Primo Ministro: le transizioni al confine con la Germania diventano oggetti di infrastrutture critiche

    https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/premier-przejscia-na-granicy-z-niemcami-staja-sie-obiektami-infrastruktury-krytycznej,619551.html

    di Late-Reading-2585

    Share.

    6 commenti

    1. old_faraon on

      Spodziwalem sie tego od razu. Gdyby nie to ze pewnie 50% naszego eksportu idzie przez ta granice wprowadziliby tez stan wyjatkowy. Czekam na kwik PiSu jak PO wykozystuje zapisy dokladnie po to przez nich pisane do tego samego co sami by zrobili.

      Wolalbym jakby zadymiarzy zapakowali do suk a Merzem sie jakos dogadali zeby problem zniknal (chociarz wewnetrzne parcie tam moze byc za duze) .

    2. Megamind_43 on

      Bardzo ciekawe biorąc pod uwagę, że “na granicy nic się nie dzieje”, a Niemcy są w NATO I UE.

    3. Mysterious_Web7517 on

      Jeszcze tylko zamazać przejścia graniczne na mapach google i będzie cacy./s

      Fajnie, że się wzięli za temat bo samowolki z nagrań, które się pojawiaja zaczynały wyglądać niezbezpiecznie łącznie z narracją w sieci.

    4. Hm, nagrania niemieckich radiowozow kryjacych sie po krzakach czy wycofujacych po zobaczeniu patroli ewidentnie są niedopuszczalne. Jeszcze nie daj Boze ktoś kto myśli, że na granicy nie przerzuca się nielegalniych imigrantów zmieni zdanie.

      Ciekawe czy czeka nas znaczna ilość ułaskawień prezydenckich za nagrywanie tej krytycznej infrastruktury. Mam nadzieje, że owszem.

    5. honeybadger9951 on

      Niby zrozumiałe, ale już widzę ten kwik szurów że “niemiec Tusk chce cenzurować nagrania jak polizei przerzuca inżynierów”

    6. niemacotuwpisac on

      To jest zwyczajnie fatalne postępowanie. Czym innym jest złapanie i rozliczenie osób odpowiedzialnych za podszywanie się pod funkcjonariuszy publicznych czy takich, które utrudniają im czynności, a czym innym jest tłamszenie społeczeństwa obywatelskiego.

      Czy się to komuś podoba, czy nie, jeśli ktokolwiek wychodzi i nagrywa działania służb, robiąc to legalnie, to publikując je staje się dziennikarzem obywatelskim. Tak dokładnie wygląda patrzenie na ręce rządowi i to dowolnemu, niezależnie czy jest z prawa czy lewa.

      Co u nas mamy? Rząd nie jest w stanie podać do informacji publicznej, dla obywateli i mieszkańców Polski, jaki jest stan na granicy, jak wygląda przez nią migracja, czy jest naruszana i kto jest do nas w poufności deportowany. Przecież to powinna być rzetelna informacja publiczna dostępna dla każdego.

      Efekt jest tego taki, że zazwyczaj osoby prawicowe, wyjdą i zaczną w czynie obywatelskim nagrywać takie informacje, a potem już podchwyci je prawica, rozdmucha, a potem to trafi w wir propagandy różnych ludzi, służb i krajów. Tego wszystkiego by nie było, gdyby była rzetelna, otwarta i publicznie dostępna informacja.

      Czyli mamy dwie rzeczy tj. tłumienie ludzie działających swobodnie w celu patrzenia rządowi na ręce i tłumienie informacji. Niech mi ktoś powie, w jaki sposób można pójść na wybory i wybrać dobrze, jeśli nie ma się dostępu do podstawowych informacji?

      Efekt będzie taki, że prawica urośnie jeszcze bardziej w siłę, bo tam gdzie nie ma informacji, pojawi się manipulacja, propaganda i teorie spiskowe, podlane strachem i obawą, poświadczone działaniami rządu i jego skrytością działań.

      Otóż w demokracji dostęp do informacji to jest podstawowa sprawa, a społeczeństwo obywatelskie to konieczny składnik. Tak działając, rząd nie tylko pokazuje, że nie wie czym jest demokracja, to jeszcze pokazuje, że działa przeciwko swoimi narodowi. Jak to się skończy zobaczymy po sondażach.

      Podkreślę, że ja osobiście nie uważam, że dzieją się na granicy dantejskie sceny, ale dlatego, że Niemcy publikują dane, których Polski rząd nie publikuje, a powinien i dzięki temu z nich krzyżowo mogę się coś dowiedzieć.

      A teraz niech każdy pomyśli, jak będzie w przypadku niedoinformowanych osób. Rząd stwarza wodę na młyn prawicy…

    Leave A Reply