Share.

    9 commenti

    1. andrusbaun on

      To jest dramat. Takim środowiskom zależy na wyjściu z UE. Dlaczego? Bo w UE są regulacje, środowiska przestępcze nie mogą “współpracować z Policja”, a władza nie może robić oczywistych wałków w biały dzień.

      Oni chcą Polski, w której Policja boi się działać i nie ma nic do gadania. Rządzonej przez oligarchię i mafię.

      Dlatego środowiska kibolskie, dlatego konfederaci chcą wyjść z UE. To dlatego Rosja wspiera środowiska skrajne w Polsce (także te lewicowe).

      Oni chcą Polski w której lokalny gang będzie mógł ściagać haracze od wszystkich przedsiębiorców, a Policja nie będzie nic z tym robić. Oni chcą Polski gdzie gangusy będą mogli bezkarnie wykorzystywać młode dziewczyny i sprzedawać narkotyki.

      Tu trzeba zdecydowanych działań, takich jak w Rumuni.

      Bierność władz sprawiła, że przy klubach piłkarskich wyrósł nam poważny problem.

    2. Ale to będą kibice, czy piłkarscy fanatycy powiązani ze świadkiem przestępczym?

    3. umotex12 on

      Wtedy mielibyśmy drugie Włochy, w zasadzie powrót do quasimafijnych* stosunków.

      Trochę mnie to martwi, bo Polacy stali się mocno bierni. Niskie przestępstwo, brak protestów, jeśli nikt nie zorganizuje, ogólnego buntu społecznego. Mogliby do czegoś takiego dopuścić.

      * nie cierpię nowej reformy ortografii istg

    4. mikelson_6 on

      Bardzo fajnopolacki artykul, stek teorii niepopartych niczym byle tylko nastroić społeczeństwo przeciwko Prezydentowi

    5. vivantho on

      “Jak chce komuś zaszkodzić to zaszkodzi najbardziej sobie”

    6. Different_Citron_160 on

      O tak jeszcze partii kiboli brakowało w tym kociołku menelno-mafijno-katolskim.

    7. Disastrous_War_3498 on

      Do wszystkich przerażonych, byłem kibolem ponad 20 lat. Kibice nie założą żadnej partii bo mają to w dupie to raz, dwa to interesuje ich tylko biznes narkotykowy i napierdalanie się po gębach.

      Nie stanowią żadnej sił politycznej i są skłóceni między sobą w własnych ekipach. A co dopiero w całej Polsce.

    8. Radbug11 on

      Nie wyobrażam sobie tego. Jak kibic np. Lechii miałby oddać swój głos na powiedzmy przewodniczącego partii, który jest zadeklarowanym kibicem i fanatykiem Arki? Jak mieliby współpracować, gdy na co dzień są w stanie pobić kogoś idącego spokojnie po chodniku w innych barwach niż ich.

      W tej chwili zdecentralizowany ruch kibicowski to już jest siła. U nas generalnie niemal wszystkie grupy kibicowskie są prawicowe. i paradoksalnie to, że nie jest to zorganizowana współpraca jest ich największ siła. łatwiej sie zjednoczyć wobec jednej głównej i ogólnej idei np. patriotyzm, nacjonalizm, sprzeciw wobec imigracji itp. niż powiedzmy “regulaminu partyjnego”.

    9. MysteriousHunter1 on

      Wyobrażam sobie taką partię, wciąż podzieloną na frakcje. Nie mówię o oczywistych podziałach typu Wisła Kraków kontra Cracovia.

      Na porządku dziennym w czasie głosowania byłyby wyłamania z ~~dyscypliny partyjnej~~ narzuconego sposobu myślenia i poglądów. Na przykład kibice KS Cracovia trzymają się razem z Arką Gdynia i Lechem Poznań. Nagle jednak ci ostatni się zbuntują i koniec.

      Parafrazując klasykę, “nie mamy wystarczającej liczby głosów i co nam zrobisz?”

    Leave A Reply