Jeszcze jakiś czas temu podawano Czechy za wzór jeśli chodzi o dzietność. Często argumentowano to [m.in](http://m.in) dostępem do legalnej aborcji w przeciwieństwie do Polski.
Jak widać, chyba jednak bardziej chodzi o mentalność i styl życia.
ResearcherLocal4473 on
No i dobrze, niech ziemia ma trochę oddechu
lithium-chicken on
>Próba uchwycenia tego, dlaczego do niego doszło, jest niezwykle trudna. Tak samo, jak nie da się wprost wykazać, że określone działania czeskiego rządu w zakresie polityki prorodzinnej spowodowały, że zaczęło się rodzić więcej dzieci. Możemy dostrzegać pewne związki i je opisywać, ale literalnych dowodów na tym polu nigdy nie będzie – mówi Interii prof. Wojciech Janicki, geograf z UMCS w Lublinie, Członek Rządowej Rady Ludnościowej oraz Komitetu Nauk Demograficznych PAN.
Choć o jednoznaczną diagnozę trudno, ekspert OSW dr Krzysztof Dębiec, wskazuje, że mniejsza liczba urodzeń mogła wiązać się ze spadkiem poziomu życia.
>Podobnie na sytuację patrzy **szefowa Rządowej Rady Ludnościowej prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak**, wskazując na rosnące ryzyko związane z sytuacją geopolitczyną. **- Część działań w ramach polityki publicznej w Czechach mogła działać**, ale w związku ze wzrostem niepewności, nastąpił spadek i powrót do niższej dzietności – mówi Interii.
Interesting-Season-8 on
straszne, będzie trzeba korporacje opodatkować i w końcu zrobić coś z wzrostem produktywności przez ostatnie wieki i z jednoczesną stagnacją płac… Jak McDonald to przeżyje?
Anonyya on
Kurevsko nedobre novinki🥀
MinecraftWarden06 on
Przecież tam wszystko jest dobrze, we wszystkim są lepsi od nas i na każdy problem mają idealne rozwiązanie, my jesteśmy 100 lat za nimi, wypowiedzmy wojnę Czechom i się im poddajmy /s
8 commenti
Zawsze muszą być przed nami…
Jeszcze jakiś czas temu podawano Czechy za wzór jeśli chodzi o dzietność. Często argumentowano to [m.in](http://m.in) dostępem do legalnej aborcji w przeciwieństwie do Polski.
Jak widać, chyba jednak bardziej chodzi o mentalność i styl życia.
No i dobrze, niech ziemia ma trochę oddechu
>Próba uchwycenia tego, dlaczego do niego doszło, jest niezwykle trudna. Tak samo, jak nie da się wprost wykazać, że określone działania czeskiego rządu w zakresie polityki prorodzinnej spowodowały, że zaczęło się rodzić więcej dzieci. Możemy dostrzegać pewne związki i je opisywać, ale literalnych dowodów na tym polu nigdy nie będzie – mówi Interii prof. Wojciech Janicki, geograf z UMCS w Lublinie, Członek Rządowej Rady Ludnościowej oraz Komitetu Nauk Demograficznych PAN.
Choć o jednoznaczną diagnozę trudno, ekspert OSW dr Krzysztof Dębiec, wskazuje, że mniejsza liczba urodzeń mogła wiązać się ze spadkiem poziomu życia.
>Podobnie na sytuację patrzy **szefowa Rządowej Rady Ludnościowej prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak**, wskazując na rosnące ryzyko związane z sytuacją geopolitczyną. **- Część działań w ramach polityki publicznej w Czechach mogła działać**, ale w związku ze wzrostem niepewności, nastąpił spadek i powrót do niższej dzietności – mówi Interii.
straszne, będzie trzeba korporacje opodatkować i w końcu zrobić coś z wzrostem produktywności przez ostatnie wieki i z jednoczesną stagnacją płac… Jak McDonald to przeżyje?
Kurevsko nedobre novinki🥀
Przecież tam wszystko jest dobrze, we wszystkim są lepsi od nas i na każdy problem mają idealne rozwiązanie, my jesteśmy 100 lat za nimi, wypowiedzmy wojnę Czechom i się im poddajmy /s
To jest bardzo źle