
Sono stato a Empik qualche giorno fa e pensavo di aver finalmente trovato dei bei libri sulla biologia. Quando sono tornato a casa ho inserito il nome di questa casa editrice su Internet e ho visto solo recensioni nella media (5/10), come al solito per i libri scientifici. La maggior parte delle persone scriveva che si trattava solo di sciocchezze dei creazionisti (peggio ancora, provenienti dagli Stati Uniti) che manipolavano intenzionalmente i dati e si opponevano alla teoria dell’evoluzione. Dopo aver dato un’occhiata più da vicino ai titoli di questi libri, solo allora ho visto che avevano ragione e letteralmente tutti si oppongono alla teoria di Darwin e cercano di confutarla xd. Qualcuno lo ha letto ed è proprio vero? È così brutto in Empik che vendono già queste schifezze?
https://i.redd.it/2fkrt40o727g1.jpeg
di BbutBisB
14 commenti
Empik sprzedajw to co ludzie kupują, może tam byle ściek wlecieć, jak ktoś kupi, to dobrze
Sprzedają od dawna, i to nie tylko o kreacjonizmie ale też o wielkiej Lechii
Jeżeli stoją na półce z fantastyką to wszystko w porządku
Pieniądz nie śmierdzi.
Niestety tak. Ostatnio widziałam wypociny Hancocka w sekcji historia.
Czytałem jedną książkę, „Deewolucja” Behego i była nawet ciekawa i wydawało się być merytorycznie zrobiona. Nie wiem jak inne
Co złego, że próbują obalić. Wkońcu to wciąż jedynie teoria, choć zgadzam się że przynajmniej z sensem powinni pisać a nie wyciągać informacje niewiadomo skąd.
Bo cenzura to dobra rzecz?
tak
Sprzedaja tez Ai gowno, nie dziwi mnie ze biora cokolwiek ktos da bez patrzenia lol
Mnie w Empiku najbardziej wkurza to, że zauważyli, że książki z chwytliwymi i szokującymi tytułami się sprzedają i teraz jest mnóstwo pozycji typu “Życie wśród idiotów”. Wszystkie na jedna modłę, nijaka treść, niczym się nie wyróżniają, byle cos nabazgrać i dać głośny tytuł.
Hajs się zgadza, więc sprzedają
No przecież to firma, która ma generować zyski, a nie uniwersytet, a i uniwersytety są przesiąknięte tropieniem pieniądza. Post w stylu dwudziestolatka z wyidealizowanym spojrzeniem, który szuka ludzi do wzajemnej adoracji i jojczenia jak to wiele jest nieracjonalności na około. Tak, to jest rage, bo bez jaj – serio jesteś zaskoczony/a?
Wczoraj w sekcji “literatura faktu” widziałem książkę Bernatowicza