
Questo argomento è emerso nel mio gruppo di quartiere. A proposito, è privato, quindi mi sono preso la libertà di offuscare con noncuranza i nomi e le foto.
In realtà ci sono due argomenti qui. Dovrebbe essere permesso ai senzatetto di divertirsi nei complessi residenziali perché dovremmo essere empatici come società e la protezione è in qualche modo utile?
Secondo me, un senzatetto dovrebbe allontanarsi dal nostro luogo di residenza se disturba l’ordine con il suo comportamento o il suo aspetto. Paghiamo l’affitto per vivere nella nostra bolla, ed è così che dovrebbero essere la nostra casa e il nostro quartiere. È qui che i bambini crescono, ci rilassiamo e conduciamo le nostre vite. Posso capire le stazioni ferroviarie, i parchi, le spiagge, ecc. (anche se si può discutere se qualcuno che non paga affatto le tasse e non beneficia dell’assistenza sociale dovrebbe avere accesso a questo tipo di posti). Se qualcuno la chiama mancanza di empatia, va bene.
La seconda questione è la questione del corpo di guardia. Secondo me ha senso (soprattutto perché costa 2 PLN a residente), perché ho visto con i miei occhi come ha cacciato i barboni che adescavano fuori dal negozio. La domanda è: è legale? E se qualcuno nega e non va? La polizia può portarlo fuori dalla tenuta?
Qual è la tua opinione a riguardo?
https://i.redd.it/k0meb4qw7m7g1.png
di ContributionNo3013
7 commenti
Stróżówki, grodzone osiedla. Wszystko bym to wyciął w pień. Patologia jakaś, że przejść nie mogę przez osiedle bo ploty i szlabany są i ogrodzili sobie hektary terenu w środku miasta zaburzając jego naturalna tkankę, więc mam iść kilometr na około. Tak jak jest służebność przejazdu, tak osiedla powinny mieć służebność przejścia pieszego. Albo odwiedzam znajomego a gość w wymiętolonej koszuli z napisem ochrona pyta mnie do kogo idę. Odpowiadam “na górę” i idę dalej, bo chuj go to obchodzi. Ludzie którzy czują dzięki takim rozwiązaniom fałszywe poczucie bezpieczeństwa to też niezłe przypadki. Najlepszy jest argument “ale dzieci”. Mam nadzieję że dziecka nigdy nie wyślesz do sklepu bo jeszcze żula zobaczy. Pewnie do szkoły ma prywatna eskortę do 15 roku życia SUVem pod drzwi.
Jak się boisz żuli albo robią syf to dzwoń na straż miejską albo policję. Tak to powinno działać, a nie bieda prywatne tereny dla ludzi którzy zarabiają jedną albo dwie średnie krajowe, a chcieliby być w środku miasta waćpanami jak Elon Musk z własnym polem golfowym, oczywiście 15 minut od centrum i blisko wszystkich usług publicznych, tylko byle te usługi razem z plebsem nie postawiły nogi na moim osiedlu! Działka autonomiczne sobie zamontujcie na tej stróżowce.
Zwolnić ochronę. Na stróżówce posadzić bezdomnego.
I cyk. Dwa problemy rozwiązane na raz.
Komentarze na fb to nowotwór nad nowotworami. Pierwszy komentarz to jeden z wielu mądralińskich, którzy służą pomocą – Zrób coś/daj komuś coś za damo, bo mi się dupy nie chce ruszyć i nie kiwnę palcem. Od Mikołaja tylko proszę na Święta, aby ten FB wreszcie upadł kiedyś na głupi ryj i nie wstał, jak Nasza-klasa.
Nie widzę sensu prywatnych osiedli, Polska jest bezpiecznym krajem i odgradzanie się od reszty miasta murami i ochrona jest po prostu śmieszne. To nie Brazylia
Bezdomnym się powinno pomagać, ale nie przez dawanie im grzebać w śmieciach czy spać po klatkach.
Nie mam żadnych stróżówek i płotów na osiedlu i nie widziałem bezdomnego od kilku lat jak tu mieszkam. Raz na rok się zdarzy że ktoś coś zniszczy, ale to równie dobrze mogła być niesforna młodzież albo fani sportu i rekreacji. Trochę nie widzę powodu do paniki.
Jedyny sens jaki mają to zatrudnienie dla inwalidów i emerytów. Na osiedlu koleżanki jedyne co ochrona zatrzymuje to mnie jak prowadzę rower (jak na nim jadę to mają w dupie).