec samochodu, a w Goerlitz z powodu protestu ROG zamknięto na dwie godziny przejście graniczne.
W ocenie „Spiegla” premier Donald Tusk znajduje się pod rosnącą presją. Z tego powodu szef polskiego rządu zapowiedział wprowadzenie od poniedziałku 7 lipca polskich kontroli granicznych.
Jeżeli ten cały PROG jest taki bojowy, to niech ich cofną na Białoruś, albo do Kaliningradu…
No chyba, że wtedy przestają być bojowi, to lepiej nie, bo im się coś może stać.
Jeśli ROG pogorszy sytuację na tyle, że codzienny dojazd do pracy będzie niemożliwy to wielu przygranicznikow wyjedzie z Polski
Nie rozumiem.
To źle, że nie chcą losowych migrantów xD?
Jeśli Niemcy są przeciwko to znaczy że robimy coś dobrze. Tak trzymać
Prawda jest taka, że całego problemu by nie było gdyby Niemcy zamiast pajacować przekazywali nielegalnych imigrantów naszych pogranicznikom do ręki. Naprawdę nie ma zbyt wielu sytuacji, w których ktoś ma prawo przebywać w Polsce ale nie ma prawa do pobytu w Niemczech.
Mało tego jeśli takie prawo nawet miał, to wyjeżdżając nielegalnie do Niemiec złamał jego warunki więc je stracił.
Jeśli nie w ogóle prawa pobytu na terytorium UE to nie rozumiem co puszczenie go samopas po Polskiej granicy miałoby niby dać. Ci ludzie powinni trafić do SG i do ośrodków oczekując na dalszą decyzję co z nimi.
Całą sytuację na dobrą sprawę stworzyli Niemcy bawiąc się w podrzutki i Tusk, który w swojej głupocie wypalił coś o zasadzie zaufania zamiast jak wypadało by na poważne państwo (patrz Duńczycy, Francuzi) wymagać od Niemców pełnej procedury i dowodów na naszą odpowiedzialność w ramach readmisji tak jak robią to poważne kraje.
Czy jest tutaj ktoś dokładnie że środka pomiędzy prawica i lewicą, który może odpowiedzieć na bardzo prozwiczne pytanie.
O co tu kurwa w tym wszystkim chodzi?