Bolesław Kędzierzawy Lands nella Tiera "Mediocre" Con probabilmente il verdetto più unanime dal post su Niezrymie. Link al post precedente: https://www.reddit.com/r/polska/s/ew0daelnbt
Skoro Wygnaniec jest do dupy to Mieszko Stary też powinien być, tak somo stracił władzę, tak samo uciekł za granicę a później zajmował się głównie robieniem smrodu na Mazowszu, Kujawach i w Krakowie
Aminadab_Brulle on
Mieszko, Mieszko, król Polski, a przynajmniej według Żydów, których zatrudnił w swojej mennicy.
Już sam rzut okiem na lata jego panowania mówi wyraźnie, że coś tu jest nie tak. Bo żeby cztery osobne razy zasiadać na tym krakowskim stolcu na przestrzeni ćwierćwiecza, to trzeba coś nie umieć. I Mieszko miał problemy z wyczuwaniem nastrojów, delikatnie rzecz ujmując. Nie wyznaczając stolicy kraju na swoją główną siedzibę to aż się prosił, żeby spotkać się z buntem miejscowych – no ale żeby nie skumać, że własny syn chce go wysiudać z całości władztwa, to już jest słabe. Co prawda, w przeciwieństwie do przyrodniego brata, umiał szybko stawać z powrotem na nogi za każdym razem, ale uzbierało się jeszcze trochę porażek – spartolone dziedziczenie na Mazowszu, czy zwłaszcza Mozgawa… Słaby, ogólnie rzecz biorąc. Żeby swojego żywota nie zakończył z Krakowem i Kujawami w domenie, to bym nawet pokusił się o stwierdzenie, że zły. Ale zakończył, więc tylko słaby.
A, i chowam do gościa dzieloną z Zygmuntem I urazę za przekonanie mnie na długie lata, że przydomek Stary odnosi się do sędziwego wieku, a nie, w zgodzie z prawdą historyczną, do faktu, że dopuścili za swojego życia do jakiejś formy współwładzy synów dzielących z nimi imię.
2 commenti
Skoro Wygnaniec jest do dupy to Mieszko Stary też powinien być, tak somo stracił władzę, tak samo uciekł za granicę a później zajmował się głównie robieniem smrodu na Mazowszu, Kujawach i w Krakowie
Mieszko, Mieszko, król Polski, a przynajmniej według Żydów, których zatrudnił w swojej mennicy.
Już sam rzut okiem na lata jego panowania mówi wyraźnie, że coś tu jest nie tak. Bo żeby cztery osobne razy zasiadać na tym krakowskim stolcu na przestrzeni ćwierćwiecza, to trzeba coś nie umieć. I Mieszko miał problemy z wyczuwaniem nastrojów, delikatnie rzecz ujmując. Nie wyznaczając stolicy kraju na swoją główną siedzibę to aż się prosił, żeby spotkać się z buntem miejscowych – no ale żeby nie skumać, że własny syn chce go wysiudać z całości władztwa, to już jest słabe. Co prawda, w przeciwieństwie do przyrodniego brata, umiał szybko stawać z powrotem na nogi za każdym razem, ale uzbierało się jeszcze trochę porażek – spartolone dziedziczenie na Mazowszu, czy zwłaszcza Mozgawa… Słaby, ogólnie rzecz biorąc. Żeby swojego żywota nie zakończył z Krakowem i Kujawami w domenie, to bym nawet pokusił się o stwierdzenie, że zły. Ale zakończył, więc tylko słaby.
A, i chowam do gościa dzieloną z Zygmuntem I urazę za przekonanie mnie na długie lata, że przydomek Stary odnosi się do sędziwego wieku, a nie, w zgodzie z prawdą historyczną, do faktu, że dopuścili za swojego życia do jakiejś formy współwładzy synów dzielących z nimi imię.