Share.

    29 commenti

    1. Ja jako dumny chłopak z kujawsko-pomorskiego polecę klasycznie, jeśli usłyszę kogoś, że mówi “Jo”, to wiem, że jest swój

    2. AreUKarious on

      ma na dowodzie napisane że nie urodził się w danym mieście

    3. cacko321 on

      Sam ze Szczecina nie jestem, ale wydaje mi się, że u nich się mówi “many” w kontekście “gościu”/”koleś”

    4. andrijmaruszeczko on

      Gdy słyszę, że ktoś mówi “dla mnie” zamias “mi” to od razu wiem, że jest z Podlasia

    5. Jestem ze Śląska — najlepszy giveaway to jak ktoś mówi „na placu” zamiast na dworze/na polu. Albo kołaczyk zamiast jakichś różnych słodkich bułek czy drożdżówek (oczywiście tak naprawdę powinno być koloczyk, ale Ślązacy myślą, że jak powiemy „kołaczyk” to będzie po polsku, więc można tak zamówić w piekarni).

      Oprócz tego jest sporo nazwisk typowo śląskich rzadko albo nigdy nie spotykanych gdzie indziej. Imiona też – jak kobieta ma na imię Mirela, Gizela albo nawet Sabina to bardzo prawdopodobne, ze pochodzi ze Śląska.

    6. gorgonzola2095 on

      Jestem z Łodzi. Studiowałem w Poznaniu. Powiedziałem znajomym, że zepsuł mi się ekspres w plecaku, nikt nie wiedział, o co mi chodzi :<

    7. PartyMarek on

      Jeśli naciskasz przycisk na drzwiach w pociągach metra to na pewno nie jesteś z Warszawy.

    8. kolosmenus on

      Ja kiedyś słyszałem od kolegi z Płocka że u nich “oro” znaczy “uwaga”

    9. Smalceson3000 on

      Wiele osób z ściany wschodniej ma specyficzny sposób wymowy litery L. Moi rodzice na to mówią “Lwowskie L”.

    Leave A Reply