Share.

    9 commenti

    1. bunnytsukino2137 on

      rok 2015: liczba urodzeń 369 tyś
      rok 2025: liczba urodzeń 238 tyś

      oczywiście urodzenia żywe

      Kielce:
      rok 2015: liczba urodzeń 1703
      rok 2024: liczba urodzeń 1131

    2. greetings_from1 on

      Z jednej strony: mniejsza dzietność, więc nie ma potrzeby utrzymywania tylu oddziałów położniczych.

      Z drugiej: jak kobiety mają się decydować na dziecko, kiedy masz w perspektywie to, że od najbliższej porodówki dzieli cię kilkadziesiąt km i może to stwarzać zagrożenie dla zdrowia i życia matki?

    3. Brazna alkoholowa tez w kryzysie, wiec jednak prezes nie mial racji, ze dziewczyny nie rodza dzieci bo wola dac w szyje.

      No kto by pomyslal.

    4. skoro dzietność spada to może to dobra opcja? nie wiem nie znam się.

    5. marc_the_hitchhiker on

      Ponad połowa powiatów województwa świętokrzyskiego nie ma ani jednej porodówki. Nie rodzą się dzieci, więc zamykamy porodówki – nie ma dostępu do opieki okołoporodowej, więc podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka jest trudniejsze.

      Europa średnio wydaje około 10% PKB na publiczną ochronę zdrowia, a my 6,3%. Państwo się zwija, dostęp do usług publicznych jest coraz gorszy, Polska powiatowa wymiera, za to ceny mieszkań w miastach wystrzeliły w górę, więc jak już ktoś chce uciec do miasta, to i tak nie może sobie na to pozwolić. Jest to szczególnie dotkliwe w Świętokrzyskiem, gdzie mamy wysokie bezrobocie, niskie średnie płace i jedne z najwyższych cen nieruchomości w stosunku do zarobków.

      https://preview.redd.it/kef5ahrtrxtg1.png?width=960&format=png&auto=webp&s=926eb6c4321b85f444c6a729bf2d8e5eb628646e

    6. Ok_Food4591 on

      No tak, dzieci to przyszłość, w którą trzeba inwestować i dla której się poświęcać. Tak długo, jak to ktoś inny inwestuje i poświęca. Nie będę przecież płacić za porodówkę, z której korzysta tylko jedna kobieta miesięcznie /s

    7. Rarog1000101 on

      Ależ mnie denerwuje podejście, że niska dzietność to w jakiś sposób usprawiedliwia. Hańba wam…

    8. lemmikki1234 on

      Tak to jest jak ze strategii rozwoju robimy biznes. O ile nie zmienimy podejścia i przestamiemy patrzeć wyłącznie na opłacalność oddziałów, to demografia nawet nie drgnie. Tak samo szkoły, typowa strategia to “po co budować nowe szkoły skoro jest mniej uczniów” i lokalnie gdzie szkoła ma ponad 1000 uczniów podpierają się uogólnioną statystyką dla kraju.

    Leave A Reply