
Gli Stati Uniti danno un ultimatum alla Nato. Danno all’Europa fino al 2027 (entro il 2027, i membri europei della NATO assumeranno la maggior parte delle capacità di difesa convenzionale dell’Alleanza)
https://www.money.pl/gospodarka/pentagon-naciska-europe-to-alarm-dla-nato-termin-nierealistyczny-7229498701966272a.html
di Front_Isopod8642
12 commenti
“Głosuję na Nawrockiego, bo on ma dobre stosunki z Trumpem”.
Gratuluję.
Jak dla mnie mogą przejmować o ile będą ograniczać zakupy w USA do niezbędnego minimum.
To nie jest trochę tak, że tego typu cele były stawiane już od lat, tylko teraz wreszcie ktoś mówi “sprawdzam”?
EDIT: Lubię jak człowiek zadaje normalne pytanie i zamiast jakichkolwiek słów wyjaśnienia dostaje downvote
Ostatnio Trump coś palnął o nie stosowaniu Artykułu 5, czyli w sumie USA wycofuje się z NATO. W Europie bida, a przecież oni mają rakiety i bomby do rozszarpywania dzieci na sprzedaż. Tak się z Putinem dogadują, nie zdziwię się jak kolejna agresja Rosji na Ukrainę będzie Made in USA.
Jeśli to ma być motywacja dla Europy to moze i lepiej?
Jest nas dużo więcej niż Rosjan, a gospodarek nawet nie będe porównywał. Damy sobie sami radę jak się ogarniemy. A Amerykanie niech se głosują na wariatów w wyborach na prezydenta i wypchają się tymi swoimi srylionami wydanymi na obronność.
Rosja osiągnęła jeden ze swoich najważniejszych celów krótkoterminowych. NATO jest najsilniejszym sojuszem militarnym w historii, odseparowanie siły militarnej Stanów i Europy to był pierwszy krok do osłabienia przewagi militarnej Zachodu oraz naszych zdolności do reagowania wszędzie na świecie.
Kolejny krok to osłabianie Unii Europejskiej, co także im dobrze idzie. Z pojedynczymi państwami pójdzie już gładziutko.
Jakim trzeba być durniem, żeby głosować na antyeuropejską prawicę w Polsce i nie wspierać Ukrainy, to mi się kurwa w pale nie mieści.
Nie dalej jak z tydzień temu był na tym reddicie wpis, gdzie ktoś wyrażał wątpliwości czy zaniepokojenie związane z potencjalnym konfliktem z udziałem Polski. W komentarzach fala: Nato, Nato art 5, Nato… Abstrahując od wysokiej szansy, że żadna z tych osób nie przeczytała art 5. ze zrozumieniem, to śmiesznie się po takiej lekturze czyta wpisy takie jak ten.
Nie wiem jakim trzeba było byc dzbanem, żeby uważać, że USA to przyjaciel. Przecież wuj sam zawsze realizował swoje interesy, ot za czasów SSSR po prostu każdy chciał obsikać jak najwięcej.
No I prawidłowo. Skończyła się “jazda na gapę” Europy…
Patrząc na to, co USA wyprawia pod kątem relacji międzynarodowych, mam obawę, że USA dąży do odseparowania się od NATO do takiego stopnia, że jak Rosja zaatakuje Europę, to nie będą stroną konfliktu. A powiem jeszcze bardziej foliarsko: może nawet USA obróci się przeciwko EU w tym konflikcie.
Zaznaczam, że jest to tylko obawa. Nie próbuję uprawiać tu jasno(czarno)widzctwa.
Dlaczego tego ruskiego agenta na stanowisku prezydenta USA nie można jakimś nowiczokiem poczęstować?
Chwilowo Tramp ma problem z tym planem. Kongres się obudził i zaczyna go lekko blokować. Czyli największy problem Trampa. Zarówno republikanie i Demokraci widzą, że maga za bardzo rośnie,