Albo się pozbieramy, albo dzieci urodzone w 2025 roku będą się w szkole uczyły ruskiego zamiast angielskiego, tak samo jak ich dziadkowie.
Felczer on
Trump kocha się z Putinem bo wspólnie dzielą XIX wieczna wizję świata wielkich potęg ze swoimi strefami wpływów które decydują o losach maluczkich (takich jak my) nad ich głowami. Nie potrzeba tu żadnych haków Putina na Trumpa, oni po prostu mają fundamentalnie takie same, autorytarne i imperialne poglądy.
wandr99 on
Czyli teraz czeka nas intensyfikacja antyunijnej, ruskiej, szurskiej propagandy i botów już nie tylko ze Wschodu ale i z Zachodu. Wprost cudownie!
Optimal_Appearance47 on
Putin musi mieć nagrania pomarańczowego z epsteinem, innego wytłumaczenia na to nie ma
_barat_ on
Jakkolwiek może się to nie podobać wielu jeżeli UE nie podda się procesowi federalizacji to marnie widzę nasz region za 20-30 lat.
Niestety wymagałoby to wybrania wspólnego języka urzędowego gdzie wszyscy władają nim przynajmniej na poziomie B2. Lokalne języki nadal mogą istnieć oczywiście.
Wymagałoby to także innego systemu jeżeli chodzi o wybory. Niestety pewnie byłoby to zbliżone do tego w USA.
“Last but not least” – jest to tylko SciFi ponieważ “narodowcy” wszelkich maści potrafią głośno krzyczeć. Oczywiście wielu ma sporo racji chcąc zachować “niepodległość” i “tożsamość narodową” i nie tyczy się to wyłącznie Polski a każdego z krajów UE.
UE musi stać się bardziej “Agile”
Mercutio217 on
To nawet nie chodzi o Putina. Po prostu Trump nie traktuje Rosji jako “rywala” stanów, ani też na kumpla. Chce po prostu na niej zarabiać. Z tego też powodu chce “rozpykać” Unię: przez następną dekadę każdy kraj, który faktycznie z niej wyjdzie, będzie dostawał świetne oferty handlowe i inwestycyjne od Stanów, być może nawet dla nich nieopłacalne. A jak już Unii nie będzie, to deale zawsze można zmienić 😉
To ekwiwalent strategii biznesowej Starbucksa w stanach: wchodził do małych miejscowości i oferował dobra i tańszą kawę, która nagle robiła się nie tak dobra i nie tak tania jakieś 5 minut po padnięciu ostatniego lokalu konkurencji.
To się nie skończy na Trumpie: zarówno R jak i D widzą, że ta strategia działa. D będą teraz grać tak samo, tylko z innym uśmiechem.
Johnny_SWTOR on
Nie zapraszajmy go do Polski.
Nie załatwiajmy mu dziesięciu dziwek, żeby na niego srały i sikały
Nie nagrywajmy tego.
I nie szantażujmy go.
Na pewno zmieni zdanie.
8 commenti
Albo się pozbieramy, albo dzieci urodzone w 2025 roku będą się w szkole uczyły ruskiego zamiast angielskiego, tak samo jak ich dziadkowie.
Trump kocha się z Putinem bo wspólnie dzielą XIX wieczna wizję świata wielkich potęg ze swoimi strefami wpływów które decydują o losach maluczkich (takich jak my) nad ich głowami. Nie potrzeba tu żadnych haków Putina na Trumpa, oni po prostu mają fundamentalnie takie same, autorytarne i imperialne poglądy.
Czyli teraz czeka nas intensyfikacja antyunijnej, ruskiej, szurskiej propagandy i botów już nie tylko ze Wschodu ale i z Zachodu. Wprost cudownie!
Putin musi mieć nagrania pomarańczowego z epsteinem, innego wytłumaczenia na to nie ma
Jakkolwiek może się to nie podobać wielu jeżeli UE nie podda się procesowi federalizacji to marnie widzę nasz region za 20-30 lat.
Niestety wymagałoby to wybrania wspólnego języka urzędowego gdzie wszyscy władają nim przynajmniej na poziomie B2. Lokalne języki nadal mogą istnieć oczywiście.
Wymagałoby to także innego systemu jeżeli chodzi o wybory. Niestety pewnie byłoby to zbliżone do tego w USA.
“Last but not least” – jest to tylko SciFi ponieważ “narodowcy” wszelkich maści potrafią głośno krzyczeć. Oczywiście wielu ma sporo racji chcąc zachować “niepodległość” i “tożsamość narodową” i nie tyczy się to wyłącznie Polski a każdego z krajów UE.
UE musi stać się bardziej “Agile”
To nawet nie chodzi o Putina. Po prostu Trump nie traktuje Rosji jako “rywala” stanów, ani też na kumpla. Chce po prostu na niej zarabiać. Z tego też powodu chce “rozpykać” Unię: przez następną dekadę każdy kraj, który faktycznie z niej wyjdzie, będzie dostawał świetne oferty handlowe i inwestycyjne od Stanów, być może nawet dla nich nieopłacalne. A jak już Unii nie będzie, to deale zawsze można zmienić 😉
To ekwiwalent strategii biznesowej Starbucksa w stanach: wchodził do małych miejscowości i oferował dobra i tańszą kawę, która nagle robiła się nie tak dobra i nie tak tania jakieś 5 minut po padnięciu ostatniego lokalu konkurencji.
To się nie skończy na Trumpie: zarówno R jak i D widzą, że ta strategia działa. D będą teraz grać tak samo, tylko z innym uśmiechem.
Nie zapraszajmy go do Polski.
Nie załatwiajmy mu dziesięciu dziwek, żeby na niego srały i sikały
Nie nagrywajmy tego.
I nie szantażujmy go.
Na pewno zmieni zdanie.
Divide et impera